: 28 cze 2011, 10:15
To dziwne, bo w szczelnym pudle bez wentylacji po prostu musi być duszno. Okna są najczęściej zablokowane (zresztą jest ich za mało), a drzwi na czasówkę.primoż pisze:Akurat jestem bardzo wyczulony na duchotę, ale w Swingach jej nie wyczuwam przy braku klimy nawet, gdy upałów nie ma.
Nikt nie każe chodzić z miarką, czego ja tez nie robię, ale mozna to przetestować nogami - miejsca w 2 i 4 członie jest w zasadzie tyle, co między najszerszymi w trzynastce, przynajmniej ja nie mam luzu między kolanem a siedzeniem.Nie, nie sprawdzałem. Nie mam w zwyczaju chodzenia po mieście z metrówką i sprawdzania ile cm jest między jednym a drugim krzesełkiem. Uważam, że pownien być taki prześwit, żeby nogi się mieściły, czego w parówkach nie doświadczyłem
No właśnie nie robimy. Piszemy, że wchodzą "zajebiste" swingi w zamian za "dziadoskie i niewygodne" parówy i że jaki teraz komfort będzie zarąbisty, mimo że problemów w swingach tyle samo (ale nie wszyscy chcą je zauważyć). Nie podoba mi się po prostu myślenie zerojedynkowe, że nowoczesne jest super a starsze to zwykły złom, bez dokładnego przemyślenia wad i zalet. I też jestem zdania, że w parówkach jest sporo rzeczy do poprawy (ale tego przez 50 lat nie zrobiono więc pewnie w pesach też tak będzie).Brawo, właśnie tak robimy. Nie podoba nam się to, że nogi się nie mieszczą podczas siedzenia i musimy siedzieć bokiem, gdzie się wbija ta zajebista listwa okienna.
Natomiast widzę to, że nie potrafisz przyjąć argumentów swoich oponentów lekceważąc ich i wmawiając z oporem maniaka, że to z nimi jest nie tak. W ten sposób zachowujesz się jak niektórzy miłośnicy jednej, jedynej, przenajświętszej marki MAN (z całym szacunkiem do pozostałej częścitej potrafiącej przyjąć argumenty, a utożsamiającym się jakoś tam z lubieniem MAN-a).