Strona 25 z 456

: 22 lip 2007, 16:17
autor: Bernard
Nad Legionowem właśnie przeszła burza. Krótka ale intensywna. Grzmiało od strony Wisły już z godzinę aż w końcu przeszło przez miasto. Około 5 minut padał bardzo gęsty deszcz aż przelewało sie przez rynny dachowe. Na ulicach porobiły się rozlewiska ale samochody radziły sobie z przejazdem. Teraz bardzo przyjemne powietrze a burza poszła nad zalew Zegrzyński.

: 22 lip 2007, 16:18
autor: SławekM
U mnie też krótka intensywna z dużym wiatrem spowodowała przekręcenie się ramienia żurawia o 120 stopni :D

: 22 lip 2007, 16:19
autor: MZ
solaris8315 pisze:Zgłaszam suchą burzę.
:arrow: Mokra burza była na północ od Radomia, w okolicach Jedlińska. Niemal wszystkie samochody jadące trasą E77 stanęły na poboczu, bo widać było tylko ścianę wody.

EDIT, 00:01:
Wyjechałem ze stolicy o 13:30, więc ominęło mnie to:
GW pisze:Gwałtowna burza nad Warszawą

Jakub Cicio, Grzegorz Lisicki, rc, ostatnia aktualizacja 2007-07-22 21:28

Połamane drzewa, zniszczone samochody, zalane ulice - to bilans burzy, która wczoraj po południu przeszła nad miastem.

Mazowsze znalazło się wczoraj w strefie zagrożonej gwałtownymi burzami. Przed silnym wiatrem i ulewnym deszczem już od rana ostrzegali meteorolodzy w serwisach pogodowych, wspominając trąbę powietrzną, która w piątek zniszczyła blisko sto domów pod Częstochową. Spodziewana w Warszawie burza stała się nawet tematem forów internetowych. O godz. 15.02 internauta krokodyl na forum Gazeta.pl napisał: "Idzie, idzie i dojść nie może... Niech już zacznie padać, bo nie ma czym oddychać!".

Jakieś pół godziny potem zerwała się wichura, nagle zrobiło się ciemno, a za oknami widać było ścianę wody. - Wyszłam z autobusu. Zanim rozłożyłam parasol, przemokłam do suchej nitki. Trwało to może dwie, trzy minuty - mówiła pani Joanna z Mokotowa. Jak podaje straż pożarna, wiatr powalił ponad 20 drzew. Potężny konar zablokował ulicę Kazimierzowską i chodnik przy ul. Szczęśliwickiej. W podwórzu przy ul. Długosza kasztanowiec spadł na zaparkowane pod nim renault. Gałęzie wybiły przednią i boczną szybę. Do usunięcia drzewa przyjechały dwa wozy strażackie.

Aspirant Marcin Wesołowski dowodził akcją usuwania drzewa, które runęło na podwórko kamienicy przy ul. Chełmskiej. - Tylko od nas z Polnej wyjechały trzy wozy bojowe i podnośnik - opowiadał, ocierając pot.

Najgroźniej było na ul. Moniuszki, bo tam na chodnik posypało się szkło z elewacji budynku TP SA. Fragment grubej szyby runął z wysokości ponad 50 metrów. Na szczęście nikt nie został ranny. Policja odcięła ruch na całej ulicy i wezwała straż pożarną, żeby usunęła szkło.

Wiatr zrywał także fragmenty dachów. Wichura niebezpiecznie miotała blaszanymi dachówkami na Radziejowickiej na Woli i na ul. Potockich w Marysinie.

Ulewny deszcz był przyczyną awarii sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu Rakowieckiej z Niepodległości i Powstańców Śląskich z Piastów Śląskich. Na niektórych ulicach studzienki kanalizacyjne nie nadążały z przyjmowaniem wody. Zalana była np. część Traktu Lubelskiego, ul. Zwoleńskiej. Woda zalała też ulicę Bażancią.

