Strona 24 z 34

: 17 mar 2010, 20:33
autor: JacekM
Glonojad pisze:Niech się p. Hlebowicz cieszy, że w ogóle odbudowany zostanie ten wiadukt. Moim zdaniem powinien on zostać połączony z inwestycją pn. budowa mostu Krasińskiego. Taki kontrakcik społeczny.
=D> =D> =D>

to by było dobre :) obawiam się że jednak żoliborzanie wybraliby śmierć pod kołami pociągów ;)

: 18 mar 2010, 7:04
autor: pawcio
Niestety WMH wzdłuż S8 już przebudowano. A na Mickiewicza by się zmieściła. :D

: 18 mar 2010, 7:59
autor: Bastian
Hmm, doskonała myśl! :rotfl:

: 21 mar 2010, 20:39
autor: Kra
Glonojad pisze:Niech się p. Hlebowicz cieszy, że w ogóle odbudowany zostanie ten wiadukt. Moim zdaniem powinien on zostać połączony z inwestycją pn. budowa mostu Krasińskiego. Taki kontrakcik społeczny.

No, ewentualnie sam wiadukt tramwajowy odbudować i złośliwie 13N puszczać same :D
A są w ogóle pieniądze na ten most bo wątpię.

: 21 mar 2010, 20:40
autor: Glonojad
Zdaje się już nie ma, m.in. dzięki bohaterskiej postawie Radnych. Ale pieniądze na torowisko na nim wciąż są... :-"

: 07 kwie 2010, 20:06
autor: ja0306
Dzisiaj rano po 09:30 patrzyłem jak zamknięcie wiaduktu wpływa na ruch w relacji 16 na jezdni.
Do południa jednak korek Dyrakcja FSO-Dw.Gdański zniknał, ale przezornie wsiadłem w 18.
W TVN Warszawa za to mówili o tym tez po 17:45

: 16 kwie 2010, 0:33
autor: Bernard
Obrazek

Nowy harmonogram remontu koło Dworca Gdańskiego

Wyburzanie wiaduktu przy Dworcu Gdańskim przesunięte o tydzień z powodu sobotnich uroczystości żałobnych. Za to o dwa tygodnie wcześniej, już w poniedziałek, drogowcy zamkną przejście z południowego Żoliborza nad torami kolejowymi.


W związku z sobotnimi uroczystościami żałobnymi ratusz zmienił i tak już napięty harmonogram wymiany wiaduktu między ul. Mickiewicza a ul. Andersa. Pierwotnie planowano, że w najbliższy piątek o godz. 10 zostanie zamknięta dla ruchu ul. Słomińskiego w stronę dawnego ronda Babka. Utrudnienia miały potrwać do rana w poniedziałek. W tym czasie planowano rozbiórkę wiaduktu nad ul. Słomińskiego i podłączenie jednotorowej mijanki dla tramwajów, która miała działać do września.

Całą operację przesunięto o tydzień na weekend 23-25 kwietnia. Według urzędników wymusza to jednak wcześniejszą likwidację tymczasowej kładki na torami, z której korzystają piesi w drodze z Żoliborza do stacji metra i Dworca Gdańskiego. Dotychczas planowano, że będzie ona czynna do początku maja. Zostanie jednak zamknięta w najbliższy poniedziałek przed południem. Piesi mają korzystać z przejścia podziemnego pod torami oddalonego o 250 m w kierunku Wisły. Ratusz ma też uruchomić bezpłatny autobus spod Dworca Gdańskiego do rejonu skrzyżowania Mickiewicza i gen. Zajączka.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... kiego.html

: 21 kwie 2010, 2:07
autor: Bernard
Obrazek

Żoliborz idzie nielegalnie przez tory kolejowe

Po zamknięciu dla pieszych wiaduktu przy Dworcu Gdańskim pokonanie tego samego odcinka zajmuje cztery razy dłużej niż dotychczas. Od piątku w tym rejonie nowe utrudnienia dla kierowców, ale nieco mniejsze, niż wcześniej zapowiadano.


