Co nas wkurza ze strony kierowcy lub motorniczego?

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 10 mar 2011, 11:10

Apropo Grodzia, to czy niektóre autobusy myje się tam paliwem? Bo aż fioletowe od zewnątrz są...

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 10 mar 2011, 11:24

levar pisze:W Grodziu jest myjkowy. W MZA też mógłby być i przelecieć szlauchem. Tylko niestety trwałoby OC może nawet 2x dłużej :(.
Zwykłym szlauchem byś ten cały syf rozbabrał.
Co do myjkowego to zależy gdzie jest bo w Pruszkowie go na pewno nie ma i na zachodnim też nie widziałem :D

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 10 mar 2011, 15:22

Na klementowickiej.
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

tomek0409
Posty: 125
Rejestracja: 13 wrz 2008, 18:05

Post autor: tomek0409 » 10 mar 2011, 15:31

levar pisze:W Grodziu jest myjkowy.
Ale on tylko myje od zewnatrz.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 10 mar 2011, 20:30

reserved pisze:Dobrze, ale mi chodzi o to, że zrobił to od niechcenia jakby łaskę robił, że wyszedł z kabiny! Nie czepiajcie się tej klapy. :/
Robił to od niechcenia bo pewnie nie miał na to najmniejszej ochoty. Zrobił to, czyli obowiązek wykonał, ale nie wymagaj radosnych podskoków.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 10 mar 2011, 20:53

tomek0409 pisze:
levar pisze:W Grodziu jest myjkowy.
Ale on tylko myje od zewnatrz.
Czy ja wiem.. Wozy, którymi jeżdżę 199, są w środku czyste... ;]

fraktal
Posty: 5599
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 10 mar 2011, 22:20

Szeregowy_Równoległy pisze:
reserved pisze:Dobrze, ale mi chodzi o to, że zrobił to od niechcenia jakby łaskę robił, że wyszedł z kabiny! Nie czepiajcie się tej klapy. :/
Robił to od niechcenia bo pewnie nie miał na to najmniejszej ochoty. Zrobił to, czyli obowiązek wykonał, ale nie wymagaj radosnych podskoków.
Dobrze, że w ogóle wyszedł. Zawsze mógł tego wcale nie zrobić. A to, że się ubierał, no cóż, pewnie bał się, że się przeziębi. Prawdę mówiąc, trudno z twojego opisu jednoznacznie wywnioskować, czy rzeczywiście mu się nie chciało, czy nie chciał się przeziębić. No co - zostałem zrugany na forum, że (cytuję z pamięci) "kierowca nie ma obowiązku się przeziębić", to się do tego stosuję.

reserved
Posty: 13932
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 10 mar 2011, 22:54

Szeregowy_Równoległy pisze:Zrobił to, czyli obowiązek wykonał, ale nie wymagaj radosnych podskoków.
Tak, ale mimo wszystko wydaje mi się, że jeśli siedzisz załóżmy na kasie ale nie chcesz wykonywać tego zawodu robisz to od niechcenia to chyba nie powinieneś powiedzmy jajek obijać itd. No coś w tym stylu.

[ Dodano: |10 Mar 2011|, 2011 22:56 ]
Chociaż i sam niepełnosprawny chyba zbyt kulturalny to nie był. Nie podziękował nawet, a nie machał nic kierowcy, żeby mu pomógł wsiąść tylko czekał, bo "mu się to należy". No ale z racji niepełnosprawności nie będę się go czepiał.

fraktal
Posty: 5599
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 10 mar 2011, 23:01

reserved pisze:a nie machał nic kierowcy, żeby mu pomógł wsiąść
Bo nie powinien nic tam machać tylko nacisnąć guzik i czekać. Chociaż nierzadko wózkowicze podjeżdżają pod pierwsze drzwi, żeby ich kierowca nie olał.

reserved
Posty: 13932
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 10 mar 2011, 23:31

No to nie wciskał żadnego guzika raczej.

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 11 mar 2011, 0:18

reserved pisze:No to nie wciskał żadnego guzika raczej.
To i tak ma fart że kierowca do niego wyszedł, z łaską ale wyszedł. Inny by to olał w pizdu i nic by mu za to nie zrobili.

fraktal
Posty: 5599
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 11 mar 2011, 2:10

Tahamata pisze:To i tak ma fart że kierowca do niego wyszedł, z łaską ale wyszedł. Inny by to olał w pizdu i nic by mu za to nie zrobili.
Tu bym jednak polemizował. Jak skargę napisze niepełnosprawny na wózku, to kierowca będzie miał kłopoty, żeby się obronić. A przynajmniej miał kiedyś, chyba że teraz już zapanowała kompletna degrengolada. Na wszelki wypadek nie polecałbym stosowania się kierowcom do powyższej rady, żeby nie musieli tego sprawdzać na własnej skórze i być narażonymi na negatywne konsekwencje.

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 11 mar 2011, 2:19

reserved pisze:Kierowca widząc, że na przystanku siedzi na wózku niepełnosprawny z zamiarem wejścia do autobusu. Kierowca maksymalnie obniża podłogę, ten czeka pewnie na kierowcę.
Nie machnął ręką kierowcy żeby do niego wysiadł nie wcisnął przycisku który jest na burcie pojazdu dla wózków. Więc skąd kierowca miał wiedzieć że czeka na niego? zrobił swoje użył przyklęku i koniec.

reserved
Posty: 13932
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 11 mar 2011, 7:39

Tahamata pisze:Więc skąd kierowca miał wiedzieć że czeka na niego?
Podjechał wózkiem pod wejście i czekał. Kierowca też na niego czekał aż wsiądzie. W koncu po mi nucie kierowca zniecierpliwiony zaczął się ubierać i wyszedł do niego. O tak to wyglądało.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 11 mar 2011, 9:52

fraktal pisze:Tu bym jednak polemizował. Jak skargę napisze niepełnosprawny na wózku, to kierowca będzie miał kłopoty, żeby się obronić. A przynajmniej miał kiedyś, chyba że teraz już zapanowała kompletna degrengolada. Na wszelki wypadek nie polecałbym stosowania się kierowcom do powyższej rady, żeby nie musieli tego sprawdzać na własnej skórze i być narażonymi na negatywne konsekwencje.
Czyli jak niepełnosprawny napisze dowolną skargę, to kierowca zostanie "udupiony" dla przykładu? Tak to odebrałem, (oczywiście mając na myśli przypadki, kiedy to pasażer zawini)

Zablokowany