[Hydepark] Tramwaje Warszawskie
: 29 lis 2025, 15:01
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Nie wiem jak 1, ale na 3 przestały jeździć, bo nie mieściły się na Gocławku, więc dlatego od jakiegoś czasu zaczęły być wysyłane np. na 25.
W sumie już kiedyś o tym pisałem, ale przypomnę - w Poznaniu zmodernizowali wszystkie Combino, jednak jeden wagon zostawili w starym malowaniu. A u nas jak widać, nie można zachować nawet takich drobiazgów (które jednak stanowiły pewien dość charakterystyczny element tych pierwszych Swingów). Jak kiedyś widziałem 3118 "po nowemu", to w ogóle go nie poznałem i myślałem, że to np. 3198 (bo on też już po NGN). Poza tym, wbrew temu co mówią niektórzy, nowa czcionka numerów taborowych wcale nie jest taka wspaniała jeśli chodzi o czytelność, dodatkowo sprawy nie ułatwia fakt, że na Swingach cyfry są umieszczane tak blisko siebie, że z większej odległości praktycznie zlewają się w jedną całość (przez co nawet ja czasem miewam trudności z odczytaniem tych "nowych" numerów, mimo iż nie mam żadnej wady wzroku i na prawdę w przypadku starej czcionki jest to z reguły łatwiejsze).Stary Pingwin pisze: ↑29 lis 2025, 13:34Twierdzę, że prototyp swinga 3116 z czarnym czołem wyglądał lepiej. Tak jak jego rówieśnicy z czarnym czołem.
Odróżniały się z daleka.
Wynika to z jakichś badań, przeprowadzonych ankiet wśród pasażerów, czy opinii kilku miłośników sentymentalnie przywiązanych do kształtu cyfry „2”? Bo akurat to, że pozbawiony ozdobników krój bezszeryfowy jest czytelniejszy od kroju pełnego ozdobników (czyli tego, który był) było udowadniane w różnych opracowaniach już wiele razy.Krzysztof_J pisze: ↑02 gru 2025, 23:54(...) Poza tym, wbrew temu co mówią niektórzy, nowa czcionka numerów taborowych wcale nie jest taka wspaniała jeśli chodzi o czytelność (...)
Wielokrotnie słyszałem (pośrednio lub bezpośrednio) opinie różnych osób (nie tylko miłośników, ale także niektórych pracowników TW), że np. stary krój wcale nie jest problematyczny w odczytaniu, albo że w niektórych przypadkach bywają problemy z odczytaniem nowego (chociażby ze względu na umieszczenie cyfr bardzo blisko siebie). A jeśli największy problem stanowiła cyfra 2, to można było na szerszą skalę wprowadzić np. tę czcionkę, która pierwotnie pojawiła się na najnowszych wagonach, ale bardzo szybko ją zmieniono:KM pisze: ↑03 gru 2025, 8:59Wynika to z jakichś badań, przeprowadzonych ankiet wśród pasażerów, czy opinii kilku miłośników sentymentalnie przywiązanych do kształtu cyfry „2”? Bo akurat to, że pozbawiony ozdobników krój bezszeryfowy jest czytelniejszy od kroju pełnego ozdobników (czyli tego, który był) było udowadniane w różnych opracowaniach już wiele razy.
To pokaż te opracowania, bo te które znam pokazują, że krój jest trzeciorzędny, większe znaczenie ma ściągłość, światło czy kolorystyka, a tu niestety postępu nie ma żadnego.KM pisze: ↑03 gru 2025, 8:59Wynika to z jakichś badań, przeprowadzonych ankiet wśród pasażerów, czy opinii kilku miłośników sentymentalnie przywiązanych do kształtu cyfry „2”? Bo akurat to, że pozbawiony ozdobników krój bezszeryfowy jest czytelniejszy od kroju pełnego ozdobników (czyli tego, który był) było udowadniane w różnych opracowaniach już wiele razy.Krzysztof_J pisze: ↑02 gru 2025, 23:54(...) Poza tym, wbrew temu co mówią niektórzy, nowa czcionka numerów taborowych wcale nie jest taka wspaniała jeśli chodzi o czytelność (...)
Najobszerniejsze opracowania przygotowała amerykańska Federal Highway Administration na przykładzie swojego kroju Highway Gothic, używanego na znakach drogowych. Pierwsze badania pochodzą chyba jeszcze z lat 40. albo 50., a później były cyklicznie powtarzane w kilkunastoletnich odstępach. Przy okazji kolejnych badań modyfikowano również sam krój, więc dziś istnieje już kilka jego wersji. Teraz raczej tego nie znajdę – miałem te materiały zeskanowane z jakiejś książki na studiach – ale jeszcze poszukam i jeśli je odnajdę, to wrócę.gfedorynski pisze: ↑03 gru 2025, 14:10To pokaż te opracowania, bo te które znam pokazują, że krój jest trzeciorzędny, większe znaczenie ma ściągłość, światło czy kolorystyka, a tu niestety postępu nie ma żadnego.
No i ludzie lepiej rozpoznają to, do czego są przyzwyczajeni, więc robienie zmian dla zmian nie ma sensu.
Właśnie dzięki temu, że w starej czcionce wszystkie cyfry są osobnymi naklejkami, to nie są bardzo blisko siebie. Poza tym, dużo łatwiej i szybciej można przyklejać oznaczenia, a jakby każdy numer miałby być zamawiany indywidualnie, to nie dość, że dłużej by to trwało, to na pewno byłoby droższe (zwłaszcza jeśli potrzebna by była np. tylko jedna naklejka na któryś wagon po wypadku).KM pisze: ↑03 gru 2025, 18:13Wcześniej sposób wyklejania był inny – każdy znak miał wokół siebie przezroczyste pole o stałej wielkości, więc trudno było coś nakleić niepoprawnie. Teraz nie da się wyklejać tego „modułowo”, bo odstępy między cyframi są różne. Być może rozwiązaniem byłoby projektowanie wyklejeń dla każdego numeru komputerowo i zlecanie druku z folią transparentną.
Spójrzmy na poniższe porównanie. Zdecydowanie nie powiedziałbym, że numer 1408 jest mniej czytelny od 7735. Może i na jakimś innym zdjęciu byłoby inaczej z widocznością cyfr, niemniej tutaj przynajmniej mamy oba pojazdy w identycznym świetle i w dość zbliżonej odległości (a nawet tramwaj jest nieco dalej). Owszem, czasem bywa też problem np. z naklejkami wypłowiałymi, czy ze słabo widocznym cieniem (przez co nie są tak czytelne jak na tym zdjęciu), ale to nie jest wina czcionki samej w sobie, tylko naklejek, które być może są słabej jakości lub np. trzeba je częściej wymieniać.
Właśnie widać, jak uporządkowała, tylko na Hyundaiach są dwie różne wersje (widać to jak się porówna cyfry 6).
Za X'em TW: