O spółce PKP Intercity
Moderator: JacekM
Trzeba się hartować, a nie być miękkim. 
Albo blablacarem za 150 zł
- a/p TALENT
- Posty: 1758
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo
O syna mego nie martwcie się. To twardy gość. Po prostu lubi koleje - zjeździł prawie całą cywilizowaną Europę oraz USA z Kanadą - / zaleta podróży koleją - podczas jazdy dobrze mu się pracuje / no i jest fanem żurku w WARSIE. Gorszą sprawą jest utrata renomy i wiarygodności przewoźnika kolejowego, co niestety ma miejsce.To nie tylko moja opinia, ale licznych znajomych i rodziny podróżujących na trasie W-wa - Wien. Słabym pocieszeniem jest, że OeBB też zbiera coraz gorsze oceny.
Idiokracja nas otacza
Polski bus to enklawa niecywilizowanego świata. Ostatnio co kogo nie słyszę, to polskim busem jechał po raz ostatni.
ŁK
- a/p TALENT
- Posty: 1758
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo
Po licznych wojażach Greyhoundem po USA polskibus nie straszny.
Idiokracja nas otacza
Też tak słyszę, tylko skąd później się biorą komplety na kursach?Łukasz pisze:Polski bus to enklawa niecywilizowanego świata. Ostatnio co kogo nie słyszę, to polskim busem jechał po raz ostatni.
Może dlatego że ostatnimi czasy poredukowali ilość kursów w rozkładach.ashir pisze:Też tak słyszę, tylko skąd później się biorą komplety na kursach?Zresztą na PKP Intercity również się skarżą, ostatnio często m.in. za brak Warsu w pociągach EIC.
Wpadła mi wycieczka do Grajewa. Samochód przy obecnej pogodzie odpada, nie chce mi się męczyć. W związku z tym mam pytanie: czy w razie opóźnienia IC Mickiewicz (w Białymstoku planowo o 8.24) zostanie utrzymana przesiadka na TLK Mamry (odjazd z Białegostoku o 8.53)?
Trochę powinien poczekać. Ale Mickiewicz to raczej punktualnie jeździ.
A dwie godziny później jest kolejny pociąg...
A dwie godziny później jest kolejny pociąg...
Tylko ten dwie godziny później jest o kwadrans zbyt późno nawet jako wariant rezerwowy.
A co w takim razie powiesz o różnych Szwagier-Ekspressach, TurboBusach i innych przewoźnikach zrzeszonych?Łukasz pisze:Polski bus to enklawa niecywilizowanego świata.
Polski Bus był próbą ucywilizowania pojęcia "Autobus dalekobieżny" w Polsce.
Coraz bardziej widać, że niestety nieudaną. Polski nieogar znów pokonał szkocką skrupulatność.
Moim zdaniem w chwili, kiedy przestałem mieć gwarancję, że kupując bilet PB pojadę ich taborem, przestałem korzystać i nie skorzystam więcej, chyba, że nie będzie innego wyjścia.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
Każdy ma prawo świadczyć przewozy, to chyba jest problem. Nie istnieją inne standardy inne niż pobieżne trzymanie się rozkładu. ITD nie dba o to, żeby było miejsce na nogi, wydział komunikacji tez liczy fotele. Niby powinien regulować to rynek, ale wciąż jesteśmy za biedni, żeby powiedzieć temu stop. Wracam jeszcze raz do tego: jedzie = 1, nie jedzie = 0. Wtedy decyduje tylko cena.
A swoją droga to przestałem jeździć PB jeszcze za czasów, gdy pewność co do ich taboru była.
A swoją droga to przestałem jeździć PB jeszcze za czasów, gdy pewność co do ich taboru była.
ŁK
Dlaczego pociągi do Białegostoku jeżdżą przez Legionowo, a nie przez świeżo wyremontowaną linię Rembertów-Zielonka?