Cóż - czas najwyższy sypnąć kasą, zamontować kasowniki w KMach i wprowadzić pełną integrację. Inaczej tego nie widzę. Nie dziwię się ludziom, że nie do końca ogarniają, czym mogą jechać na podstawie swojego biletu.Premo pisze:Wystarczyło że ZTM zamiast nazwy "bilet czasowy 75-minutowy" użył nazwy "bilet jednorazowy przesiadkowy" by wielu pasażerów pomyślało że mogą się przesiadać w dowolny pojazd. Zwłaszcza jeśli chodzi o pociąg KM gdzie takie bilety honorowane nie są
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
noidea
A te bilety jednorazowe przesiadkowe funkcjonujące jako bilety czasowe to są ważne w KMŁ? Chyba tylko nie można skasować biletów 20-minutowych. Swoją drogą przeglądając stronę ZTM można by zrozumieć, że w linii ŁZ nie są honorowane żadne bilety ZTM? 
Z ciekawości:
- jak duży jest odsetek pasażerów płacących "kary" za gapowe bezpośrednio u kontrolera? Podejrzewam, że znikomy - po co więc ryzykuje się zdrowiem kontrolerów - wszak powszechnie wiadomo, że przyjmują gotówkę... nie lepiej z tego zrezygnować? (a swoją drogą ciekawi mnie też, ale tego pewnie nawet ZTM nie udostępnia, ile % płacących "kary" płaci je w ciągu 7 dni? I w ogóle, jaki % wyrzuca wezwania do zapłaty)
- czy kontroler dostaje swoje wynagrodzenie od pasażera, którego złapał, ale który zostawił w domu spersonalizowaną WKM i anuluje "karę"?
- jak duży jest odsetek pasażerów płacących "kary" za gapowe bezpośrednio u kontrolera? Podejrzewam, że znikomy - po co więc ryzykuje się zdrowiem kontrolerów - wszak powszechnie wiadomo, że przyjmują gotówkę... nie lepiej z tego zrezygnować? (a swoją drogą ciekawi mnie też, ale tego pewnie nawet ZTM nie udostępnia, ile % płacących "kary" płaci je w ciągu 7 dni? I w ogóle, jaki % wyrzuca wezwania do zapłaty)
- czy kontroler dostaje swoje wynagrodzenie od pasażera, którego złapał, ale który zostawił w domu spersonalizowaną WKM i anuluje "karę"?
Tu byś się zdziwił bo odsetek płacących na miejscu jest spory. Niektórzy kontrolerzy w ciągu dnia potrafią wystawić nawet kilkanaście "gotówek".ktr2013 pisze:Z ciekawości:
- jak duży jest odsetek pasażerów płacących "kary" za gapowe bezpośrednio u kontrolera? Podejrzewam, że znikomy - po co więc ryzykuje się zdrowiem kontrolerów - wszak powszechnie wiadomo, że przyjmują gotówkę... nie lepiej z tego zrezygnować? (a swoją drogą ciekawi mnie też, ale tego pewnie nawet ZTM nie udostępnia, ile % płacących "kary" płaci je w ciągu 7 dni? I w ogóle, jaki % wyrzuca wezwania do zapłaty)
- czy kontroler dostaje swoje wynagrodzenie od pasażera, którego złapał, ale który zostawił w domu spersonalizowaną WKM i anuluje "karę"?
Kontroler dostaje prowizję od opłaconego wezwania/gotówki. Od wezwań anulowanych prowizji nie ma
Premo, możesz mi wyjaśnić czemu kontrolery biletów na peronach metra działają jak jacyś tajni agenci? podchodzi taki w długim płaszczu, kapeluszu i okularach i mówi - kontrola biletów, proszę okazać bilet. Tak zupełnie znienacka i jeszcze wyjmuje LDP zza pazuchy, a mogło by to byc cos innego...

A jak mają działać?
Po cos kiedyś ZTM zakupił "uniform kontrolera" z jawnym identyfikatorem z LDP w łapiie. Przecież z metra tak szybko nie uciekną.

Ale przecież kontrolerzy nie stoją na schodach tylko kamuflują się gdzieś w głębi. Oczywiście są wyjątki.fik pisze:No właśnie z metra uciekną szybciej. Zwłaszcza, jeśli z góry będą widzieć, że na dole jest kontrola.
Kupił?Teokryt pisze:Po cos kiedyś ZTM zakupił "uniform kontrolera"
A gapowicze co przyjadą? Obecność kontrolera nie powinna być w formie łowcy głów a odstraszacza w tym wypadku - widzi - nie wejdzie. Tam się tyle przewala ludzi że żeby zrobić pełna kontrolę biletów trzeba by stać przy bramce i przy każdej windzie. Kto przeskoczy bramkę - nie ma biletu. kto wyjedzie winda - można każdego "sprawdzić".No właśnie z metra uciekną szybciej. Zwłaszcza, jeśli z góry będą widzieć, że na dole jest kontrola.

- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27752
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Zobaczą kontrolera i pojadą na następną stację.Teokryt pisze:A gapowicze co przyjadą?
Na razie ZTM motywuje kontrolerów finansowo do łowienia głów, więc raczej tego od nich oczekuje. Jeśli prowizje zaczną być wypłacane od wzrostu przychodów w rejonach objętych kontrolą, to porozmawiamy.Obecność kontrolera nie powinna być w formie łowcy głów a odstraszacza w tym wypadku - widzi - nie wejdzie.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Teokryt pewnie kwita oberwał i teraz narzeka że kanar dorwał go znienacka i nie dał mu szansy ucieczki
E... Oczywiście ze nie, co jak to ale do metra bez biletu nie wejdęTeokryt pewnie kwita oberwał i teraz narzeka że kanar dorwał go znienacka i nie dał mu szansy ucieczki
Moja wypowiedź jest na podstawie tego jak stojąc sobie na galerii metra Centrum w odczekiwaniu na znajomego obserwowałem kontrolę na peronie.
