Ciepło!
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Nad Legionowem właśnie przeszła burza. Krótka ale intensywna. Grzmiało od strony Wisły już z godzinę aż w końcu przeszło przez miasto. Około 5 minut padał bardzo gęsty deszcz aż przelewało sie przez rynny dachowe. Na ulicach porobiły się rozlewiska ale samochody radziły sobie z przejazdem. Teraz bardzo przyjemne powietrze a burza poszła nad zalew Zegrzyński.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
solaris8315 pisze:Zgłaszam suchą burzę.
EDIT, 00:01:
Wyjechałem ze stolicy o 13:30, więc ominęło mnie to:
Ale trafiłem na to, o czym już wspominałem wcześniej:GW pisze:Gwałtowna burza nad Warszawą
Jakub Cicio, Grzegorz Lisicki, rc, ostatnia aktualizacja 2007-07-22 21:28
Połamane drzewa, zniszczone samochody, zalane ulice - to bilans burzy, która wczoraj po południu przeszła nad miastem.
Mazowsze znalazło się wczoraj w strefie zagrożonej gwałtownymi burzami. Przed silnym wiatrem i ulewnym deszczem już od rana ostrzegali meteorolodzy w serwisach pogodowych, wspominając trąbę powietrzną, która w piątek zniszczyła blisko sto domów pod Częstochową. Spodziewana w Warszawie burza stała się nawet tematem forów internetowych. O godz. 15.02 internauta krokodyl na forum Gazeta.pl napisał: "Idzie, idzie i dojść nie może... Niech już zacznie padać, bo nie ma czym oddychać!".
Jakieś pół godziny potem zerwała się wichura, nagle zrobiło się ciemno, a za oknami widać było ścianę wody. - Wyszłam z autobusu. Zanim rozłożyłam parasol, przemokłam do suchej nitki. Trwało to może dwie, trzy minuty - mówiła pani Joanna z Mokotowa. Jak podaje straż pożarna, wiatr powalił ponad 20 drzew. Potężny konar zablokował ulicę Kazimierzowską i chodnik przy ul. Szczęśliwickiej. W podwórzu przy ul. Długosza kasztanowiec spadł na zaparkowane pod nim renault. Gałęzie wybiły przednią i boczną szybę. Do usunięcia drzewa przyjechały dwa wozy strażackie.
Aspirant Marcin Wesołowski dowodził akcją usuwania drzewa, które runęło na podwórko kamienicy przy ul. Chełmskiej. - Tylko od nas z Polnej wyjechały trzy wozy bojowe i podnośnik - opowiadał, ocierając pot.
Najgroźniej było na ul. Moniuszki, bo tam na chodnik posypało się szkło z elewacji budynku TP SA. Fragment grubej szyby runął z wysokości ponad 50 metrów. Na szczęście nikt nie został ranny. Policja odcięła ruch na całej ulicy i wezwała straż pożarną, żeby usunęła szkło.
Wiatr zrywał także fragmenty dachów. Wichura niebezpiecznie miotała blaszanymi dachówkami na Radziejowickiej na Woli i na ul. Potockich w Marysinie.
Ulewny deszcz był przyczyną awarii sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu Rakowieckiej z Niepodległości i Powstańców Śląskich z Piastów Śląskich. Na niektórych ulicach studzienki kanalizacyjne nie nadążały z przyjmowaniem wody. Zalana była np. część Traktu Lubelskiego, ul. Zwoleńskiej. Woda zalała też ulicę Bażancią.
O godz. 15.49 forumowicz e. podsumował: "Ale było ciemno przez kilka minut! Ale lało i wiało!".
Prognoza na stronie internetowej Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiada koniec burz. Dziś w Warszawie temperatura dojdzie do 26 st. C.
Echo Dnia pisze:Wielogóra > Trąba powietrzna siała spustoszenie
Chwile grozy przeżyli mieszkańcy podradomskiej Wielogóry. Kilkadziesiąt minut temu nad miejscowością wiał huraganowy wiatr. Ludzie mówią wręcz o trąbie powietrznej, która łamała drzewa i zrywała druty elektryczne. – Straty są bardzo duże, mamy mnóstwo zgłoszeń – mówi Paweł Frysztak, rzecznik prasowy radomskiej straży pożarnej. – Na pewno drzewa i łamane przez porywy wiatru leżą na dachach domów. Na razie nie wiemy, czy wiatr zerwał jakieś dachy i jak duża jest skala zniszczeń. Na miejscu pracują ratownicy z radomskiej straży pożarnej, pomagają im strażacy ochotnicy. Trwa akcja usuwania skutków niedawnej wichury.
/ik/
W pierwszym tygodniu mojego wyjazdu (od 8.07) w Beskidzie Żywieckim, a dokładniej koło Żywca, padało dużo deszczu na zmianę ze słońcem. W drugim tygodniu rozpogodziło się i było tak gorąco, że kąpiel w potoku czy w basenie była niebiańska...
Wczoraj koło 15.20, na Metrze Politechnika przyłapała mnie ooossstra wichura i deszcz, choć na szczęście to przewidywałem i wziąłem ze sobą kurtkę. Był to jednak jeden z czynników, dlaczego nie zdążyłem na M2/T, choć na M1/T też było przyjemnie...
Potem już się rozpogodziło, choć kiedy wróciłem do domu znowu zaczęło grzmieć...
Wczoraj koło 15.20, na Metrze Politechnika przyłapała mnie ooossstra wichura i deszcz, choć na szczęście to przewidywałem i wziąłem ze sobą kurtkę. Był to jednak jeden z czynników, dlaczego nie zdążyłem na M2/T, choć na M1/T też było przyjemnie...
Potem już się rozpogodziło, choć kiedy wróciłem do domu znowu zaczęło grzmieć...
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
- Ikarusomaniak
- Posty: 343
- Rejestracja: 15 gru 2005, 18:54
- Lokalizacja: znad Tagu
