Strona 29 z 63
: 25 paź 2009, 21:28
autor: Tyrystor
Fik, dajesz.

: 26 paź 2009, 17:19
autor: Ikarus 5780
Sory za opóźnienie, dobrze, że nie czekaliście na mnie.
Która drużyna piłkarska z Mazowsza gra obecnie o 2. ligi niżej niż w zeszłym sezonie, choć nie była na miejscu zagrożonym spadkiem ?
Odpowiedź była ściśle związana z nową utworzoną linia autobusową
Tą drużyną jest Mazur Radzymin (degradacja z IV ligi do klasy A), który w wyniku odejścia kilkunastu graczy do Marcovii Marki sam się zdegradował,bo nie miałby wielkich szans w wyższych ligach. Co do odpowiedzi Szeregowego to Marcovia ma się jak najlepiej i zaliczyła w ubiegłą sobotę 18. zwycięstwo z rzędu (bez remisów i porażek) i pewnie zmierza ku IV lidze.
: 26 paź 2009, 17:55
autor: prosper5250
Bloki wokół stacji Wilanowska i przy Sikorskiego zaraz za Cyfrą+ zrobione przy tej uliczce co to robiła za objazd Wilanowskiej przez chwilę... Na wysokości Barcelońskiej czy innej Marsylskiej...
: 26 paź 2009, 21:21
autor: Tyrystor
fik pisze:Szopy Polskie
Zagadka została rozwiązana wczoraj o 21:27, nadal czekamy na zagadkę Fika

: 26 paź 2009, 22:26
autor: Tm
To ja przejmę pytanie.
Kiedy, gdzie i przez kogo komunikacja miejska została użyta w pierwszofronotwych działaniach wojennych?
: 26 paź 2009, 23:15
autor: prosper5250
Tyrystor pisze:Szopy Polskie
Zagadka została rozwiązana wczoraj o 21:27, nadal czekamy na zagadkę Fika

To muszę wyguglować owe Szopy Polskie

: 27 paź 2009, 0:01
autor: rhemek
Podczas I WŚ we Francji, chyba pod Paryżem.
: 27 paź 2009, 0:16
autor: Emdegger
Pewnie w czasie I WŚ, też tak sądzę, natomiast wtrącę w ramach ciekawostki, że komunikacja miejska do działań frontowych była także używana w styczniu 1945 roku przez Amerykanów przy wyzwalaniu Manilli spod panowania japońskiego.
: 27 paź 2009, 1:11
autor: Ikarus 5780
rhemek pisze:Podczas I WŚ we Francji, chyba pod Paryżem.
Też coś o tym słyszałem. Wiem, że przez Francuzów i wiem, że nie tylko KM, ale też taksówki, które dowoziły żołnierzy na pole bitwy. Pamiętam do z kursów przygotowujących do matury, jednak nie wiem w którym kościele dzwoni.
Ale chyba KM została użyta też podczas Bitwy Warszawskiej (ale to było po I WŚ.) , gdzie autobusy z żołnierzami dojeżdżały na bitwę z bolszewikami. Z tego co ogarniam jest o tym wspomniane w książce "Warszawskie autobusy i trolejbusy".
: 27 paź 2009, 15:20
autor: Tm
Nie, nie chodzi o dowóz żołnierzy na pole bitwy, używanie autobusów jako ambulansów i tym podobna służbę odbywająca sie na zapleczu. Dodam, że chodzi o czynne użycie (a więc nie jako budulec barykady) oraz, że bezpośrednio przed użyciem owa komunikacja (w zasadzie jej element) kursowała liniowo.
: 27 paź 2009, 15:45
autor: Wolfchen
Tm pisze:Kiedy, gdzie i przez kogo komunikacja miejska została użyta w pierwszofronotwych działaniach wojennych?
Wjazd żołnierzy polskich do Kijowa 7.5.1920 r. liniowym tramwajem się liczy?

: 27 paź 2009, 15:47
autor: Tm
Wolfchen pisze:Wjazd żołnierzy polskich do Kijowa 7.5.1920 r. liniowym tramwajem się liczy?

Jak najbardziej.
: 27 paź 2009, 16:41
autor: Wolfchen
Tm pisze:Wolfchen pisze:Wjazd żołnierzy polskich do Kijowa 7.5.1920 r. liniowym tramwajem się liczy?

