Wolfchen pisze:grzegorz pisze:[...]ale przyjmujesz, że dla ludzi tamtych czasów było zupełnie obojętne (tak ważne jak abstrakcyjne jednak „idee demokracji czy liberalizmu

”) że ich kraj był
programowo nieprzychylny ich religii.
Nie przyjmuję wcale. Zapewne dla aktywnych katolików było to delikatnie mówiąc niekomfortowe.
No to po co porównanie do „idei demokracji czy liberalizmu” (które dla - prostych przecież - ludzi prawie nic nie znaczyły) i jeszcze uśmieszek na końcu, żeby nikt nie przegapił kpiącego tonu? Tych aktywnych katolików było zresztą całkiem sporo (nawet jeśli w rzeczywistości niektórzy nie byli wierzący,

to i tak mogli oczekiwać, że państwo nie będzie czynić im wstrętów).
Wolfchen pisze:grzegorz pisze:Patrz sobie dalej na historię przez okulary antyklerykalizmu, twoje prawo.
Ja patrzę realnie, a nie życzeniowo. Dyskusję zacząłeś z poziomu "papież miał wpływ na obalenie komuny", a teraz przedstawiasz stanowisko "Kościół miał wpływ na obalenie komuny". Z tym drugim się zgadzam, z tym pierwszym w żadnym wypadku. Kościół oficjalnie być może jest jeden, ale w każdym państwie jest inny. A na poziomie biskupów i proboszczów te różnice są jeszcze większe, bo w grę wchodzą indywidualne poglądy poszczególnych duchownych.
Papież będący głową Kościoła, odwiedzający Polskę i wiele kluczowych krajów nie miał wpływu na Kościół? )-)
Wolfchen pisze:W złej sytuacji gospodarczej konflikty są nieuniknione. Myślisz, że państwo z gospodarką nakazowo-rozdzielczą i długich kolejkach do sklepów, które uniemożliwia swoim obywatelom emigrację czy choćby wyjazdy zagraniczne długo się utrzyma?
Patrz Chiny(!!), Albania. Twoje myślenie potwierdza za to Rumunia, tam jednak było sporo gorzej niż w Polsce. Można zgadywać, czy gdyby Ceaus(z ogonkiem)escu nie poszedł na wymianę ciosów ze społeczeństwem, toby też najadł się ołowiu.
Wolfchen pisze:grzegorz pisze:Oczywiście, ze bankructwo ZSRR było kluczowe, ale to co z niego wyszło nie wynikało wprost z sytuacji gospodarki.
W dużej mierze. A w pozostałej części z postawy Gorbaczowa, który odpuścił sobie próby utrzymania czerwonego układu za wszelką cenę.
Wolfchen pisze:[qu
Gorbaczow zorganizował nam opozycję wokół idei obalenia komuny i odesłania Iwanów do domu? To nieprawda i nie na poziomie dyskusji o roli papieżo-kościoła tylko w ogóle.
Bezpośredni - i owszem, prawidłowo zresztą. W społeczeństwach było wielu katolików. Nie mówię o Francji, a np. o USA.
Dlatego związek zawodowy zamiast ,,michą'' zajął się poważną polityką.
To popatrz ,,w ogóle''. Twoje (częściowo prawdziwe) zdanie o nieodpowiednim traktowaniu niewierzących przez władzę ma się nijak do stanu wiary w Polsce jako takiego.
A teraz to niby Rosja jest bogata? A jednak stać ją szastanie kasą na igrzyska zimowe w najcieplejszym regionie kraju, odstraszanie inwestorów i ryzykowanie sankcjami gospodarczymi za akcję na Krymie. Rosjanie są skorzy dać się wycisnąć jak cytrynę, by zapłacić za wielkomocarstwowe zapędy swej władzy. Zresztą obca (wroga?) baza na terytorium słabego państwa to problem tego państwa - jak wymusisz terminowe płacenie za nią? ,,Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?!''