Strona 26 z 52

: 12 gru 2011, 15:13
autor: SławekM
MeWa pisze:
SławekM pisze:nie było informacji odnośnie stacji końcowej to mam rozumieć, że maszyniści metra nie dawali w pociągach komunikatu "Uwaga stacja końcowa..."
oczywiście, że była - bo tego wymaga ZTM. Po zatrzymaniu się składu na Wilanowskiej i przed zatrzymaniem się składu na Ratuszu.
W tym wypadku wyciąłeś wygodną dla siebie część wypowiedzi i oczywiście próbujesz przekazać, że metro jest niczym winne.

: 12 gru 2011, 15:15
autor: KwZ
Sorry, ale za organizację komunikacji odpowiedzialność ponosi ZTM. Chyba że twierdzisz, że metro kursowało bez zezwolenia ZTMu?

: 12 gru 2011, 15:20
autor: MeWa
person pisze:W zasadzie dlaczego komunikat był podawany stację wcześniej, a po dojechaniu na miejsce? Czy w czymś to pomagało pasażerom (np. w wyborze alternatywnego dojazdu)?
myślę, że miało to na celu:
- wcześniejsze uprzedzenie pasażerów o utrudnieniach i konieczności zmiany trasy dojazdu, a zarazem był to ostatni moment, w którym można było jak największą liczbę podróżnych uprzedzić o utrudnieniach ;) dzięki temu nie tylko możesz wcześniej pomyśleć o dostosowaniu swojej trasy, ale też jest to dobre z psychologicznego punktu widzenia - oswojenie jest lepsze niż zaskoczenie,
- mniejsze zamieszanie na stacji końcowej (w przypadku Wilanowskiej krótsze postoje pociągów, a w przypadku Ratusza, to przypomnę, że pociągi korzystały tylko z jednego toru).
SławekM pisze:Teraz porównam do tramwajów. Tam w większości wypadków, pasażer musi sobie radzić sam. Jak metro się zepsuje, to oczywiście robione jest wszystko by pasażerowi pomóc...
nie ta skala przewozów, utrudnienia w metrze są po prostu znacznie bardziej odczuwalne.
SławekM pisze:
MeWa pisze: oczywiście, że była - bo tego wymaga ZTM. Po zatrzymaniu się składu na Wilanowskiej i przed zatrzymaniem się składu na Ratuszu.
W tym wypadku wyciąłeś wygodną dla siebie część wypowiedzi i oczywiście próbujesz przekazać, że metro jest niczym winne.
ale do czego pijesz? Do innych kwestii odnosiłem się wcześniej, a nic nowego nie napisałeś. Natomiast druga część postu, do której się odnosiłem, zaiwerała fałszywe założenie.
Informacja o wcześniejszym kończeniu biegu pociągu i komunikacji zastępczej była. W każdym pociągu.

: 12 gru 2011, 15:23
autor: SławekM
KwZ pisze:Sorry, ale za organizację komunikacji odpowiedzialność ponosi ZTM. Chyba że twierdzisz, że metro kursowało bez zezwolenia ZTMu?
KwZ cofnij się parę postów i zobacz, że ja zadałem pytanie, odnosząc się do treści persona. A MeWa oczywiście zrobił po swojemu i moje pytanie przerobił na zdanie.

Zacytuję jeszcze raz:
person pisze:
SławekM pisze:I byli. Ale nie byli przygotowani na to, że ktoś zadecyduje o przywróceniu funkcjonowania metra na całej linii. W końcu komunikaty ZTM, ulotki, kartki, TV, radio i Bóg wie co jeszcze informowało, że utrudnienia będą całe dwa dni. Nie było informacji, że może nastąpić wcześniejsze przywrócenie...
Oj, jeśli chcesz się czepiać, to powinieneś wytykać, że w czasie gdy funkcjonowały tylko zewnętrzne odcinki I linii po dojechaniu pociągu na Ratusz/Wilanowską nie było komunikatów, że jest to ostatni przystanek z prośbą o przejście do zastępczej linii tramwajowej lub autobusowej...
(i niekoniecznie jest to wina MW)
Moja odpowiedź na to
Omijałem przez ten weekend metro szerokim łukiem z powodu tych prac modernizacyjnych. Ale widzę, że szkoda iż nie zajrzałem pod ziemię... Jeżeli mówisz, że nie było informacji odnośnie stacji końcowej to mam rozumieć, że maszyniści metra nie dawali w pociągach komunikatu "Uwaga stacja końcowa..."?
Skupiłem się dokładnie na tym fragmencie persona
Oj, jeśli chcesz się czepiać, to powinieneś wytykać, że w czasie gdy funkcjonowały tylko zewnętrzne odcinki I linii po dojechaniu pociągu na Ratusz/Wilanowską nie było komunikatów, że jest to ostatni przystanek z prośbą o przejście do zastępczej linii tramwajowej lub autobusowej...


[ Dodano: |12 Gru 2011|, 2011 15:29 ]
MeWa pisze:
SławekM pisze:Teraz porównam do tramwajów. Tam w większości wypadków, pasażer musi sobie radzić sam. Jak metro się zepsuje, to oczywiście robione jest wszystko by pasażerowi pomóc...
nie ta skala przewozów, utrudnienia w metrze są po prostu znacznie bardziej odczuwalne.
Aha, czyli w tym momencie twierdzisz, że pasażerowie tramwajów są gorsi i jakąś sobie muszą radzić? Zakładając że tramwaj pomieści 200 pasażerów i w takim zatrzymaniu niech utknie 10 składów to te ~2 tysiące osób to rozumiem "nie ta skala przewozów". Niech sobie radzą i dmuchają na piechotę te parę przystanków. Bo autobusy (te które "dublują" szynę) nie będą w stanie przejąć tych pasażerów...

