Komunikacja podmiejska
: 10 wrz 2015, 13:58
To opowiedz nam co w tych umiejętnościach jest takiego, że uznałeś za stosowne określić prowadzących pojazdy mianem osób specjalnej troski, a potem zmieniłeś to na moce nadprzyrodzone?
Ciekawe co w sytuacji, gdy ktoś skasuje bilet (np. dobowy) w kasowniku, gdzie zabraknie tuszu i nie będzie nic zadrukowane, a bilet formalnie będzie ważny. Miałem raz czy dwa taką sytuację.ashir pisze:A o wzrok to pytałem nie dlatego, że coś czytał, znaczy się czytał, ale bilet kartonikowy, ale trzymając prawie pod nosem, a i tak mu się zlewały cyfry na bilecie, a sam stwierdził, że powinien wziąć okulary z domu.
Ważność takiego biletu można zawsze sprawdzić w kasowniku.Sebastian pisze:Ciekawe co w sytuacji, gdy ktoś skasuje bilet (np. dobowy) w kasowniku, gdzie zabraknie tuszu i nie będzie nic zadrukowane, a bilet formalnie będzie ważny. Miałem raz czy dwa taką sytuację.
Kaczmarski to tylko o starych ludziach w autobusie.ashir pisze:A poza tym to J.Kaczmarski pytał o te linie, to co Ciebie to interesuje? Bo co ja napisałem, a nie ktoś inny?
Słuchaj, młody. Od kontrolowania różnych rzeczy są odpowiednie służby powołane specjalnie w tym celu i póki ZTM nie weźmie się za kontrole kasowników - będzie z nimi różnie i twoja obywatelska postawa wiele nie zmieni. Kazali sprawdzać ważność biletów? Kazali. Sprawdził? Sprawdził. W tej sytuacji przydałby się jakiś tajemniczy klient, nadzór ruchu ZTM po cywilnemu, który mógłby jechać dowolnym kursem. Potem dokumentacja, pisma, kary i byłoby po sprawie. Niestety na większość ludzi działa tylko bat nad głową, bo bez niego to najchętniej nic by nie robili, byle tylko wypłata była.ashir pisze:Przepraszam bardzo, ale moje oczy nie potrafią odczytać ważności karty i na którą strefę jest ona zakodowana, a kierowcy Raf-Busa potrafią. A dlaczego oni szczytują wzrokowo dane z karty? Bo w L26 jest wyłączony w ogóle kasownik, a w L27 włączony, ale zablokowany. Poza tym myślałem, że jak kierowca ma gorszy wzrok i nosi okulary to ma z nimi jeździć, a nie jak mu wygodnie? Ale jak zwykle taki Tyrystor, czy Szeregowy_Równoległy oczywiście pewnie uważają, że zbyt wiele się od nich wymaga. Ja już naprawdę nie wspominam o tym, że kierowcy na widok jakiegokolwiek kartonika nadal robią wielkie oczy i ciężko im dopuścić na myśl, że to bilet dobowy/weekendowy. Bo chyba nie zdają sobie sprawy, że kasownik pozytywnie nie powinien przyjąć biletu poniżej dobowego. I jak tak interesuje niektórych co się dzieje, to zamiast siedzieć przed telewizorem i oglądać kolejny meczyk z piwkiem w ręku to można ruszyć własne cztery litery i samemu zobaczyć (tak wiem, mecze są z reguły wieczorami, a L26 i L27 wtedy już nie jeździ). Nawet jeśli wygrywa oferta 1,71 za wzkm to nie znaczy, że ma być odpalana jakaś fuszerka. To już nawet Stalko z tym swoim Procity na L29 wypada naprawdę bardzo porządnie i wozi przynajmniej więcej ludzi niż te busiki na L26 i L27.A poza tym to J.Kaczmarski pytał o te linie, to co Ciebie to interesuje? Bo co ja napisałem, a nie ktoś inny?