Strona 242 z 360

: 04 lip 2013, 5:32
autor: Georg
Dopiero teraz zauważyłem, że od wakacji zwiększono czas przejazdu między Radiową WAT a Starym Bemowem. Dawniej rano i wieczorem była minuta, teraz są 2. Tam są jakieś większe korki?

: 04 lip 2013, 7:06
autor: pawcio
Szeregowy_Równoległy pisze:Rozkłady sieciowe są super, pod jednym warunkiem: że są dopracowane. A aktualne ni cholery nie są.
A ktoś twierdził, że są?
Szeregowy_Równoległy pisze:Idea nawet nie jest taka głupia, tylko czemu raz stworzony rozkład jest nie do ruszenia? Czemu bez względu na idiotyzmy, które ktoś wymyślił, będą one powielane a nie ma opcji poprawienia?
Jest. Ale w układzie pełnego obowiązywania sieciowych czasów przejazdu (czego, jak zostało udowodnione, nie mamy) wymienić musisz za jednym zamachem wszystkie rozkłady jazdy na danym odcinku. Dlatego właśnie na sieci tramwajowej raz do roku wprowadza się korekty czasów przejazdu, układa na nowo koordynacje i wymienia wszystkie rozkłady za jednym zamachem. Tyle tylko, że sieć autobusowa jest kapkę za duża na takie manewry.

: 05 lip 2013, 0:26
autor: bepe
pawcio pisze:Ale w układzie pełnego obowiązywania sieciowych czasów przejazdu (czego, jak zostało udowodnione, nie mamy) wymienić musisz za jednym zamachem wszystkie rozkłady jazdy na danym odcinku.
Naprawdę niedasie wymienić np. karteczek z rozkładami 182 i nie zmienić 187?

: 05 lip 2013, 0:30
autor: Wiliam
Albo wprowadzić zmianę czasu przejazdu dla jakiegoś odcinka, ale dla jednej linii powiedzmy obowiązującą od zaraz a dla innej za tydzień czy za miesiąc?

: 05 lip 2013, 7:08
autor: pawcio
Przecież tłumaczę od tygodnia, że idea sieciowych czasów przejazdu stoi w sprzeczności z takimi pomysłami, by nie dochodziło do rozkładowego wyprzedzania się brygad.

: 05 lip 2013, 17:48
autor: Szeregowy_Równoległy
pawcio pisze:Przecież tłumaczę od tygodnia, że idea sieciowych czasów przejazdu stoi w sprzeczności z takimi pomysłami, by nie dochodziło do rozkładowego wyprzedzania się brygad.
Żeby dochodziło do rozkładowego wyprzedzania się brygad, to różnice w przelocie musiałyby być dość duże.
A ja zapytam o poranne 517: ruszyłem z Ursusa o czasie, na Popularnej byłem -55, na Targówku -45. Jeśli zdołałem nadrobić na tym odcinku 10 minut, to nie świadczy to o tym, że czasu jest tam za dużo? Bo mam wrażenie, że gdyby nie bajzel w Ursusie, to bym prawdopodobnie na Targówek wjechał na plusie.

: 07 lip 2013, 8:28
autor: metalin
Szeregowy_Równoległy pisze: A ja zapytam o poranne 517: ruszyłem z Ursusa o czasie, na Popularnej byłem -55, na Targówku -45. Jeśli zdołałem nadrobić na tym odcinku 10 minut, to nie świadczy to o tym, że czasu jest tam za dużo? Bo mam wrażenie, że gdyby nie bajzel w Ursusie, to bym prawdopodobnie na Targówek wjechał na plusie.
Problemem 517 jest trasa. Za długa. Tutaj sieciowe czy indywidualne czasy przejazdu większego znaczenia nie mają. Swego czasu (okolice kwietnia - maja) kilka tygodni jeździłem z Zawiszy w kierunku Ursusa. Wychodziłem na kurs po którym jechał zjazd z 411 (wiec co 7-8 minut). I jest to loteria totalna. Jednego dnia 517 2 minuty przed planem, drugiego dnia dwie po planie i skrócony kurs od Zachodniego na plecach, jeszcze kiedy indziej skrócony podjeżdżał pierwszy. Za Berestecką tak w 20-30% przypadków autobusy jechały razem. Więc w przypadku jazdy w tą stronę trzeba robić podwójną rezerwę - nie tylko na spóźnienie, ale też na wcześniejszy odjazd. W drugą stronę problemu nie zauważyłem, no ale wracałem po 17 i raczej nie patrzyłem na rozkład przy wysiadaniu, a na wejściu było rozkładowo.