O godz. 15.49 forumowicz e. podsumował: "Ale było ciemno przez kilka minut! Ale lało i wiało!".

Prognoza na stronie internetowej Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiada koniec burz. Dziś w Warszawie temperatura dojdzie do 26 st. C.
Ale trafiłem na to, o czym już wspominałem wcześniej:
Echo Dnia pisze:Wielogóra > Trąba powietrzna siała spustoszenie

Chwile grozy przeżyli mieszkańcy podradomskiej Wielogóry. Kilkadziesiąt minut temu nad miejscowością wiał huraganowy wiatr. Ludzie mówią wręcz o trąbie powietrznej, która łamała drzewa i zrywała druty elektryczne. – Straty są bardzo duże, mamy mnóstwo zgłoszeń – mówi Paweł Frysztak, rzecznik prasowy radomskiej straży pożarnej. – Na pewno drzewa i łamane przez porywy wiatru leżą na dachach domów. Na razie nie wiemy, czy wiatr zerwał jakieś dachy i jak duża jest skala zniszczeń. Na miejscu pracują ratownicy z radomskiej straży pożarnej, pomagają im strażacy ochotnicy. Trwa akcja usuwania skutków niedawnej wichury.
/ik/

: 23 lip 2007, 10:46
autor: Wolfchen
W górach było przyjemnie. trochę popadało, ale było w miarę dobrze...

: 23 lip 2007, 11:34
autor: ziomal
W pierwszym tygodniu mojego wyjazdu (od 8.07) w Beskidzie Żywieckim, a dokładniej koło Żywca, padało dużo deszczu na zmianę ze słońcem. W drugim tygodniu rozpogodziło się i było tak gorąco, że kąpiel w potoku czy w basenie była niebiańska... :D
Wczoraj koło 15.20, na Metrze Politechnika przyłapała mnie ooossstra wichura i deszcz, choć na szczęście to przewidywałem i wziąłem ze sobą kurtkę. Był to jednak jeden z czynników, dlaczego nie zdążyłem na M2/T, choć na M1/T też było przyjemnie...
Potem już się rozpogodziło, choć kiedy wróciłem do domu znowu zaczęło grzmieć...

: 23 lip 2007, 20:51
autor: ikarus
Jutro znów może padać i grzmieć.

: 23 lip 2007, 21:35
autor: Pawel_
ikarus pisze:Jutro znów może padać i grzmieć.
Oby nie tak, jak ostatnio. :roll:

: 23 lip 2007, 22:05
autor: Ikarusomaniak
a potem skończy się ciepełko:
Obrazek


:-?

: 23 lip 2007, 22:32
autor: pawcio
Się skończy. U mnie już jest chłodno, mokro i wietrznie.

: 23 lip 2007, 23:34
autor: MZ
Ikarusomaniak pisze:a potem skończy się ciepełko
:arrow: Nareszcie jakaś pozytywna wiadomość. Ileż można się smażyć? :P

: 24 lip 2007, 0:51
autor: pawcio
Ja się nie smażę już prawie tydzień. Może więc u Was to grzanie z innej strony przychodzi, prze co u mnie każdy front się musi wypadać.

: 24 lip 2007, 11:06
autor: Tm
Ikarusomaniak pisze:a potem skończy się ciepełko:
nareszcie

: 25 lip 2007, 13:59
autor: Siecool
Patrząc za okno doszedłem do dokładnie odwrotnego wniosku niż powyższy - właśnie leje i wieje, ja chce słońca i ciepełka (ale bez przesady :P).

: 25 lip 2007, 14:00
autor: MZ
Siecool pisze:właśnie leje i wieje
:arrow: A niech wieje i leje - deszcz też jest w końcu potrzebny. Taki zwykły, nie ulewa :D.

: 25 lip 2007, 14:00
autor: pawcio
U mnie już jest. Dziś jest naprawdę optymalnie. Ciepło, ale nie gorąco, słoneczko z niewielkimi chmurami i lekki wiaterek. Żyć nie umierać.