Rozkłady tramwajowe od reformy 4/8 (sezon 2015/16)
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Naprawdę burzysz się o te dwa kursy wysokie na godzinę?
Jak widzisz, tak. Z dwóch powodów: po pierwsze o sposób w jaki to zrobiono, po kryjomu, ukradkiem i myślano, że nikt nie zauważy - kiedyś każda zmiana rozdysponowania brygad niskopodłogowych podawana była w tabelce. Po drugie myślę, że ciąg JPII jest na tyle istotny, że zasługuje na w pełni niskopodłogową, częstą linię tramwajową. Już najwyższa pora na to!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nie rozumiem w czym ciąg JP2 ma być lepszy od ciągu Marszałkowskiej, Jerozolimskich czy WZ. I naprawdę nie rozumiem w czym tkwi twój problem z kosmetyczną zmianą, jaką jest podwyższenie podłogi na tak niewielkim odsetku wszystkich kursów linii 33. Nawet nie sprawdzając rozkładu stracisz najwyżej kilka minut, jeśli akurat trafisz na stopiątkę. W porównaniu z wymienionymi przeze mnie trasami ciąg JP2 i tak jest bardzo konkretnie obsypany niskimi brygadami. A to, że akurat z tej trasy korzystasz nie jest żadnym argumentem. Chyba, że będziemy chcieli udowodnić, że twoje uwagi to czysta prywata.
Na Marszałkowskiej, Jerozolimskich, czy WZ oprócz tramwajów masz sporą liczbę autobusów je dublujących. A na JPII autobusy zostały wycięte. A i chyba wiesz, że akurat ja korzystam z sieci tramwajowej w całym mieście.
Poza tym fajnie jest tak powiedzieć: "najwyżej stracisz kilka minut"
Poza tym fajnie jest tak powiedzieć: "najwyżej stracisz kilka minut"
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Bardzo fajnie jest tak powiedzieć. Bo albo planujesz podróż, szczególnie jak masz pewne ograniczenia ruchowe, bo ci zależy na czasie, albo jedziesz na hurra licząc się z tym, że coś może pójść nie do końca po twojej myśli. Moja 83-letnia babcia na przykład planuje podróże, bo wie, że do wysokiego tramwaju nie wejdzie. Z tymi autobusami, które dublują, to też nie do końca. U mnie, na Muranowie, nie ma żadnego autobusu jadącego do centrum bądź dalej. Są tylko tramwaje. A mówimy chyba o osobach które mają problemy z poruszaniem się, więc akurat dla takich ludzi opcje z przesiadkami są bardzo uciążliwe. A ty twierdzisz, że 6 (poza jednym, jedyny przypadkiem późnowieczornym) minut oczekiwania, bo wyszedłeś na hurra, to jest problem który powinien być rozwiązany i czujesz się oszukany przez Organizatora.
Nie 6 minut, tylko 12 minut oczekiwania. Bo to nie problem poczekać 6 minut, gdy ci odjedzie 105-ka, ale gdy ci odjedzie swing, następna jest 105-ka, a potem dopiero swing, to nie jest sześć minut, tylko 12. A to już jest 12 minut. A to już sporo. Poza tym nie da się wszystkiego zaplanować z zegarkiem w ręku, jak ktoś ma problemy z poruszaniem się. Ja akurat przesiadam się z metra, a tam nie ma rozkładu minutowego (dla pasażerów), stare rosyjskie pociągi mają często problemy z ruszeniem po zamknięciu drzwi (ja już tak trafiłem 3 razy w przeciągu 3 miesięcy), potem czekasz na windę też ileś tam minut, bo ludzie wciskają wszystkie przyciski... Potem czekasz na zielone światło itp itd.
Poza tym chodzi już nawet nie o ten konkretny przypadek, ale o ideę postępowania. Skończy się ten remont, zacznie się następny na Bródne, a mi właśnie chodzi też o to, żeby rozdysponowanie niskich brygad było mniej więcej stałe, a nie zmieniane mniej więcej raz na dwa, trzy miesiące, bo to utrudnia nawet to chwalone przez ciebie planowanie.
Poza tym chodzi już nawet nie o ten konkretny przypadek, ale o ideę postępowania. Skończy się ten remont, zacznie się następny na Bródne, a mi właśnie chodzi też o to, żeby rozdysponowanie niskich brygad było mniej więcej stałe, a nie zmieniane mniej więcej raz na dwa, trzy miesiące, bo to utrudnia nawet to chwalone przez ciebie planowanie.
Oprócz 33 na ciągu JPII masz też 17, która również jest prawie-że nieskopodłogowa.
Pomyśleć, że jeszcze 5 lat temu szczytem luksusu była JEDNA brygada niskopodłogowa na każdej linii. Obecnie problemem jest JEDEN wysokopodłogowy kurs na godzinę. Polska w ruinie.
