Ciekawe dlaczego? Przez Zetki?Georg pisze:Dla równowagi, żeby Bródno nie miało za dobrze, w ten weekend zetną jeszcze 169 do 15 minut.
Rozkłady tramwajowe od reformy 4/8 (sezon 2015/16)
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Tak. 169 jest dawcą dla Zetek z okazji zamkniętego Ronda Babka dla tramwajów.
Żałosne i weź później wytłumacz zwykłemu pasażerowi, że 169 jest pocięte, bo potrzeba tabor na Zetki w innych częściach miasta...
Nie mogli pociąć 500, bo połączenie Bródna z Babką i tak już pocięto o połowę z okazji skrócenia dla 1.
Może zabraknie motorowych. Część zostanie oddelegowana do pracy przy 79, którą stworzono raczej w ostatniej chwili, a przecież są jeszcze urlopy, lato itp.ashir pisze:Musiała, bo?
Nie przeliczałem jeszcze tego, ale liczba brygad przecież spadnie?
O, Żoliborz będzie na 9, szkoda że tylko niską podłogą (tramwaje wysokopodłogowe będą na tej linii tylko na porannych dodatkach: 3 z Woli, 1 z Pragi i 3 z Mokotowa). A ubytki brygad na 35 to jakiej linii zawdzięczamy? 
Jeśli to tylko kwestia miejsc postojowych to czy w związku z tym, nie można by na okres tych kilku tygodni wydłużyć część kursów 1 na Żerań Wschodni? Znajdzie się tam miejsce na kolejne 2 składy. Owszem, część tramwajów zrobi dodatkowe kilometry praktycznie na pusto, ale przynajmniej ludzie na Bródnie wsiądą rano do tramwaju.Flash8222 pisze:a na Annopolu ustawisz tylko dwa składy.
Myślałem, że TW już umieją przesadzać motorowych...
112 i 128 również dwukrotnie rzadziej w ten weekend z powodu Zetek co w przypadku 128 i alternatywy dla zawieszonych tramwajów z Grójeckiej również nie jest fajne. Do tego 128 oczywiście nie jest wyróżnione na stronie z rozkładami mimo mocnego cięcia rozkładu.ashir pisze:Żałosne i weź później wytłumacz zwykłemu pasażerowi, że 169 jest pocięte, bo potrzeba tabor na Zetki w innych częściach miasta...
Ale podobno będą dobre postoje. Poprzednim razem jak jeździło co 20min. to były 4 brygady a teraz będzie 5 brygad.dzidek pisze:112 i 128 również dwukrotnie rzadziej w ten weekend z powodu Zetek co w przypadku 128 i alternatywy dla zawieszonych tramwajów z Grójeckiej również nie jest fajne. Do tego 128 oczywiście nie jest wyróżnione na stronie z rozkładami mimo mocnego cięcia rozkładu.ashir pisze:Żałosne i weź później wytłumacz zwykłemu pasażerowi, że 169 jest pocięte, bo potrzeba tabor na Zetki w innych częściach miasta...
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
Dlaczego to co się dzieje ostatnio z rozkładami tramwajowymi zaczyna wyglądać jak PKP w latach 90-tych? Ograniczanie częstotliwości (liczby kursów), ograniczanie liczby silnych linii na rzecz połączeń socjalnych, nieustające zmiany rozkładów i żonglowanie częstotliwościami (co się pasażer przyzwyczai że jakieś połączenie jest dla iego dobre to akurat przy następnej zmianie jest ono cięte). Prawie jak PKP-owskie wygaszanie popytu.
Pominę przez litość samą "reformę" 4/8. Ale już po 2 miesiącach pocięto kursy w Alejach Jerozolimskich (zwłaszcza przesławne 77) i pod pretekstem wakacji pocięto wszystkie mocne na pseudo-mocne oraz część linii średnich na słabe. Oczywiście tylko część - tak aby na każdym ciągu posypała się koordynacja (najlepszy przykład to al JP II gdzie są teraz 3 linie - każda z inną częstotliwością w szczycie - 11 co 12min, 17 co 8min, 33 co 6 min, na dodatek "przypadkowo" jeżdżą stadami, równie ciekawie było w Alejach gdzie najpierw jechało stado w Grójecką, potem po przerwie stado w Towarową - i tak na zmianę). To co się dało w ubiegłych latach (delikatne zmniejszenie częstotliwości wszystkich linii) teraz się "nie da" (BusMan nie pozwoli?)
Zrobiło się bardzo gęsto w Alejach, prasa napisała artykuł więc z marketingowym przytupem zwiększono liczbę kursów - na 77, drobne roszady wykonując na 9 (ale pod hasłem "będzie więcej kursów") - i równocześnie cichaczem pocięto wieczorne 33 (przed ww zmianami 33 jeździło z MPM co 10 min do 22.32, obecnie od 21.22 już jest wyszczerbione). Oczywiście nie dało się przerobić całego rozkładu więc tylko wcięto co drugi-trzeci kurs - i teraz odjazdy z MPM i DC na ciag al. JP II po 21.30 mają odstępy co 4-10-16min. PKP.
