Strona 25 z 268

: 22 cze 2011, 17:25
autor: KwZ
MisiekK pisze:Nie ja to napisałem - proszę o uważne cytowanie.
Przepraszam, napisał to Piotram.

Ogólnie mógłbym dalej się punktować z Miśkiem (np. dlaczego żarówki 24V miałyby być oszczędniejsze od świetlówek, co właśnie miałem na myśli), ale wyjeżdżam na wakacje i tak bym nie miał możliwości bronienia mojego stanowiska. Niemniej widząc reakcje niektórych innych - to chyba jednak nie gadam samych "bredni".

Oczywiście podobną litanię zarzutów można zrobić także wyrobom Pesy. Pozwolę sobie zacytować list, który swego czasu napisałem inżynierowi z Pesy:
"1. Za wysoko umieszczone siedzenia - pierwsze po prawej, pierwsze po lewej i chyba przy ostatnich drzwiach. Mam 171 cm wzrostu i nogi mi zwisają jak małemu dziecku.

2. Białe diody przy drzwiach. W założeniu miały chyba doświetlać próg, jednak w praktyce rażą oczy pasażerów siedzących dalej (nawet dwa człony dalej są niemiłe). Przy staniu - to tego nie widać.

3. Zbyt głośny dźwięk zamykania drzwi. W innych tramwajach jest dużo mniej drażniący. Pasażer przy drzwiach spokojnie może ułyszeć sąsiednie drzwi. Proszę porównać ciche, ale wystarczające, brzęczenie w 105Na.

4. EP09 mają jednak łagodniejszy rozruch, czyli da się.

Oraz te powszechnie znane:
5. Pesy są głośne- głośniejsze są chyba tylko 13N.

6. Kleczoczące drzwi - to pierwsza rzecz, która będzie się psuła.

7. Dziwne usytuowanie siedzeń pod skosem. Moim skromym zdaniem lepiej już by było na ich miejscu ustawić trzy siedzenia bokiem do kierunku jazdy, jeśli tylko przejcie nie będzie zbyt wąskie.

8. Ogrzewanie od góry: zimą głowa się grzeje, nogi nie. Dodatkowo przez szerokie drzwi potrafi zawiać lodowatym powietrzem. Wszystko to ułatwia przeziębenie się."

Poprawili przynajmniej punkt 2.

Pozdrawiam.

: 22 cze 2011, 18:29
autor: Michał J
KwZ pisze: 4. EP09 mają jednak łagodniejszy rozruch, czyli da się.
Łagodniejszy od Swinga, czy od 13N?

: 22 cze 2011, 19:52
autor: MeWa
piotram pisze:
Wolfchen pisze:Nie, ja po prostu nie mam problemu z dostępem do poręczy w SWINGach. 8-(
OK, a ja nie mam problemu z siadaniem w parówkach :)
jak widać - Twoje doświadczenia nie są reprezentatywne :roll:

: 22 cze 2011, 23:01
autor: piotram
MeWa pisze:
piotram pisze: OK, a ja nie mam problemu z siadaniem w parówkach :)
jak widać - Twoje doświadczenia nie są reprezentatywne :roll:
To że jakichś paru miłośników nowoczesnej niewygody tutaj smaruje, wcale nie znaczy że siedzenia w parówkach stoją puste. W "nowoczesnych" pojazdach jest to częste :-"

: 22 cze 2011, 23:03
autor: Bastian
Bzdura.

: 22 cze 2011, 23:05
autor: piotram
Nie.

: 22 cze 2011, 23:05
autor: MisiekK
KwZ pisze:Ogólnie mógłbym dalej się punktować z Miśkiem (np. dlaczego żarówki 24V miałyby być oszczędniejsze od świetlówek, co właśnie miałem na myśli),
Yesoosss... Pisałem ci jak najtaniej i najszybciej (bo wykorzystując te same lampy) można byłoby przerobić oświetlenie, bo narzekałeś na układ zasilany z sieci trakcyjnej....

Oczywiście - możemy sobie podyskutować jakie oszczędności dałyby świetlówki - w tym, że to już dyskusja akademicka, bo nikt takich zmian robić nie będzie. Z całą sympatią jaką mam do 13N cieszę się, że odchodzą one do Krainy Wiecznych Objazdów.

: 22 cze 2011, 23:54
autor: MeWa
piotram pisze:To że jakichś paru miłośników nowoczesnej niewygody tutaj smaruje, wcale nie znaczy że siedzenia w parówkach stoją puste. W "nowoczesnych" pojazdach jest to częste
2x bzdura
1: Nikt nie napisał, że siedzenia w parówkach są puste.
2: Z faktu, że w "nowoczesnych" pojazdach siedzenia są często puste (nie potwierdzam, no chyba, że mało pasażerów jedzie :P), to nie świadczy o tym, że są niewygodne.