Pomyśleć, że jeszcze 5 lat temu szczytem luksusu była JEDNA brygada niskopodłogowa na każdej linii. Obecnie problemem jest JEDEN wysokopodłogowy kurs na godzinę. Polska w ruinie.
Każdy patrzy ze swojego punktu widzenia. Komuś, kto ma 80 lata, robi różnicę jeden pojazd niskopodłogowy dodany czy zabrany. Komuś, kto ma 30 lat, nie robi to żadnej różnicy. Faktem jest, że osoba młoda wsiądzie w każdy tramwaj, a starsza już nie. W jednej kwestii jednak muszę zgodzić się z fraktalem: wprowadzanie zmian w rozkładzie bez zmiany daty nie jest fair. Albo się coś zmienia i wyraźnie to podaje, albo nie.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Doprawdy, narzekanie na niską podłogę na JPII jest aż nieprzyzwoite. Na takiej Wolskiej nie ma już ani jednej linii silnej, a najbardziej niskopodłogowa jest 11 - chyba tylko dlatego, że z JPII jedzie. Oprócz tego 26 ma kursów niskich w porywach połowę (poza szczytem), 10 ma mniej więcej co godzinę, a 27 - jedną brygadę.
I, przepraszam, co tam niby "dubluje" ten tramwaj? 105 w zupełnie inne rejony, do tego co 10 minut (a więc wciąż rzadziej w szczycie, niż rezerwowe względem 33 siedemnaście)?
I, przepraszam, co tam niby "dubluje" ten tramwaj? 105 w zupełnie inne rejony, do tego co 10 minut (a więc wciąż rzadziej w szczycie, niż rezerwowe względem 33 siedemnaście)?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Nieprzyzwoite to jest mówienie pod moim adresem: musisz patrzyć na zegarek, najwyżej stracisz kilkanaście minut. Powiedzcie to wszystkim zdrowym, którzy dobiegają do tramwaju czy autobusu w ostatniej chwili. I jakoś mają zupełnie w gdzieś, to, że stracą najwyżej kilka minut, nawet w takim JPII. A ja i tak tracę kilkanaście minut więcej na wyjście z domu niż zdrowy człowiek w moim wieku, żeby zdążyć na umówioną godzinę. Nic dziwnego, że cieszę się, gdy mogę wsiąść w każdy nadjeżdżający tramwaj bez kłopotu, że mogę mieć taki komfort jak reszta. A co do 26, brak większej liczby kursów niskopodłogowych, to wynik takiego, a nie innego przyporządkowania niskopodłogowych tramwajów do zajezdni. Na pewno nie decydują o tym niepełnosprawni.
Trzeba było napisać o tym, że jest ZMIANA ROZKŁADU, Bo dla mnie to jest ZMIANA ROZKŁADU. Nie jakaś tam kosmetyczna zmiana, tylko ZMIANA ROZKŁADU, ZMIANA ROZKŁADU i jeszcze raz ZMIANA ROZKŁADU. Najlepiej z wykazaniem, gdzie te tramwaje przeszły. I nie byłoby w ogóle tej dyskusji.person pisze:Oprócz 33 na ciągu JPII masz też 17, która również jest prawie-że nieskopodłogowa.
Pomyśleć, że jeszcze 5 lat temu szczytem luksusu była JEDNA brygada niskopodłogowa na każdej linii. Obecnie problemem jest JEDEN wysokopodłogowy kurs na godzinę. Polska w ruinie.
33 to jest naprawdę nic w porównaniu do tego ile zabrano niskiej podłogi na 35, a zwłaszcza w weekendy i jakoś nikt nie płacze? A się uparliście na to nieszczęsne 33. Trzeba walczyć, żeby następnym razem zwiększać plan na brygady niskopodłogowe, a nie dziergać z już istniejących, mimo że już tyle sztuk Jazzów zostało wpisanych na stan TW...
Dlaczego 17 wykonująca ostatni półkurs do R-3 ma na wyświetlaczu przednim i bocznych "Zjazd do zajezdni MOKOTÓW"? Przecież jej trasa nie różni się od podstawowej, więc powinna wykonywać kurs bez żadnego oznaczenia. Moim zdaniem to jest mącenie ludziom w głowach.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6033
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
W rozkładzie ten półkurs kończy się na przystanku R-3 99 a nie Zajezdnia Mokotów 71 więc i oznaczenie musi być inne a, że przeciętnego pasażera nie interesuje gdzie wagon pojedzie za bramą zajezdni to inna sprawa. Informacja na wyświetlaczu jest przede wszystkim dla ZTM a pasażer jest w dalszej kolejności.