Pan Michał jest w takim razie skończoną ciapą, skoro stojąc w korku dużo wcześniej i dużo dłużej niż zwykle, nie zaparkował auta np. we Włochach i nie wsiadł w tramwaj.Mr_Kolesław pisze: Zdenerwowani kierowcy mają w tej chwili do dyspozycji tylko jeden pas. Jezdnia zwężona jest na kilkunastometrowym odcinku, to jednak wystarcza, by całkowicie zakorkować Grójecką. - Horror! Po prostu horror - mówił zbulwersowany pan Michał, który pracuje w jednym z wolskich biurowców. - Do pracy jechałem godzinę dłużej niż zwykle.
[ Dodano: |29 Kwi 2009|, 2009 08:07 ]
Coś w tym jest. Chyba pozostaje jeździć na Młynów "w poprzek" (186, 167, 520, 151) albo wręcz dochodzić od Górczewskiej.Siecool pisze: Najgorsze jest to, że ta linia ma tak nawet w międzyszyczie. Regularnie jeżdżę nią w środy koło 10.50 z Koła i już dwa razy musiałem czekać ponad 10 minut na pojawienie się jakiegoś wozu. A jak już się pojawi to musi trochę postać na pętli.
W tym kontekście może jednak dwukierunkowce dowożące pasażerów od tych połączeń poprzecznych nie byłby takie głupie?