Południowy Żoliborz został wczoraj niemal odcięty od stacji metra i Dworca Gdańskiego. O dwa tygodnie wcześniej zamknięto tymczasową kładkę nad torami, którą chodzili piesi. - Miejski koordynator ds. remontów nie dotrzymał kolejnej obietnicy. Nie wiem, dlaczego miasto nie wytyczy przejścia przez tory - denerwuje się żoliborski radny PiS Grzegorz Hlebowicz.

Ratusz zmienił harmonogram prac przy Dworcu Gdańskim w związku sobotnimi uroczystościami żałobnymi na pl. Piłsudskiego. Zrezygnował z wyburzania wiaduktu nad ul. Słomińskiego. - By nie tracić czasu, poleciliśmy wykonawcy rozpoczęcie innych prac. Stąd decyzja o demontażu wiaduktu nad torami PKP - mówi Tomasz Kunert, rzecznik koordynatora ds. remontów.

Żeby przebić się na drugą stronę linii kolejowej, trzeba teraz korzystać z przejścia podziemnego odległego o 250 m w stronę Wisły. Od Dworca Gdańskiego do skrzyżowania ul. gen. Zajączka i Mickiewicza szybkim krokiem idzie się teraz ok. 12 minut. Wiele osób wczoraj nie wiedziało jednak, jak się przebić przez tory. - Kluczę już tu 10 minut. Podobno zamknęli przejście górą. Jak mam się dostać się na Żoliborz? - pytała Marta Ciechomska, która stała bezradnie z wózkiem dziecięcym na peronie Dworca Gdańskiego. Oznakowanie dojścia do odległego przejścia podziemnego rzeczywiście jest kiepskie. Żółte tablice stanęły tylko przy zamkniętych schodach na wiadukt. W dodatku w okolicy brakuje informacji o uruchomionej wczoraj linii autobusowej Z-5, która ma dowozić pasażerów na Żoliborz. Niewielki autobus prawie w 10 min przemierza niewielki dystans między Dworcem Gdańskim a szkołami przy ul. gen. Zajączka. Dalej zmierza do pl. Wilsona, gdzie zawraca. Niektórzy dziwią się jednak, że autobus nie zatrzymuje się przy pl. Grunwaldzkim, gdzie można by się przesiąść do tramwajów. - Przeanalizujemy tę propozycję - mówi Igor Krajnow, rzecznik ZTM. Na drugą stronę linii PKP najszybciej przebijali się wczoraj młodzi ludzie, którzy nie bacząc na zakazy, szli po torach.

Rozbiórka wiaduktu nad ul. Słomińskiego zacznie się w najbliższy piątek o godz. 10. Do rana w poniedziałek trzeba będzie zamknąć tory tramwajowe. Wczoraj okazało się jednak, że na ul. Słomińskiego utrzymany zostanie ruch w obu kierunkach - ma się odbywać po jednym pasie na objeździe wokół rozbieranego wiaduktu - ulicami Alka Dawidowskiego i Bonifraterską.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... ejowe.html

: 22 kwie 2010, 10:58
autor: tarantula01
SOKiści będa mieli żniwa. A jak będzie za dużo chodzących po torach, to pewnie solidny płot powstanie

: 28 kwie 2010, 21:49
autor: MeWa
Ktoś chyba przyszłościowo myślał...

: 28 kwie 2010, 22:41
autor: Kra
Bernard pisze:
Obrazek

Żoliborz idzie nielegalnie przez tory kolejowe

Po zamknięciu dla pieszych wiaduktu przy Dworcu Gdańskim pokonanie tego samego odcinka zajmuje cztery razy dłużej niż dotychczas. Od piątku w tym rejonie nowe utrudnienia dla kierowców, ale nieco mniejsze, niż wcześniej zapowiadano.


