: 31 mar 2009, 14:22
A nie zajęło miejsca właśnie po 701, 708 i 726? 
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Tym wygodniej i tak byłoby się przesiąść na PARKU KASKADA, niż latać po tej kładce. O połowę mniej schodówDomino2001 pisze:Tym którzy przyjeżdżają z Tarchomina to przejście ułatwiłoby przesiadkę do tramów do Arkadii.
To uruchomienie ma jedną zaletę, pojawiło się przejście przez toryDomino2001 pisze:Rzeczywiście absurdem jest uruchomienie Metra Marymont 08.
Kra pisze:Na którym przystanku na Mrymoncie kursy specjalne 708 powinny kończyć ? Obserwuję dość dziwną praktykę, raz tu raz tam?
dziś na 5 szalał rano 7.17 (Aspekt
Potocka) delfinek - czy to z okazji 1 kwietnia czy jakiś nowy standard ? Numer brygady był jakiś taki wielobrygadowy (67 ?)
Co do 708 to też mi się tak wydawało ale dziś pojechał na przystanek końcowy pętla, za info o 5 dzięki - ten tram naprawdę ma powodzenie, cały czas jestem pod wrażeniem5661 pisze: 708 powinno kończyć na przystanku Metro Marymont 01 naprzeciwko Hali Marymonckiej, a co do tego delfinka na 67/5 to jest standard od 16.03 . Brygady 064,67,69/5 .Wyjeżdzają z R4 do Koła i z Koła jadą kursem skróconym tylko do Metra Młociny i przebierają się w 22
Zapewne tylko dlatego, że robią Młynarską.Kra pisze:ten tram naprawdę ma powodzenie
Dodam jeszcze, rano coraz więcej ludzi z Broniewskiego jedzie do Huty 33 i 22, to jest dopieroOjciec Dyrektor pisze:Już wcześniej miał. Ale nie na Marymonckiej.
A to akurat prawda.Kra pisze:o uruchomienie ma jedną zaletę, pojawiło się przejście przez tory
Zdarza mi się rano podjechać tramem z Aspektu do Huty (tyle samo czas co przemarsz do Wawrzyszewa) i obydwu liniach (22 i 33) jest sporo pasażerów jadących do metra, stąd mój wniosek.Marcin_buw pisze:Niczego podobnego nie zauważyłem, chociaż mieszkam na Broniewskiego.
Żoliborz się nie zna
Kiedy na pl. Wilsona wysypywały się tłumy pasażerów z Tarchomina, Żoliborz żądał, by autobusy przeniesiono. Teraz domaga się mnożenia w tym miejscu linii, ale dla siebie
Fot. Filip Klimaszewski/AG
Nie zna się na komunikacji. A dokładnie nie zna się rada Żoliborza. Podobnie zresztą jak rady innych warszawskich dzielnic.
W moje ręce wpadła urzędowa gazetka ”Żoliborskie co? gdzie? kiedy?” (nr 4, kwiecień 2009). A tam na 2. str. artykuł ”Rada domaga się zmian w komunikacji”. Pod nim stanowisko przyjęte na ostatniej sesji, w którym rada ”wyraża zaniepokojenie z powodu nieuwzględnienia żadnych zmian w komunikacji miejskiej na terenie Dzielnicy Żoliborz zgłaszanych przez mieszkańców (3 tys. podpisów) oraz na spotkaniach przedstawicieli ZTM z komisjami rady”. I dalej: ”Obecny układ linii autobusowych ZTM odpowiada być może rachunkowi ekonomicznemu przedsiębiorstwa, ale nie wypełnia misji społecznej, dla której instytucja ta została powołana”.
Dlatego radni domagają się: * przywrócenia linii 520 z pętlą przy stacji metra Marymont lub dalszą trasą na Bielany z dodatkowymi przystankami przy ul. gen. Zajączka i na pl. Inwalidów * przeniesienia pętli linii 708 i 110 nad stację metra Marymont * przywrócenia na starą trasę linii 103, 121 i 122 * zmiany trasy 205: Centrum Handlowe Arkadia - Słomińskiego - Międzyparkowa - Krajewskiego - gen. Zajączka - Mickiewicza - al. Wojska Polskiego - ks. Popiełuszki - Centrum Handlowe Arkadia * wprowadzenia linii autobusowej w zastępstwie zawieszonych tramwajów * nowej linii mikrobusowej: Cm. Wojskowy na Powązkach - Elbląska - Włościańska - Metro Marymont - Słowackiego - Krasińskiego - Cm. Wojskowy.