Poza tym nacechowane zwroty, które używasz, jednoznacznie ukierunkowują Twoją wypowiedź - nawet nie starasz się być choć trochę obiektywny, miłośniku złomu :P

: 22 cze 2011, 23:55
autor: fik
piotram pisze:Nie.
Tak. :roll:


A parówa to jedyny środek transportu w tym mieście, w którym siedzę bokiem, żeby nie wkładać sobie kolan do uszu. Wszystkie autobusy mają znacznie więcej miejsca na nogi.

: 22 cze 2011, 23:58
autor: MeWa
no dobra, ale jak się zastanowić - czemu tych siedzeń w trzynastce nie można było po prostu rozsunąć przez te lata? Konstrukcja wozu na to nie pozwalała czy co?

: 23 cze 2011, 0:13
autor: Szop
W parówce można usiąść bokiem, w nowych solarisach są rurki.

: 23 cze 2011, 0:39
autor: Pingwin
Glonojad pisze:Chcialbym takze poznac zrodlo rewelacji jakoby 13N zapewnialo wieksze bezpieczenstwo zderzeniowe od zaprojektowanego na klase P IV 120Na.
Źródło nie jest żadne, to moja czysto obiektywna obserwacja....która jest tylko moim zdaniem, a nie zdaniem spółki Tramwaje Warszawskie

Widziałem co stało sie z I drzwiami Swinga po uderzeniu w nie przez samochód, gdzie prędkość nie była wielka.Gdyby ktoś tam stał teraz nogi miał by w gipsie....

A co do Swinga jeszcze....głowa motorniczego w kabinie, znajduje się idealne na wysokości burty naczepy ciężarówki....a w 13 jest trochę wyżej czyż nie....
Poczekamy, pożyjemy, zobaczymy

: 23 cze 2011, 0:44
autor: Bastian
Pingwin pisze:A co do Swinga jeszcze....głowa motorniczego w kabinie, znajduje się idealne na wysokości burty naczepy ciężarówki....a w 13 jest trochę wyżej czyż nie....
A więc w Swingu może się skulić, podczas gdy w 13N mu głowę nieuchronnie urwie ;)

: 23 cze 2011, 2:39
autor: primoż
piotram pisze:A mi więcej. Problem w tym też, że brak klimy nawet w dni bez upału powoduje zaduch.
Akurat jestem bardzo wyczulony na duchotę, ale w Swingach jej nie wyczuwam przy braku klimy nawet, gdy upałów nie ma.
piotram pisze:Ale mądralo... sprawdzałeś odległość siedzeń w 13N i 120Na? Zdziwisz się :P
Nie, nie sprawdzałem. Nie mam w zwyczaju chodzenia po mieście z metrówką i sprawdzania ile cm jest między jednym a drugim krzesełkiem. Uważam, że pownien być taki prześwit, żeby nogi się mieściły, czego w parówkach nie doświadczyłem (z wyjątkiem rzeźni).
piotram pisze:W tym, że nie ma się czego złapać.
Z tym też problemów nie mam.
piotram pisze:Gdzie tak widzisz? Ja jestem zdania że nalezy złorzeczyć na to co jest niewygodne, a nie co jest nowe czy stare =;
Brawo, właśnie tak robimy. Nie podoba nam się to, że nogi się nie mieszczą podczas siedzenia i musimy siedzieć bokiem, gdzie się wbija ta zajebista listwa okienna.
Natomiast widzę to, że nie potrafisz przyjąć argumentów swoich oponentów lekceważąc ich i wmawiając z oporem maniaka, że to z nimi jest nie tak. W ten sposób zachowujesz się jak niektórzy miłośnicy jednej, jedynej, przenajświętszej marki MAN (z całym szacunkiem do pozostałej części :arrow: tej potrafiącej przyjąć argumenty, a utożsamiającym się jakoś tam z lubieniem MAN-a).

: 23 cze 2011, 9:12
autor: grzegorz
Michał J pisze:
KwZ pisze: 4. EP09 mają jednak łagodniejszy rozruch, czyli da się.
Łagodniejszy od Swinga, czy od 13N?
Oczywiście, że o 13N nikt tu nie mówi - przecież to-to prawie nie ma przyśpieszenia. EP09 nie nadaje się do porównywania, bo jako lokomotywa dalekobieżna nie musi często przyśpieszać i marny ,,kop'' nie powoduje dużych strat czasowych. Zresztą mówisz tak, bo jechałeś w lokomotywie, czy w wagonie ciągniętym przez? To istotna różnica.
Moim zdaniem, jeśli już, powinno się porównywać swingi z wagonami Alstomu w metrze.
I trzeba pamiętać, że dobre przyśpieszenie wagonu - rzecz niewygodna dla podróżnych - powoduje istotne skrócenie czasu podróży.
Wie ktoś, czy zdjęli kagańce na 55 km/h?