Weekendowy za 69Rosa pisze: TLK na jutrzejszy dzien kosztuje 58.60.
Flixbus (d. PolskiBus)
Moderator: JacekM
-
prażanin35
- Zbanowany
- Posty: 137
- Rejestracja: 16 maja 2011, 8:43
Szczecin 10 godz? TLK i IR 7 do 8wlv pisze:Co do szybkości, warto wrócić na stronę megabusa oraz porównać to z wynikami na stronach przewoźników kolejowych-radzą sobie z podobnymi stosunkami czasów przejazdu autobus/kolej co w Polsce na tę chwilę, co przy ogólnonarodowej ekstazie drogowej i stanie PLK dobrze im wróży.
Gdańsk 6 godz? chwilowo TLK też koło 6, po modernie 4
Kraków 6 godz? TLK 3,5
Naprawdę szybkością podróży nie przeskoczą. Zapewnie w reklamach będa unikać tego tematu stawiając nacisk na bezpieczeństwo i wygodę. Ma to jakis sens, parę osób ogłupionych trąbieniem jakie te polskie koleje złe moze się da nabrać, parę bojących się złodzei pociągowych, parę za 1 zł i pól autobusu mamy. Jakieś unikalne relacje jak najbardziej sa potrzebne, tam gdzie IC i IR sobie olali. Bieszczady, Roztocze, Mazury. Nie ma sensu kopac się z koniem, przy ogólnokrajowej modernie kolei na najważniejszych liniach na Euro będzie 100-120 a to wystarczy żeby przeskoczyć czas podróży nawet autostradą. Problemem sa linie zaściankowe, które sa w tragicznym stanie ale tam z kolei busiarstwo rządzi. Naprawde nie wiem w jaką nisze rynkową chcą wejść Polbusowcy ja sobie nie wyobrażam tłuczenia w autobusie przy podobnej cenie 2x dlużej tym bardziej że na IC jest bilet podróżnika i za 69 w weekend moge spokojnie pojechać gdzie chcę i wrócic.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Mają, mały i ciasny, ale jest. Z PKP wygrywa czystością i brakiem smrodupiotram pisze:Gwarancji nie, ale pewne znajomości trasy to ułatwiają. Co do reszty we śnie i tak mi wszystko jednoSzeregowy_Równoległy pisze:Czy w tym pociągu masz gwarancję miejsca siedzącego, klimatyzacji, czystej toalety, i bonusa w postaci bezprzewodowego internetu? Bo dla mnie to drobiazgi, które robią różnicę.BTW, czy w Busie też mają kibel?
Widzisz, tobie pewne znajomości trasy/tras to ułatwiają. Ja o kolei wiem tyle, że umiem dojechać na warszawskie dworce, kupić bilet i wsiąść do pociągu. I nie widzę powodu, dla którego mam swoją wiedzę o kolei pogłębiać, wychodzę z durnego założenia, że na trasach dalekobieżnych miejsce siedzące powinno być standardem, oczywistą oczywistością. PolskiBus daje mi to pewne miejsce siedzące i zdecydowane minimum elementarnego komfortu zawsze, bez znajomości tras, bez wiedzy o tym, którym pociągiem jechać, a którym nie, w które dni próbować, a w które lepiej omijać dworce dużym łukiem. PolskiBus jest, przynajmniej moim zdaniem, bardziej cywilizowany. I tym też może wygrywać.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Oczywiście, niemniej część pasażerów PKP polskibus spokojnie może podebrać.piotram pisze:Dla mnie tym "komfortem' jest możliwość zdecydowania o wycieczce dzień wcześniej - co kto lubi i jakie ma potrzeby.
Będzie na przykładzie: jutro jadę do Katowic. Polskibus oferuje mi, w tej chwili, bilet za 35zł. Start 6:45, w Katowicach 11:30, czyli 4 godziny i 45 minut potrwa moja podróż.
PKP proponuje mi podróż szybszą, trwającą 2 godziny i 53 minuty, z jednym ale: 54zł. Dla mnie to na tyle duża różnica, że zwyczajnie PKP mi się nie opłacają.
Dla mało kogo preferencje dla pasażerów first minute są dyskwalfikująca, a daje pewien efekt marketingowy. Dla części pasażerów cena autobusu z realnego segmenu będzie atrakcyjna, częśc będzie się zgadzała z argumentami piotrama i leżajska z jednego prostego powodu, nie ma idealnego środka lokomocji (za wyjątkiem tramwajów
) Na forum dyskusyjnym trudno będzie ustalić co ma lepszy bilans zalet i wad, trudno o dobre argumenty zdalne do wytworzenia i użycia.