: 12 gru 2011, 15:40
autor: KwZ
A ja odniosłem się tylko do ostatniej połówki twojego zdania:
SławekM pisze:metro jest [w] niczym [nie] winne.
Jeśli gdziekolwiek jest wina (w co wątpią wszyscy poza tobą, ale można sobie dyskutować), to po stronie ZTMu.

: 12 gru 2011, 15:51
autor: SławekM
Owszem jest też po stronie ZTM, bo się zgodził. No ale ZTM nie jest jasnowidzem i nie wie, kiedy prace się kończą. Metro musiało poinformować o tym, że skończyło swoje prace i zapytanie czy można ruch wznowić.
Ale czytając treści MeWy dochodzę do wniosku, że to co w weekend było robione w metrze, to nie żadne prace konserwacyjne tylko zaplanowana awaria skoro "Priorytetem zawsze jest jak najszybsze przywrócenie ruchu".

: 12 gru 2011, 16:06
autor: MeWa
SławekM pisze:Skupiłem się dokładnie na tym fragmencie persona
a ja odpowiedziałem na to pytanie, więc nie wiem, w czym masz problem :bredzisz:
SławekM pisze:Ale czytając treści MeWy dochodzę do wniosku, że to co w weekend było robione w metrze, to nie żadne prace konserwacyjne tylko zaplanowana awaria skoro "Priorytetem zawsze jest jak najszybsze przywrócenie ruchu".
źle myślisz, w przypadku jakichkolwiek zmian w kursowaniu metra priorytetem jest przywrócenie normalnego ruchu.

: 12 gru 2011, 16:10
autor: radeom
Ja w sumie nie bardzo rozumiem tego narzekania na otwarcie całego odcinka przed planowanym terminem, ale to tylko moje zdanie. Moi znajomi byli miło zaskoczeni, kiedy okazało się, że pociąg, w którym jechali, dowiezie ich znacznie dalej, niż tylko do pl. Bankowego. Maszyniści wjeżdżając na stację Ratusz-Arsenał puszczali komunikat o zakończeniu biegu przez pociąg, do tego stację wcześniej leciał komunikat o utrudnieniach. Kiedy okazało się, że można już otworzyć odcinek, to bardzo dobrze, że metro zostało puszczone po całej trasie, a komunikacja zastępcza utrzymana. Ale cóż, to tylko moja opinia. ;-)
I tak najlepsi byli pasażerowie na Ratuszu-Arsenale, którzy mimo plakatów, informacji i zapowiedzi nie wiedzieli nic o utrudnieniach "Co to, jakaś awaria?!" "Coś się stało, wypadek był?" "Ktoś wpadł na tory?". :D

: 12 gru 2011, 17:12
autor: SławekM
MeWa pisze:
SławekM pisze:Ale czytając treści MeWy dochodzę do wniosku, że to co w weekend było robione w metrze, to nie żadne prace konserwacyjne tylko zaplanowana awaria skoro "Priorytetem zawsze jest jak najszybsze przywrócenie ruchu".
źle myślisz, w przypadku jakichkolwiek zmian w kursowaniu metra priorytetem jest przywrócenie normalnego ruchu.
Mimo wszystko nie rozumiem takiej polityki...

: 12 gru 2011, 20:56
autor: primoż
KwZ pisze:W końcu za dużo to tego nie będzie.
W sam raz na kolejne pocięcie jedynki :term:

: 12 gru 2011, 20:58
autor: KwZ
Chyba w jeden weekend (-(

: 13 gru 2011, 7:23
autor: pawcio
Mimo wszystko nie rozumiem takiej polityki...
Przyjmij jako dogmat/aksjomat.

: 18 sty 2012, 13:58
autor: MeWa
W dniach 19-25 stycznia pociągi w kierunku Kabat, jadące ze stacji Ratusz, będą dojeżdżać do stacji Świętokrzyska ze zmniejszoną prędkością.
Natomiast od dnia 26 stycznia do 1 lutego pociągi w kierunku Młocin będą odjeżdżać ze stacji Świętokrzyska za zmniejszoną prędkością.
Ograniczenia mają związek z budową II linii metra (przebudowa kanalizacji nad tunelami metra).

: 18 sty 2012, 22:08
autor: Adam G.
MeWa pisze:W dniach 19-25 stycznia pociągi w kierunku Kabat, jadące ze stacji Ratusz, będą dojeżdżać do stacji Świętokrzyska ze zmniejszoną prędkością.
Jak widzę taki komunikat, to już wiem, że w praktyce oznacza on nieustanne 2-3 minutowe zawirowania w kursowaniu metra :/

: 18 sty 2012, 22:48
autor: MeWa
Oczywiście każde ograniczenie ma wpływ na kursowanie pociągów. W godzinach szycztu może dochodzić do czasowych spiętrzeń pociągów na wcześniejszych stacjach, zwłaszcza, że prace dotyczą newralgicznego odcinka. ZTCW na każdym pociągu spodziewana średnia strata to ok. 5 sekund - łatwo policzyć, że po pewnym czasie osiągniemy przesunięcie jednego składu. Ale jak to będzie, to się okaże jutro :)