: 09 lip 2013, 1:24
autor: Szeregowy_Równoległy
Pawciu, a powiedz mi, czemu nie dałoby się stworzyć alternatywnego rozkładu sieciowego, a potem ułożyć pod niego rozkłady tylko tych linii, które dostają rozkłady wakacyjne? Co by komu przeszkadzało, że 523 po TŁ dziko śmiga, bo może, zamiast się turlać, bo ma, k***a mać, 59 minut przelotu z Bemowa na Olszynkę, w tym 6 między Kasprzaka a Zachodnim, a na Prymasa pusto?
Dzisiaj postanowiłem w szczycie B przeprowadzić doświadczenie, ryzykując utratę premii. Wyłączyłem ekranik Macrosystemu na Bemowie, włączyłem przy Grenadierów. Jechałem w 100% przepisowo, ze szczególnym uwzględnieniem ograniczeń prędkości. Efekty poniżej. Nie kombinowałem przy RZS, przejechałem dopiero na drugim zielonym. Gdybym jechał (dalej przepisowo...) tak, jak 182, to prawdopodobnie do tego, co na obrazku, trzeba byłoby dopisać minutę. To jest kpina. Gdybym wiózł ludzi rozkładowo, to byliby bardzo źli. A ja bym to rozumiał. Jutro planuję opóźniać odjazdy z Bemowa.
Nie chodziło mi o to, żeby pokazać swoją zajebistość. Chodzi mi o to, żeby pokazać jak wygląda jazda na 523 w szczycie B. Wszystkie brygady jeżdżą na plusie, bo rozkład jest nie do zrealizowania.
Wysokie spalanie chwilowe to efekt włączonej klimatyzacji ;P

: 09 lip 2013, 8:16
autor: Georg
Na 523 można zmienić czasy przejazdu między przystankami, które dla innych linii nie obowiązują np. Konarskiego-Góralska, Park Moczydło-Os.Wolska czy PKP Kasprzaka-Dw. Zachodni. Może się to odbyć bez zmiany rozkładu którejkolwiek innej linii.

: 09 lip 2013, 16:25
autor: bartoni722
174 też jest zwalone. Nieco tym wczoraj jeździłem i zdecydowanie można ze 3-4 minuty zabrać. Jeśli zjazdowa 37 która staje na każdych światłach i przez ONZ się toczy z 20km/h (na ile tam jest ograniczenie?) jedzie na równi ze 174 to ja dziękuję. =;

[ Dodano: Wto 09 Lip, 2013 16:26 ]
Szeregowy_Równoległy pisze:Jutro planuję opóźniać odjazdy z Bemowa.
Przynajmniej będziesz w połowie taktu między zjazdówkami. :D

: 09 lip 2013, 16:31
autor: metalin
bartoni722 pisze:174 też jest zwalone. Nieco tym wczoraj jeździłem i zdecydowanie można ze 3-4 minuty zabrać. Jeśli zjazdowa 37 która staje na każdych światłach i przez ONZ się toczy z 20km/h (na ile tam jest ograniczenie?) jedzie na równi ze 174 to ja dziękuję. =;
To jest coroczny problem wakacji. Większość autobusów na głównych ciągach ma przecież w czasach jazdy uwzględniony dodatkowy ruch samochodów czy dłuższą wymianę pasażerów. Gdyby oszczędności z paliwa na tej powolnej jeździe szły chociaż na włączanie klimatyzacji to można by się turlać tak po mału.

: 09 lip 2013, 16:34
autor: bartoni722
Ja nigdy turlania nie zniosę. Czy z klimatyzacją, czy nie.

: 09 lip 2013, 16:46
autor: metalin
Od turlania wolałbym sieciową zmianę rozkładów jazdy (w oparciu o wakacyjne czasy przejazdów). Pawcio twierdzi, że to niemożliwe. Ale z drugiej strony mamy kolej w PL (wiem, kiepski przykład na benchmark jakości) gdzie rozkłady są mniej więcej co dwa miesiące zmieniane na całej sieci. Pytanie czy przy teoretycznej zmianie czasów sieciowych na wakacje i pokonaniu problemów ze zmianą rozkładów na dwa miesiące oszczędności w liczbie brygad byłyby odczuwalne finansowo? Jeśli tak, to gra wydaje się tym bardziej warta świeczki.

: 09 lip 2013, 16:49
autor: bartoni722
Sądzę, że z tego 174 można brygadę albo dwie zabrać. Z 523 skoro da się być na +7 to jakby ściąć o 5 minut w obie strony idealnie jedna brygada.

: 09 lip 2013, 17:33
autor: MichalJ
44% linii ma i tak rozkłady wakacyjne. Nie widzę fundamentalnych przeszkód, żeby wszystkie linie miały wymieniany rozkład (wraz z czasami przejazdu) na wakacje.