System znany z linii lotniczych ma podstawową zaletę "rozmazuje" potoki, dzięki temu podejściu zwiększa się średnie wykorzystanie środków transportu.
Prostszymi słowami: Mamy w szczycie zapotrzebowanie na 5 autokarów, a poza szczytem na 2. Stosując odpowiednie zachęty cenowe możemy zmienić tą proporcję na 4 do 3 albo prawie wyrównać, dodatkowo w szczycie zarabiamy więcej, poza szczytem mniej, co odpowiada strukturze kosztów itd. Niestety tak strategia ma świetlaną przyszłość przed sobą.
PS Niskie ceny na początku służą oszacowaniu popytu, by tydzień przed wyjazdem można było przywalić wyższą cenę na atrakcyjniejsze kursy.
Prostszymi słowami: Mamy w szczycie zapotrzebowanie na 5 autokarów, a poza szczytem na 2. Stosując odpowiednie zachęty cenowe możemy zmienić tą proporcję na 4 do 3 albo prawie wyrównać, dodatkowo w szczycie zarabiamy więcej, poza szczytem mniej, co odpowiada strukturze kosztów itd. Niestety tak strategia ma świetlaną przyszłość przed sobą.
PS Niskie ceny na początku służą oszacowaniu popytu, by tydzień przed wyjazdem można było przywalić wyższą cenę na atrakcyjniejsze kursy.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
są też inne drobiazgi:Szeregowy_Równoległy pisze:Czy w tym pociągu masz gwarancję miejsca siedzącego, klimatyzacji, czystej toalety, i bonusa w postaci bezprzewodowego internetu? Bo dla mnie to drobiazgi, które robią różnicę.
w pociągu można poczytać (ja np. nie mogę czytać w samochodzie i autokarze), wstać, rozprostować nogi, pełno miejsca na bagaż. A w niektórych pociągach i relacjach masz pełno miejsca w przedziale (nie mówiąc już o tym, że jedzie pusty). Tak więc to działa w dwie strony.
A tymczasem o PB pisze Gazeta... http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... a_sie.html
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
W stronę Lublina 15-20 osób, znacznie więcej czekało na kurs do Gdańska. Kursem do Warszawy jechało poniżej 15 osób. Swoją drogą śmiesznie to wyglądało, jak 5 minut przed PolskimBusem podstawił się PKS z Hrubieszowa do Warszawy. Ludzie stoją w kolejce do starego, zatłoczonego PKS-u, a chwilę potem podjeżdża nowoczesny autokar z tańszymi cenami.Rosa pisze:A własnie, jak z frekwencją?
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jak to, że w niektórych pociągach mam pełno miejsca w przedziale ma się do tego, że w każdym polskimbusie mam pewne miejsce, żeby posadzić zad? Moim zdaniem PKP w tej kwestii przegrywa. Nie twierdzę, że Polskibus to panaceum na problemy mieszkańców naszego śmiesznego kraju z przemieszczaniem się po tym kraju, twierdzę tylko, że jest to ciekawa alternatywa dla kolei. W moim prywatnym rankingu z koleją wygrywa, niemniej to tylko moje prywatne zdanie, w pewnej części spowodowane niechęcią do PKP (posttraumatycznąMeWa pisze:A w niektórych pociągach i relacjach masz pełno miejsca w przedziale (nie mówiąc już o tym, że jedzie pusty). Tak więc to działa w dwie strony.
-
prażanin35
- Zbanowany
- Posty: 137
- Rejestracja: 16 maja 2011, 8:43
To już ekstremum tłuc się 2 godziny dłużej, żeby zaoszczędzić 19zł. Nie każdy sie na coś takiego odważy, tylko segment najbiedniejszy który liczy każdy grosz. Ja nie należę do bogatych ale jest to dla mnie nie do pomyślenia. Nawet kiblem 3 godz lepiej niż prawie 5 w luksusie.Szeregowy_Równoległy pisze:Będzie na przykładzie: jutro jadę do Katowic. Polskibus oferuje mi, w tej chwili, bilet za 35zł. Start 6:45, w Katowicach 11:30, czyli 4 godziny i 45 minut potrwa moja podróż.
PKP proponuje mi podróż szybszą, trwającą 2 godziny i 53 minuty, z jednym ale: 54zł. Dla mnie to na tyle duża różnica, że zwyczajnie PKP mi się nie opłacają.
Musisz wziasć tez pod uwage to ze nie zawsze czas jest istotny. Jadąc w nocy kiedy spię to mnie nic a nic nie obchodzi czy bede jechał 5h czy 6h. Istotniejsza w tym momencie jest godzina o której przyjadę. Wolałbym również siedzieć 5h i pracować, ogladac filmiki lub po prostu siedzieć w necie i czytać Wawkom niz spędzic 4h bezczynne w osmioosobowym przedziale dusznym w lecie, zmrożonym w zimie.