Wracając do Alej Jerozolimskich - długo częste poranne 77 nie przetrwało - już od 8.08 jest zawieszone. Niby poprawi się 9 w porannym szczycie (na co 3-6 min) ale co trzeci kurs będzie skrócony. Przy okazji potnie się 1 przerabiając ją na linię słabą (niech Bródno oduczy się korzystania z tramwajów). No i 79 - wspaniały przykład rozdzielania potoku na dwa środki transportu ("a niech sobie biegają między przystankami"), na dodatek dowożące donikąd - bo przystanek Hale Banacha jest (poza bezpośrednio zainteresowanymi pietruszką itp) w środku niczego - do najbliższej przesiadki ponad 300m piechotą a i ta przesiadka jest marna (przyda się tylko chętnym na Wolę), większość ma do wyboru jazdę od początku swojej trasy zatłoczonym Z-9 lub spacer do tegoż na przyst Hale Banacha i ponowną przesiadkę na super-węźle pl. Narutowicza
Co nas czeka przy następnej zmianie rozkładów?
Pominę przez litość samą "reformę" 4/8. Ale już po 2 miesiącach pocięto kursy w Alejach Jerozolimskich (zwłaszcza przesławne 77) i pod pretekstem wakacji pocięto wszystkie mocne na pseudo-mocne oraz część linii średnich na słabe. Oczywiście tylko część - tak aby na każdym ciągu posypała się koordynacja (najlepszy przykład to al JP II gdzie są teraz 3 linie - każda z inną częstotliwością w szczycie - 11 co 12min, 17 co 8min, 33 co 6 min, na dodatek "przypadkowo" jeżdżą stadami, równie ciekawie było w Alejach gdzie najpierw jechało stado w Grójecką, potem po przerwie stado w Towarową - i tak na zmianę). To co się dało w ubiegłych latach (delikatne zmniejszenie częstotliwości wszystkich linii) teraz się "nie da" (BusMan nie pozwoli?)
Zrobiło się bardzo gęsto w Alejach, prasa napisała artykuł więc z marketingowym przytupem zwiększono liczbę kursów - na 77, drobne roszady wykonując na 9 (ale pod hasłem "będzie więcej kursów") - i równocześnie cichaczem pocięto wieczorne 33 (przed ww zmianami 33 jeździło z MPM co 10 min do 22.32, obecnie od 21.22 już jest wyszczerbione). Oczywiście nie dało się przerobić całego rozkładu więc tylko wcięto co drugi-trzeci kurs - i teraz odjazdy z MPM i DC na ciag al. JP II po 21.30 mają odstępy co 4-10-16min. PKP.
Wracając do Alej Jerozolimskich - długo częste poranne 77 nie przetrwało - już od 8.08 jest zawieszone. Niby poprawi się 9 w porannym szczycie (na co 3-6 min) ale co trzeci kurs będzie skrócony. Przy okazji potnie się 1 przerabiając ją na linię słabą (niech Bródno oduczy się korzystania z tramwajów). No i 79 - wspaniały przykład rozdzielania potoku na dwa środki transportu ("a niech sobie biegają między przystankami"), na dodatek dowożące donikąd - bo przystanek Hale Banacha jest (poza bezpośrednio zainteresowanymi pietruszką itp) w środku niczego - do najbliższej przesiadki ponad 300m piechotą a i ta przesiadka jest marna (przyda się tylko chętnym na Wolę), większość ma do wyboru jazdę od początku swojej trasy zatłoczonym Z-9 lub spacer do tegoż na przyst Hale Banacha i ponowną przesiadkę na super-węźle pl. Narutowicza
Co nas czeka przy następnej zmianie rozkładów?
Równie dobrze część kursów można było skierować na Pl. Starynkiewicza, ale to i tak sztuczny problem. Każdy pretekst do pocięcia jest dobry.Qbeer pisze:Jeśli to tylko kwestia miejsc postojowych to czy w związku z tym, nie można by na okres tych kilku tygodni wydłużyć część kursów 1 na Żerań Wschodni? Znajdzie się tam miejsce na kolejne 2 składy. Owszem, część tramwajów zrobi dodatkowe kilometry praktycznie na pusto, ale przynajmniej ludzie na Bródnie wsiądą rano do tramwaju.
Po prostu miasto nie ma pomysłu na tramwaje i to widać na każdym kroku, brak koordynacji, coraz gorsze rozkłady, światła antytramwajowe itp. Robi się tylko jakieś tam ruchy by pokazać, że coś się robi a tak naprawdę nie widać nic by szło ku lepszemu.
A jak kogoś interesuje to dzięki wydłużonej trasie na 6 do Os. Górczewska pojawiła się "Wola" na 14/6. Pozostałe brygady ma Żoliborz (9 brygad na solówki) i Praga (4 brygady na U-Booty). 