Linie nocne po reformie
: 29 lip 2023, 23:45
Ale też minęło badzo dużo czasu od powstania siatki połączeń nocnych w tej formie o sporo się w mieście zmieniło, więc zamiast reaktywnego należałoby pomyśleć o podejściu rewolucyjnym.
Generalnie zgadzam się z twierdzeniami fika, że komunikacja nocna powinna być maksymalnie zbliżona do dziennej. Tymczasem w komunikacji dziennej był rewolucje, a w nocnej?
Dość abstrakcyjny wydaje mi się układ komunikacyjny w którym mieszkańcy Piaseczna w dzień jeżdżą na Mordor, czy generalnie do Zachodniej części Warszawy, za to nocami masowo podróżują na Sadybę.
Tarchomin niby przerzucił się w dzień do metra i 17, ale już nocami kluczowe jest połączenie do Żerania jak 20 lat temu.
Ząbki w obecnym układzie to już kompletna abstrakcja, bo w dzień do Kondratowicza i Wileniaka, ale w nocy nagle tłumy z powiatu wołomińskiego jeżdżą na Targówek Mieszkaniowy.
Oczywiście, to konsekwencja systemu przesiadkowego z 1 głównym punktem. Ale kluczowe relacje powinno się próbować zachować kształtując sieć.
Generalnie zgadzam się z twierdzeniami fika, że komunikacja nocna powinna być maksymalnie zbliżona do dziennej. Tymczasem w komunikacji dziennej był rewolucje, a w nocnej?
Dość abstrakcyjny wydaje mi się układ komunikacyjny w którym mieszkańcy Piaseczna w dzień jeżdżą na Mordor, czy generalnie do Zachodniej części Warszawy, za to nocami masowo podróżują na Sadybę.
Tarchomin niby przerzucił się w dzień do metra i 17, ale już nocami kluczowe jest połączenie do Żerania jak 20 lat temu.
Ząbki w obecnym układzie to już kompletna abstrakcja, bo w dzień do Kondratowicza i Wileniaka, ale w nocy nagle tłumy z powiatu wołomińskiego jeżdżą na Targówek Mieszkaniowy.
Oczywiście, to konsekwencja systemu przesiadkowego z 1 głównym punktem. Ale kluczowe relacje powinno się próbować zachować kształtując sieć.