Niektórzy na Żoliborzu i Bielanach mają nierówno pod sufitem, ciągle domagając się powrotu linii 520, a najlepiej J-otki. Panie i Panowie, to se ne vrati! Jeździ już metro, mieszkańcy ul. Broniewskiego nauczyli się do niego przesiadać na pl. Wilsona i robili to już wtedy, gdy 520 w swoich ostatnich podrygach jeździła jeszcze z Żoliborza, utykając zaraz w korkach na ul. Andersa i Mickiewicza. Na ul. Broniewskiego są zresztą tramwaje, fakt, że przyblokowane przez sygnalizację na rondzie Babka, ale mimo wszystko - jeżdżą jeden za drugim i szybciej niż kiedyś 520. Zresztą, jak radni Żoliborza wyobrażają sobie linię przyspieszoną zatrzymującą się na każdym przystanku? Z tego, co wiem, po otwarciu prowizorycznego wiaduktu przy Dworcu Gdańskim ZTM ma w planach puszczenie linii zastępującej tramwaje wzdłuż Mickiewicza i Andersa do pl. Bankowego, ale zwykłej.
Z kolei przenoszenie linii 110 na pętlę Metro-Marymont jest o tyle niemożliwe, że jest już tam przeniesiona od kilku dobrych miesięcy. Takie żądanie kompromituje autorów uchwały i dowodzi jej żałosnego poziomu merytorycznego.
To, że linia 708 dojeżdża do stacji Metro Młociny jest o wiele bardziej korzystne dla mieszkańców Truskawia, Lasek, Izabelina, Sierakowa i Hornówka, którzy szybciej mogą się dostać do metra, a w dodatku na jego początkową stację. Poza tym dzięki skróceniu trasy te podmiejskie autobusy zaczęły kursować częściej. Jeśli Żoliborz nadal chce jeździć w weekendy do Puszczy Kampinoskiej, nic trudnego - metrem do stacji Młociny i z przesiadką do 708.
Linia 103 jest absolutnie zbędna na odcinku pl. Wilsona - Powązki, bo jej trasę dubluje linia 122, która świetnie sprawdza się jako dowozówka do stacji metra. Kursuje w miarę często i dość regularnie, bo jej trasa została podzielona. Żoliborzowi jako połączenie z Traktem Królewskim wystarczy linia 116, która powinna kursować jeszcze częściej niż obecnie, ale o to akurat komunikacyjni ignoranci z rady Żoliborza nie zabiegają. Oni wolą walczyć o 121, czyli powrót do czasów, gdy tą samą trasą jeździło kilka słabych linii zazwyczaj stadami.
Z jednym można się zgodzić: coś trzeba zrobić z linią 205, która jest niewypałem.
Radni przypominają o spotkaniu mieszkańców z przedstawicielami ZTM. Byłem na nim. Wracałem z niego zażenowany poziomem dyskusji. Przyszło kilka osób. Niektórzy przytargali niepełnosprawnych na wózkach, żeby zrobić większe wrażenie. Zaczęły się narzekania, że metro(!) jest dla nich nieprzyjaznym miejscem. Albo że linia 122 została wycofana ze Spartańskiej i jakaś pani chora na reumatyzm straci bezpośredni dojazd do Instytutu Reumatologii. Straszne. A może ktoś inny dojeżdża tam np. z Rembertowa albo Targówka - to co, należy tworzyć linie na Spartańską z każdego przystanka w Warszawie?
Radni Żoliborza uderzyli w populizm. Nie oni pierwsi. Dziesięć lat temu rozsądne zmiany w komunikacji po otwarciu kolejnych stacji metra torpedowała rada Ursynowa, przez co wprowadzano je niemożebnie długo. Z powodu protestów radnych kulawy jest system tras autobusowych w Rembertowie (to tam a nie w Marysinie Wawerskim bardziej przydałaby się linia 401 z Trasy Siekierkowskiej). Za to żądanie radnych po ulicach niepotrzebnie jeżdżą muchowozy, np. 202 (Targówek) czy 305 (Wawer). ZTM nie powinien takim żądaniom ulegać, a już na pewno nie rady Żoliborzu - dzielnicy, która pod względem komunikacji miejskiej należy do najlepiej zorganizowanych w Warszawie.
(osa)
poniedziałek, 06 kwietnia 2009, osa_oraz_smik
o co, należy tworzyć linie na Spartańską z każdego przystanka w Warszawie?