Kluczę już tu 10 minut. Podobno zamknęli przejście górą. Jak mam się dostać się na Żoliborz? - pytała Marta Ciechomska, która stała bezradnie z wózkiem dziecięcym na peronie Dworca Gdańskiego. Oznakowanie dojścia do odległego przejścia podziemnego rzeczywiście jest kiepskie. Żółte tablice stanęły tylko przy zamkniętych schodach na wiadukt.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... ejowe.html
Z peronu Dworca na Żoliborz to tylko metrem szanowna Pani Marto - albo bardzo naokoło jak jadą busy - przejściem podziemnym wskazanym jako "objazd dla pieszych" samemu nie da się przejechać wózkiem - nie ma podjazdów - i to tak wygląda wspaniale przygotowana dla ludzi którzy się poruszają na kółkach - szkoda, że o nich zapomniano i chyba dla nich to Z-5 może być ratunkiem.

: 02 cze 2010, 1:49
autor: Bernard
Obrazek

Łamigłówka przy Gdańskim

Drogowcy przyspieszają prace na wiadukcie na Andersa. Kolejarze finiszują z tunelem na Żoliborz. Tylko druga linia metra się opóźnia.


Obok Dw. Gdańskiego pną się filary, na których oprą się trzy wiadukty łączące ul. gen. Andersa z Mickiewicza – dwa drogowe i tramwajowy. Pierwszy wiadukt musi powstać do końca października, kiedy teoretycznie pełną parą ma ruszyć budowa drugiej linii metra, zamknięta zostanie dla aut Trasa W-Z, a objazd prowadzić będzie Słomińskiego.

Szybciej na Andersa

Jak ustaliliśmy, harmonogram znów się zmienił. Drogowcy zakładali, że do końca października przerzucą drogowy wiadukt zachodni (początkowo ruch będzie się na nim odbywał w dwóch kierunkach). Jednocześnie mieli zbudować podpory dwóch pozostałych tylko w rejonie ul. Słomińskiego, pozostawiając na później prace na torach kolejowych.

Podczas narad koordynacyjnych zapadła decyzja o przyspieszeniu prac drogowych.

– Przed rozpoczęciem budowy metra powstanie większość filarów trzech wiaduktów na Andersa, także na terenach kolejowych – mówi rzecznik koordynatora remontów Tomasz Kunert.

Małgorzata Gajewska z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych precyzuje, że musi być gotowych minimum 26 z 36 podpór. Firma Intop Tarnobrzeg musi ostro brać się do roboty. Skąd ten pośpiech? Wymusili go kolejarze przebudowujący 2. i 3. peron Dworca Gdańskiego. Tutaj trzeba wzorowej koordynacji. Filary muszą być gotowe, zanim kolejarze zaczną układać nowe tory. Obaj inwestorzy – Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych i PKP Polskie Linie Kolejowe – muszą przy tym pamiętać o inwestycji priorytetowej i do niej się dostosować: o linii metra między rondem Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim. Tutaj przygotowania się opóźniają m.in. z powodu przewlekłych procedur biurokratycznych.

Światełko w tunelu

Co jeszcze dzieje się w rejonie Dworca Gdańskiego? Trwają prace w 170-metrowym tunelu, który połączy stację metra Dworzec Gdański z ul. gen. Zajączka. Pasażerowie metra mogą na stacji Dworzec Gdański zauważyć ścianę z pustaków z niepozornymi drzwiczkami, za którymi znajduje się powstający łącznik z Żoliborzem.

– Tunel jest już przebity. Robotnicy mogą przejść od Dworca Gdańskiego do Zajączka – mówi Paweł Derlak z Polskich Linii Kolejowych. – Teraz trwa m.in. budowa szybów wind, którymi z tunelu da się wyjść na perony kolejowe. Tunel powinien być gotowy we wrześniu – zapowiada.

