Jarek pisze:Każdy, kto zna się trochę na specyfice komunikacji w Wesołej, wie, że obecny potencjał przewozowy oparty w dużym stopniu na kolei jest znacznie większy niż tych kilka wspomnianych przez Ciebie linii - rzadkich, wolnych (Marsa) i niepunktualnych (znów Marsa).
Wesoła jeszcze w czasach gdy była miastem bez komunikacji b.MZK opierała się na komunikacji PKP - to fakt.
Stara Miłosna jako odrębny organizm (później włączona w struktury Wesołej) opierała się zawsze na komunikacji autobusowej.
I do dzisiejszego dnia
naturalny sposób przemieszczania się ludności Starej Miłosnej do centrum Warszawy odbywa się Traktem Brzeskim i Płowiecką.
Urzędnicy ztm za swój punkt honoru przyjęli doprowadzić do wymuszonego przemieszczania mieszkanców tego osiedla przez stację kolejową Wesoła wprowadzając linię 198, a teraz (wnioskując po tej dyskusji) przez przymiarki przeprowadzenia linii 502 przez Gocław propagując znawstwo specyfiki komunikacji w Wesołej.
Jarku.
Proszę Cię przeprowadź sondaż o zmianie trasy linii 502 osobiście "na żywo" we wszystkich autobusach tej linii (nie jest ich dużo - 5 sztuk, wiesz o tym bardzo dobrze) po wyjeździe z osiedla i napełnieniu staromiłośniakami (już na trakcie Brzeskim) rzucając im przykładowe prawdziwe hasło :
"Chcą Wam puścić tę linię naokoło przez Gocław" (albo coś podobnego).
Bez ujawniania Im Twojego miejsca pracy i bez przekonywania Ich do swoich argumentów, tylko uważnie posłuchaj co pasażerowie mają na to do powiedzenia.
Wiesz doskonale, że autobusy linii 502 ze Starej Miłosnej - jakąkolwiek trasą bedą jechały od skrzyżowania Płowiecka/Marsa do centrum - na omawianym osiedlu będą wypełnione tylko taką ilością pasazerów jaka (z grubsza ujmując) to osiedle zamieszkuje.
Czyli - frekwencja jest zależna od ilości mieszkańców.
Ni mniej ni więcej.
Niepunktualność autobusów ze względu na "korek układu komunikacyjnego" na Marsa.
(również na innych ulicach Warszawy).
Swego czasu w temacie "Nadrabianie opóźnień przez kierowców MZA" poruszyłem to zagadnienie, na które szybko otrzymałem odpowiedź:
MZ pisze:tadeo pisze:Czy nie przyszło Ci do głowy, że zarząd tzw. transportu miejskiego powinien skutecznie zadziałać w celu priorytetowego udrożnienia ulic dla autobusów miejskich, którym wyznacza rozkłady jazdy (a tego nie czyni)?

Tak, ale ZTM może co najwyżej wnioskować, natomiast decyzje o zmianach organizacji ruchu podejmuje ZDM, na dodatek z miejskim inżynierem ruchu.
W tym temacie napisano :
pawcio pisze:Widzisz, jaki jest opór materii. A miejsca pod lepszą częstotliwość 502 nie da się zrobić po prostu wycinając kilka kursów 520, czy 525.
Dlatego ja pytam (być może retorycznie):
Jaki jest opór materii firm miejskich odpowiedzialnych za skuteczne doprowadzenie do przejezdności ulic dla autobusów komunikacji miejskiej w Warszawie, które to firmy jako "dzieci" podlegają "matce" - pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Walc ?
Zamiast biadolenia z przyzwyczajenia o "korkach" na Marsa i nakładania na firmy przewozowe kar umownych za opóźnienia i niewykonane kursy z w/w powodu trzeba zorganizować firmy miejskie do wspólnego działania w tym kierunku.
Bo dotychczas pomimo, że za te odpowiedzialna jest pani prezydent Warszawy, efekt jest taki, że "każdy sobie rzepkę skrobie".
A hasło "priorytet dla komunikacji miejskiej" jest tylko sloganem zapisanym gdzieś na jakimś papierze.
Nie da się zebrać wspólnie i doprowadzić do pozytywnych i odczuwalnych efektów poprawy
względem w/w hasła, tak aby ono stało sie faktem ?
JotPeCet w temacie "137 na Dudziarskiej" udowodnił, że autobus ten stanowi:
"... pewien przełom w dziedzinie "niedasiesyzmu".
Dlatego wszyscy odpowiedzialni za komunikację miejską przełamcie trwale "nie da się"
na : "da się zrobić w 100 %" do czego Was namawiam.
A 502 zostawcie pasażerom Starej Miłosnej na obecnej trasie.
.