Uważam zresztą że jeśli chodzi o czasy przejazdu to przed Polskim Busem lezy bardziej świetlana przyszłośc niz przed PKP. Za 3-4 lata podstawowa siec szybkich dróg juz bedzie, bedzie można skrócic czasy przejazdu do Łodzi, Katowic, Krakowa, Wrocławia, Częstochowy, Poznania, Berlina, Pragi podczas gdy w siec szybkich, o przyzwoitych cenach, połączeń kolejowych mozna watpic. Y nawet jesli kiedys powstanie będzie transportem dla biznesmanów a nie normalnych pasazerów transportu zbiorowego.
Uważam zresztą że jeśli chodzi o czasy przejazdu to przed Polskim Busem lezy bardziej świetlana przyszłośc niz przed PKP. Za 3-4 lata podstawowa siec szybkich dróg juz bedzie, bedzie można skrócic czasy przejazdu do Łodzi, Katowic, Krakowa, Wrocławia, Częstochowy, Poznania, Berlina, Pragi podczas gdy w siec szybkich, o przyzwoitych cenach, połączeń kolejowych mozna watpic. Y nawet jesli kiedys powstanie będzie transportem dla biznesmanów a nie normalnych pasazerów transportu zbiorowego.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ja tam wolę te 19zł. przeznaczyć na piwo, obiad, kwiaty dla swojej kobiety niż na PKP, które - powtórzę - nie gwarantują mi warunków porównywalnych z tym, co gwarantuje PolskiBus.prażanin35 pisze:To już ekstremum tłuc się 2 godziny dłużej, żeby zaoszczędzić 19zł.
Faktycznie, trzeba do tego nie lada odwagi. Uważam, że jak ktoś się na to zdecyduje, to powinni go zwalniać od rozmów z psychologiem przy podaniu o pracę w policji, przecież widać, że odważny, brawurowy wręcz. Urodzony antyterrorysta. A poważnie: tak, jak Rosa napisał: mi zwyczajnie nie robi to różnicy, czy będę jechać trzy czy pięć godzin, dla mnie ważniejsze są warunki w jakich jadę, a jeśli dodatkowo jest taniej, to tym lepiej. Wolę mieć 19zł niż ich nie mieć. A mieć 19zł i nie mieć 19zł to w sumie 38zł.prażanin35 pisze:Nie każdy sie na coś takiego odważy, tylko segment najbiedniejszy który liczy każdy grosz.
Kwestia podejścia.prażanin35 pisze:Ja nie należę do bogatych ale jest to dla mnie nie do pomyślenia. Nawet kiblem 3 godz lepiej niż prawie 5 w luksusie.
Połączenie z Berlinem to 5h i trochę PB? poniżej 8 raczej nie zejdzie, teraz jest ponad 10h.Rosa pisze:Uważam zresztą że jeśli chodzi o czasy przejazdu to przed Polskim Busem lezy bardziej świetlana przyszłośc niz przed PKP. Za 3-4 lata podstawowa siec szybkich dróg juz bedzie, bedzie można skrócic czasy przejazdu do Łodzi, Katowic, Krakowa, Wrocławia, Częstochowy, Poznania, Berlina, Pragi podczas gdy w siec szybkich, o przyzwoitych cenach, połączeń kolejowych mozna watpic. Y nawet jesli kiedys powstanie będzie transportem dla biznesmanów a nie normalnych pasazerów transportu zbiorowego.
Wiedeń PB 12h pociąg 8h wątpię by PB szybciej jeździł.
Katowice/Kraków PB 4:45 PKP 3h. PB poniżej 4 raczej nie zejdzie.
Z resztą akurat na tych głównych szlakach PKP jeździ 160 PB będzie mógł jechać max 100!! dodajmy do tego jakieś korki i mamy problem.
Co do trasy do Gdańska To jak KM puści Słonecznego na Hetmanach i 160km/h to się PB zdziwi. Z resztą ze słonecznym ciężko im będzie konkurować. KM może sobie w wakacje "pożyczyć" tabor z tras podmiejskich a PB musi ciągle jeździć by mu się to opłacało.
PS W autokarze nie ma Warsu, nie można usiąść w 6-8 z kolegami pogadać, nawet za bardzo wstać i przejść się nie da.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jakim luksusie, to tylko autokar... ja rozumiem, że polska kolej jest dziadowska, ale nie przesadzajmy 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.