To będzie ogromne ułatwienie komunikacyjne. Piesi przestaną w końcu biegać przez tory w niedozwolonych miejscach.

Problemu by nie było, gdyby nad torami PKP przy Dworcu Gdańskim nadal istniał tymczasowy most dla pieszych – tzw. żoliborski most Syreny. Wbrew obietnicom ratusza w kwietniu został on rozebrany, co wzbudziło wściekłość radnych i mieszkańców Żoliborza. Powód – dzielnica została odcięta od Śródmieścia.

Wylot z tunelu znajdzie się przy zespole szkół przy ul. gen. Zajączka. Ciekawostka: buduje go za publiczne pieniądze Skanska, która w tym samym czasie u jego końca stawia prywatny apartamentowiec (większość mieszkań już jest sprzedana).

Rozebrany wiadukt obok Dworca Gdańskiego od 1948 roku łączył ul. Nowotki (dziś Andersa) z Mickiewicza. W ostatnich latach jego stan groził katastrofą budowlaną. Przygotowania do odbudowy poprzedził konflikt z Zielonym Mazowszem, które sprzeciwiało się odbudowie obiektu w wersji trzy razy szerszej i wpuszczaniu dodatkowego ruchu do centrum.
http://www.zw.com.pl/artykul/244831,481570.html

: 17 sie 2010, 1:34
autor: Bernard
Obrazek

Kiedy wiadukt na Żoliborz? Na pewno nie w październiku

Żoliborz może zapomnieć, że odbudowany wiadukt koło Dworca Gdańskiego będzie otwarty pod koniec października. Urzędnicy, którzy to obiecali, teraz głowią się nad nowym terminem.


Krzysztof Śmietana

W weekend na budowie wiaduktu, który połączy ulice Mickiewicza i Andersa, trwała skomplikowana operacja montowania przęseł środkowej i wschodniej części. Całkowicie trzeba było wyłączyć z ruchu biegnącą pod spodem ul. Słomińskiego. Użyto m.in. dźwigu, który może unieść stutonowe elementy.

Choć konstrukcja coraz bardziej zaczyna przypominać wiadukt, inwestycja ma spory poślizg. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych przyznaje, że nie uda się otworzyć przejazdu zgodnie zakładanym wiosną planem, czyli 29 października. Wtedy kierowcy i piesi mieli już korzystać z pierwszego wiaduktu położonego najbliżej Dworca Gdańskiego. - Były pewne problemy przy budowie podpór. Okazało się, że pod ziemią znajduje się wiele instalacji, które nie były ujęte w planach - mówi Małgorzata Gajewska, rzeczniczka ZMID. Zapowiada, że pod koniec października znikną tylko utrudnienia na ul. Słomińskiego. To ważne dla kierowców z Bródna i Targówka, którzy od wiosny stoją w korkach na moście Gdańskim.

Pani rzecznik nie wie jednak, jaki będzie nowy termin oddania pierwszego wiaduktu na Żoliborz. W firmie Intercor, która jest jego wykonawcą, nie chcą rozmawiać o zmienionym harmonogramie. - Proszę o to pytać ZMID - odpowiada Rafał Garncarek, kierownik robót.

Małgorzata Gajewska przekonuje, że nie zmienia się termin zakończenia całej inwestycji, który wyznaczono na październik 2011 r. Wtedy mają być gotowe dwie jezdnie z dwoma pasami w każdym kierunku, chodniki, ścieżka rowerowa, zejścia na perony kolejowe i tory dla tramwajów, które wycofano stąd jesienią 2008 r. z powodu fatalnego stanu starej konstrukcji. Za rok powinny wrócić na ul. Mickiewicza i Słowackiego.

Na razie mieszkańcy Żoliborza wciąż muszą korzystać z uciążliwych objazdów. Na pocieszenie we wrześniu ma być oddany tunel dla pieszych pod torami przy Dworcu Gdańskim. Będzie nim można wygodnie dostać się na perony kolejowe i prosto na stację metra.

