Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Z opisanego w gazecie zdarzenia wynika jedno. Lepiej kupić bilet jednorazowy
Linia 717 kierunek Piastów. Wielu pasażerów wsiadając na Zachodnim kasuje bilet 20-minutowy dopiero w okolicy PKP Al. Jerozolimskie bo wiedzą że kontrola zaczyna się dopiero w okolicach przystanku granicznego bądź samej 2 strefie. I dopiero od tego przystanku wyrobią się na bilecie 20-minutowym. W drugą stronę jest to samo. Pasażer kasuje bilet 20 minutowy w Piastowie i jedzie do samego Zachodniego.
Cóz, mnie zdarzało się kasować 20 minutowy na moich 7xx, jak sie wracało ostatnim kursem (kasowanie na Na skraju) to wystarczało "na styk" z minuta zapasu. Czasami jednak wydarzyło się coś w stylu zwężenie jezdni, niefortunny zestaw sygnalizacji i minutę jechałem bez ważnego biletu. Oczywistym jest że podejmowałem to ryzyko kasując 20 minutowy za 3,4zł zamiast jednorazowego za 7zł.
w ogóle przez te bilety 90 minutowe nakomplikowało mi życie, bo one kosztują 7zł i są ważne 90 minut czyli w tyle ile docieram prawie na Kampus UW bo wystarcza tylko do Foksal i trzeba pieszo iść. Jednak jeśli mam zaliczać kilka punktów w mieście to już nie jest tak fajnie bo 20 minutowy za krótki, 75minutowy za drogi. Teoretycznie mógłbym zakupić dobowy, tylko na gzyms mi dobowy na 5 godzin? w cenie dobowego na I strefę mam 3 bilety 75 minutowe. Jednak to czas obowiązywania na tyle długi że połowa biletu mi przepada w moich podróżach (w znaczna wiekszosc miejsc w Warszawie dotrzesz w około 40 minut). Generalnie jak się mam jednorazowo wybierać do warszawy to jest to 26zł (dobowy). Przy obecnej cenie paliw, spalaniu samochodu, stałych kosztach utrzymania, mogę wykonać ok. 55km więc często wybieram samochód bez stresu ze nie zdążę na 21:35 na Pralce
. Tak będzie jednak tylko do października.
Tak namarginesie dostałem po 48 dniach odpowiedź z ZTMu że być moze w biletomatach nastąpi aktualizacja oprogramowania na temat zakupu innych rodzajów w biletów niż obecnie. A wiec to była kwestia techniczna, nie organizacyjna.
w ogóle przez te bilety 90 minutowe nakomplikowało mi życie, bo one kosztują 7zł i są ważne 90 minut czyli w tyle ile docieram prawie na Kampus UW bo wystarcza tylko do Foksal i trzeba pieszo iść. Jednak jeśli mam zaliczać kilka punktów w mieście to już nie jest tak fajnie bo 20 minutowy za krótki, 75minutowy za drogi. Teoretycznie mógłbym zakupić dobowy, tylko na gzyms mi dobowy na 5 godzin? w cenie dobowego na I strefę mam 3 bilety 75 minutowe. Jednak to czas obowiązywania na tyle długi że połowa biletu mi przepada w moich podróżach (w znaczna wiekszosc miejsc w Warszawie dotrzesz w około 40 minut). Generalnie jak się mam jednorazowo wybierać do warszawy to jest to 26zł (dobowy). Przy obecnej cenie paliw, spalaniu samochodu, stałych kosztach utrzymania, mogę wykonać ok. 55km więc często wybieram samochód bez stresu ze nie zdążę na 21:35 na Pralce
Tak namarginesie dostałem po 48 dniach odpowiedź z ZTMu że być moze w biletomatach nastąpi aktualizacja oprogramowania na temat zakupu innych rodzajów w biletów niż obecnie. A wiec to była kwestia techniczna, nie organizacyjna.

