Raczej wpadając pod pociąg nie myślał, że sporo na tym zarobi, ale z pewnością zaczął o tym myśleć (lub ktoś mu to podpowiedział) zaraz po zdarzeniu.MZ pisze:Nie należy jednak mylić jego winy z jego wolą, bo trudno uwierzyć, żeby ktoś wpadł pod pociąg tylko dlatego, że mu się to opłacało - jak sugerował Rosa.
Jest trochę ludzi, którzy mając w samochodach tył do remontu lubią sobie gwałtownie przed kimś zahamować - nic mnie więc nie zdziwi...
"Jak zmienić nieszczęśliwy wypadek w wielki sukces finansowy?"MeWa pisze:Słyszałem niegdyś jego mglistą zapowiedź, że planuje napisać książkę o zdarzeniu...