Inwestycja na pograniczu Śródmieścia i Żoliborza nie jest jedyną, która opóźnia się tego lata. Dziś miała być oddana po rozbudowie pętla tramwajowa Służewiec przy Marynarskiej. Jej otwarcie przesunięto już po raz drugi na czwartek 19 sierpnia. Powodem opóźnienia mają być ostatnie ulewy.

Ten poślizg znowu popsuł szyki tramwajarzom, którzy dopiero teraz, po zakończeniu robót na Marynarskiej, będą mogli zacząć niezwykle uciążliwy remont rozjazdów na skrzyżowaniu al. Niepodległości i Nowowiejskiej. Te prace odetną pasażerom dojazd na Rakowiecką i Wołoską, a także do pl. Narutowicza. Spowodują też ogromne utrudnienia w ruchu dla kierowców. W czwartek al. Niepodległości w obu kierunkach zostanie zwężona z trzech do jednego pasa. Co gorsza remont będzie się ciągnąć aż do 20 września. Można się spodziewać olbrzymich korków w al. Niepodległości, al. Jana Pawła II oraz ich przecznicach.

Komentarz
Jeszcze miesiąc temu urzędnicy Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych zapewniali nas, że odbudowa wiaduktów na Żoliborz idzie zgodnie z planem, a wykonawca niczego niepokojącego nie zgłaszał. Jeszcze wiosną koordynator ratusza ds. remontów Wiesław Witek zarzekał się, że przejazd na pewno wróci 29 października. Żeby zdążyć, niemal z dnia na dzień odcięto ludziom nie tylko dojazd, ale i dojście do stacji metra. Zniknął sprowadzony z Anglii za kilka milionów tymczasowy wiadukt, "bo trzeba rozwinąć pełen front robót". Gdy dla tramwajów i autobusów zamykano stary, który się walił (jesień 2008 r.), wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz publicznie ogłosił, że nowy będzie za dwa lata. Czyżby nasze władze liczyły na to, że stojąc w korkach i tracąc czas na objazdy, zapomnimy, co obiecywały?
Jarosław Osowski
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... rniku.html

: 30 wrz 2010, 0:13
autor: Bernard
Autobus czerowny pisze:Miesiąc do otwarcia...

Równo za miesiąc 29 października mija oficjalny wciąż termin otwarcia pierwszego wiaduktu przy Dworcu Gdańskim na Żoliborz. A budowa w lesie. Na początku kwietnia miejscy urzędnicy niespodziewanie zamknęli tymczasowy przejazd między ul. Andersa a Mickiewicza z ustami pełnymi obietnic: owszem, odcinamy ludzi z okolic Cytadeli od stacji metra, owszem uczniowie szkół przy ul. gen. Zajączka nie będą mieli jak do nich dojść z Dworca Gdańskiego, ale za to ruch przywrócimy już pod koniec października! Z objazdów wrócą autobusy, skończą się korki w tej części miasta - powtarzali.

Staliśmy wtedy na peronie Dworca Gdańskiego z koordynatorem ratusza ds. remontów Wiesławem Witkiem, który niemal dawał się pociąć za to, że termin zostanie dotrzymany. Kiepsko to jednak wszystko skoordynował. Początkowo można było nawet mieć nadzieję, że się uda, bo rozbiórka starej konstrukcji przebiegła błyskawicznie - w jeden weekend. Niestety, potem zaczęły się schody.

Wydaje się, że wszystko zaczęło się, gdy miasto odpuściło sobie zapowiadane wcześniej przyspieszenie budowy II linii metra (otwarcie wiaduktu na Żoliborz miało ją poprzedzać, żeby pod spodem można było puścić jeden z głównych objazdów na ul. Słomińskiego). Być może ratusz przestraszył się, że wyborcy nie zdzierżą jednak totalnie zakorkowanych ulic (tu los zemścił się na rządzących z tunelem na Dźwigowej). Niewykluczone też, że sprawne przygotowanie budowy metra jest poza zasięgiem naszych urzędników.