Jak liczyć te przystanki?Adam G. pisze:Chyba że już czas pożegnać takie bilety na rzecz, powiedzmy, 5-przystankowych.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Przy obecnym systemie - zdecydowanie nijak. Tyle że bez gruntownej zmiany systemu problem się nie rozwiąże - ani nie da się liczyć przystanków, ani opóźnienia. Szczególnie w przypadku przesiadek.Wolfchen pisze:Jak liczyć te przystanki?Adam G. pisze:Chyba że już czas pożegnać takie bilety na rzecz, powiedzmy, 5-przystankowych.
Z moich obserwacji wynika, że robi się tak w niemal każdej podmiejskiej linii. Kontrole daleko na wioskach zdarzają się tak rzadko (jeśli w ogóle?), że ludzie się nie boją.Premo pisze:Wielu pasażerów wsiadając na Zachodnim kasuje bilet 20-minutowy dopiero w okolicy PKP Al. Jerozolimskie bo wiedzą że kontrola zaczyna się dopiero w okolicach przystanku granicznego bądź samej 2 strefie.
noidea
90-minutowe skomplikowały Ci życie? Wcześniej nawet jadąc na foksal musiałbyś skasować 2 bilety. Jeden za 7zł drugi za 4,40
System systemem, ale jak rozwiązać problem np. różnic w rozmieszczeniu przystanków? Przykład z mojego podwórka: na odcinku od Al. Lotników do Metro Wilanowska zwyklaki autobusowe nie mają przystanków, a tramwaje stają przy Niedźwiedziej... Że nie wspomnę o przyśpieszonych, ekspresach, czy wręcz kolei i metrze.Adam G. pisze:Przy obecnym systemie - zdecydowanie nijak. Tyle że bez gruntownej zmiany systemu problem się nie rozwiąże - ani nie da się liczyć przystanków, ani opóźnienia. Szczególnie w przypadku przesiadek.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Mam rozwiązanie wszystkich waszych problemów. Zlikwidować w ogóle bilety 20-minutowe. ZTM zarobi więcej, a i awantur z pasażerami będzie mniej.
Wiele problemów sprawia używanie biletów 20-minutowych w metrze. Czas liczony jest od momentu skasowania więc obejmuje także czas oczekiwania na pociąg oraz wejście na peron. Ale i tak wielu ryzykuje jadąc z Centrum do Młocin albo Kabat
Wiele problemów sprawia używanie biletów 20-minutowych w metrze. Czas liczony jest od momentu skasowania więc obejmuje także czas oczekiwania na pociąg oraz wejście na peron. Ale i tak wielu ryzykuje jadąc z Centrum do Młocin albo Kabat
Bo realny czas przejazdu wg rozkłady pogryzie wszystkich i beda taaakie straty.

Widzę że jakichkolwiek argumentów przeciw by się nie użyło to niektórzy i tak swoje. Gdy będziemy uwzględniali rozkładowy czas przejazdu to pasażerowie będą ściemniać że wsiedli kilka przystanków później
20 minutowe nieprzesiadkowe i 20 minutowe przesiadkowe.
Nieprzesiadkowe wg czasu rozkładowego
przesiadkowe wg czasu rzeczywistego
Przeiciez jednorazowy przeisadkowy 75 minutowy działa wg tych samych reguł co wyżej przy czym niezwykle trudno jechać 75 minut jednym pojazdem.
Nieprzesiadkowe wg czasu rozkładowego
przesiadkowe wg czasu rzeczywistego
Przeiciez jednorazowy przeisadkowy 75 minutowy działa wg tych samych reguł co wyżej przy czym niezwykle trudno jechać 75 minut jednym pojazdem.

Mówię, że kasownik powinien odbijać. Bez tego to faktycznie na nic.Premo pisze:Widzę że jakichkolwiek argumentów przeciw by się nie użyło to niektórzy i tak swoje. Gdy będziemy uwzględniali rozkładowy czas przejazdu to pasażerowie będą ściemniać że wsiedli kilka przystanków później
To będą. Ale na tyle mała liczba, że to nie problem. Zresztą jeśli ktoś czeka na spóźniony kurs rzadko jeżdżącej linii z już skasowanym biletem to też na tym traci. Na pewno zysk z wyeliminowania pola do ewentualnych nadużyć nie jest wart wprowadzania rozwiązań, które mają je wyeliminować. Z kolei wymiana terminali kanarów jest jak najbardziej uzasadniona (po pierwsze terminale są na tyle uniwersalne, że można ich użyć w przyszłym systemie, po drugie nowy sprzęt pozwoli na sprawdzanie z białą listą i w ten sposób wyeliminuje oszustwa, po trzecie przy okazji takiej wymiany można dodać masę funkcji, np. ten rozkład brygadowy, ale też drukowanie wezwań, sensowniejszą komunikację, raporty na żywo), a koszt dodania jednej funkcji przy tworzeniu nowego programu jest pomijalnyGdy będziemy uwzględniali rozkładowy czas przejazdu to pasażerowie będą ściemniać że wsiedli kilka przystanków później
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27746
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Przecież to nie chodzi o to, że ktoś czeka umyślnie na spóźniony kurs, tylko o to, że w tym momencie literalnie każdy, kto będzie dostawał wezwanie za przeterminowany bilet czasowy, będzie krzyczał, że autobus jest opóźniony i bardzo wiele zasadnych wezwań nie zostanie nałożonych, bo w momencie kontroli było opóźnienie.px33 pisze:To będą. Ale na tyle mała liczba, że to nie problem. Zresztą jeśli ktoś czeka na spóźniony kurs rzadko jeżdżącej linii z już skasowanym biletem to też na tym traci.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Pisza ze po zmianie oprogramowania do 1,5 % kart miejskich przestalo dzialac.