Do tej pory nikt sensownie i wiarygodnie nie wytłumaczył, skąd opóźnienie prac przy Dworcu Gdańskim. Słyszymy stare śpiewki o niespodziewanych komplikacjach pod ziemią, znaleziskach, których nie ujęto w projektach. To jedna z tych wymówek, które trzeba brać na wiarę, bo nie sposób ich zweryfikować. Dlaczego nic nie dzieje się na rozkopanej ulicy Iksińskiej? Ależ dzieje się - odpowiadają zazwyczaj rzecznicy - tylko tego nie widać, bo robotnicy pracują pod ziemią.

Zostawiając na wybory rozgrzebany wiadukt na Żoliborz, który jest jednym z warszawskich mateczników rządzącej Warszawą Platformy Obywatelskiej, ratusz sporo ryzykuje. Zwłaszcza że i do rady dzielnicy, i do Rady Warszawy PO wystawia w tym okręgu niezwykle słabych kandydatów albo tych samych niekompetentnych radnych, którzy udają, że znają się na komunikacji, popierają populistyczne postulaty utrzymywania i tworzenia linii zewsząd wszędzie. Aż troje znajduje się na przedstawionej dziś przez Katarzynę Munio (tej antypartyjnej z piskorczykowskiego SD) liście wiecznych milczków, którzy przez 4 ostatnie lata nie odezwali się ani słowem. Sprawdziłem, że nr 1 na liście PO, czyli niejaki Piotr Mazurek, pojawia się w archiwum ”Gazety” tylko raz: jesienią 2006 r. napisaliśmy, że został wybrany do Rady Warszawy. I to wszystko o nim (skądinąd wiadomo, że na koncie ma członkowstwo w RS AWS i razem z całą resztą jest forsowany przez wpływową w ratuszu, choć marną posłankę PO Fabisiak). On sam twierdzi, że ”wolał działać w terenie”, niż gadać po próżnicy na forum Rady. Ciekawe więc, co pan radny zrobił np. w sprawie wiaduktu, który najpierw przez pół kadencji sypał się i dogorywał, a teraz z trudem się odradza. Jakoś nie słyszałem, żeby zainteresował się, dlaczego miesiąc przed otwarciem przejazdu budowa była w takim oto stadium zaawansowania:

(osa)
http://autobusczerwony.blox.pl/html

: 02 paź 2010, 16:34
autor: Bernard
Obrazek

Kiedy wiadukt na Żoliborz? W grudniu po południu?

W piątek ratusz przyznał, że nie przywróci w obiecywanym terminie przejazdu między Śródmieściem a Żoliborzem przy Dworcu Gdańskim. Zamiast pod koniec października, pierwszym z wiaduktów samochody i autobusy pojadą prawdopodobnie w grudniu.


W tak bezpośredni sposób kajał się w piątek koordynator ratusza ds. inwestycji Wiesław Witek. - Termin otwarcia przejazdu między ul. Andersa a ul. Mickiewicza zapowiadany w kwietniu na 29 października nie zostanie dotrzymany - po raz pierwszy oficjalnie przyznał to, co ujawniliśmy w "Gazecie" już w połowie sierpnia.

Wiosną miasto niespodziewanie odcięło południową część Żoliborza od stacji metra Dworzec Gdański, choć wcześniej urzędnicy zarzekali się, że przejście nad torami będzie możliwe przez cały czas inwestycji. Chodzi o odbudowę tużpowojennych wiaduktów, które groziły zawaleniem. Ruch zaczęto z nich wycofywać jesienią 2008 r. Od tamtej pory tramwaje omijają pół Żoliborza. Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz zapewniał wtedy, że wszystko wróci do normy "za dwa lata". Niestety, miasto zawala kolejne terminy.

Co się dzieje? Oficjalna wersja urzędników brzmi tak: podczas budowy filarów pod nowe wiadukty wykonawca wciąż natykał się na tajemnicze studnie, kanały, a nawet ludzkie szczątki. Trzeba było przerywać prace i uaktualniać projekty,. "Gazeta" spytała Wiesława Witka, czy wobec tego ratusz zamierza wyciągnąć konsekwencje wobec autora dokumentacji technicznej. Usłyszeliśmy, że to sprawa Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.

Nieoficjalnie pracownicy ratuszowego biura koordynacji przyznają, że debiutująca w stolicy firma Intercor z Zawiercia nie sprostała inwestycji przy Dworcu Gdańskim. Jej kontrakt wynosi 79 mln zł. I w tym przypadku trudno powiedzieć, czy posypią się kary, bo termin zakończenia wszystkich prac (trzy równoległe wiadukty nad torami kolejowymi i ul. Słomińskiego) mija w listopadzie 2011 r.

Pewne jest, że Intercor nie zdąży z pierwszym wiaduktem najbliżej Dworca Gdańskiego. Wprawdzie gotowe są w komplecie jego podpory, na miejscu są też wszystkie przęsła, ale zabetonowano dopiero połowę z nich, a trzeba jeszcze położyć izolację i nawierzchnię. Ten etap prac wymaga dobrej pogody, ale przypadnie na deszczowe i chłodne miesiące. - Amerykanie straszą nas wczesną i srogą zimą - martwi się Wiesław Witek, przyznając: - Do tej budowy podchodzę bardzo emocjonalnie.

Tylko co po tym okolicznym mieszkańcom i wszystkim, którzy stoją tu w korkach? Na razie muszą się zdać na nowy harmonogram prac, który ogłosił w piątek koordynator. Po pierwsze - to wiadomość dla dojeżdżających z Bródna - normalny ruch na ul. Słomińskiego wróci dopiero 29 listopada, czyli z miesięcznym opóźnieniem. Wcześniej trzeba tam odtworzyć torowisko (dziś na wysokości odbudowywanych wiaduktów tramwaje kursują na przemian jednym torem) i dokończyć układanie wodociągu pod jezdnią w stronę dawnego ronda Babka. Te prace miasto planuje na 11-14 listopada.

Po drugie, pierwszy wiadukt między Żoliborzem a Śródmieściem ratusz chce otworzyć w grudniu, może na Gwiazdkę, czyli z półtoramiesięcznym opóźnieniem. O ile, oczywiście, pozwoli pogoda. Jeśli nie, możemy na niego poczekać nawet do wiosny.

Im bliżej wyborów, tym coraz bardziej inwestycją interesują się radni opozycyjnego PiS. Grzegorz Hlebowicz z Żoliborza wytyka, że ZTM od pół roku nie potrafi doprowadzić do uruchomienia dodatkowych przystanków autobusów Z-5. Miały dowozić mieszkańców odciętej części dzielnicy do metra, a kursują puste. W tej sprawie interpelował Dariusz Figura z Rady Warszawy. 13 września osobiście odpowiedziała mu prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz: "Lokalizacja dodatkowych przystanków dla linii zastępczej Z-5 została już wyznaczona [w okolicy ul. Rydygiera i pl. Grunwaldzkiego]. Poleciłam dyrektorowi ZMID pilną ich realizację".

Nieznośnie przesuwa się też termin otwarcia przejścia podziemnego pod przebudowywanymi peronami Dworca Gdańskiego prosto do stacji metra. Żoliborzanie i pasażerowie pociągów mieli z nich korzystać już we wrześniu. Jednak dopiero teraz trwa budowa drogi pożarowej od strony ul. Kokarda. Bez niej na otwarcie korytarza nie chcą się zgodzić strażacy.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... dniu_.html