Jak najbardziej.
No to ja obstawiam 3 maja 1920 roku - wzięcie przez patrol zwiadu pododdziału 3 armii WP jako jeńca oficera CA i wyprawę tramwajem liniowym do centrum Kijowa (tj. komendantury miasta).
: 27 paź 2009, 17:03
autor: Tm
Ależ pierwsza odpowiedź była dobra.
Zresztą opisy różnią się nieco. Wedle jednych relacji żołnierze wsiedli w Puszczy Wodicy wzięli jeńców i sie wycofali, wedle innych zostali w mieście, a kolejnym tramwajem dojechały posiłki, a według jeszcze innych wycofali się niezauważeni.
Nie wiem czy najprawdziwszą, ale z pewnością najciekawsza relacja:
[quote="Piotr Chabiera "Szwoleżery. Wspomnienia 1919-1920""]Zatrzymujemy się naprzeciwko dużego parku. W głębi widać piękny biały pałacyk. Zsiadamy z Koni i przez rozebrane naprędce przęsło parkanu wprowadzamy konie do parku.
Koniowody pozostają przy koniach, a reszta z karabinkami w ręku wychodzimy na ulicę. W pierwszej chwili jakiś cywil podchodzi do por. Olszewskiego i powiada że niedługo tędy nadjedzie tramwaj z bolszewikami. Rozwijamy się szybko w tyralierę wzdłuż parkanu i czekamy na nieprzyjaciela. Za parę minut rzeczywiście nadjeżdża tramwaj. Krótka seria z R.K.M.-u i tramwaj zatrzymuje się. Wpada kilku do środka. Oprócz trzech robotników, motorniczego i worków z prowiantem nie ma nic więcej.
Por. Olszewski wpada na śmiały pomysł. Proponuje żeby tym tramwajem pojechać do śródmieścia i zobaczyó jak się przedstawia sytuacja w Kijowie. Poparliśmy ten projekt. Wsiadamy w dziesięciu na ochotnika do tramwaju. Na przednim i tylnym pomoście robimy barykady z worków z kaszą i mąką ustawiając w szczelinach między workami nasze dwa pięćdziesięciostrzałowe colty. Sami ukryci za workami trzymając karabinki jesteśmy gotowi do wycieczki. Trzech robotników zostawiamy na miejscu. Pozostał motorniczy. Ruszamy. Motorniczy drży ze strachu, póki żyje nie przewoził jeszcze takich pasażerów.
Tramwaj sunie powoli. Na ulicach spokój. Nikt nie zwraca na nas uwagi. Dziwne, że bolszewicy nie zauważyli naszej wizyty. Na rogu jednej z ulic stoi krasnoarmiejec na warcie. Przechadza się spokojnie z karabinem na ramieniu. Dajemy znak motorniczemu i tramwaj staje. Wyskakuje dwóch szwoleżerów.
- Ruki w wierch! - i dwie lufy przykładają mu do piersi. Bolszewik drgnął, wybauszył oczy, zbladł, oddał karabin i posłusznie cicho ulokował się jako nasz pierwszy pasażer zaproszony do tramwaju. Ruszamy dalej. Po drodze spotykamy znów trzech krasnoarmiejców. Ta sama historia. Posuwamy się ostrożnie coraz dalej, zbierając po drodze wałęsających się sowieckich żołnierzy. Siedzą cicho nie dowierzając własnym oczom co się z nimi stało. Jest ich już ośmiu. Wreszcie zbliżamy się do śródmieścia. Piękne domy piętrowe i bogate gmachy wznoszą się po obu stronach szerokiej ulicy. Obszerne wystawy sklepowe świecą pustkami. Ludność korzystając z pogodnego i ciepłego przedwieczerza majowego wyległa na ulicę. .Spacerują albo stoją grupkami przed bramami kamienic. Nikt na nas nie zwraca uwagi. Nikt nie podejrzewa że niewinnie sunący tramwaj z prowiantem lada moment może wywołać wielką burzę.
Obserwujemy przez szczeliny między workami miasto i ludzi. Przyglądamy się jak urodziwe kijowianki w lekkich sukienkach, w trepkach na bosych nogach klapią drewnianymi podeszwami po betonie chodnika. Na moment zapomina się, że jesteśmy w nieprzyjacielskim mieście. Przed nami z herbaciarni wyszło dwóch sowieckich oficerów. Skręcili na chodnik i rozmawiają z zajęciem. Mają czerwone gwiazdy naszyte na rękawach skórzanych kurtek i przy boku w kaburach pistolety. Równamy się z nimi. Tramwaj stanął. Wyskakuje trzech szwoleżerów. - Ruki w wierch! - i zostają otoczeni. Jeden z oficerów zbladł i stanął jak wryty. Drugi błyskawicznie sięgnął ręką po broń. Stojący za nim szwoleżer Czerniakowski pchnął go mocno kolbą karabinu w kark, aż oficer padł rękami na chodnik.
Stało się to tak błyskawicznie, że zanim obecni przy tym przechodnie zorientowali się o co chodzi szwoleżerowie ulokowali się ze swą zdobyczą w tramwaju.
Jesteśmy już na ulicy Kreszczatik. Niebezpiecznie jechać dalej. Wracamy. Mamy szczęście. W samą porę. Już za nami pogoniły strzały karabinowe. Motorniczy zasuwa pełnym biegiem. Ściskamy w garści karabiny. Szwoleżer Jackiewicz z tylnego pomostu co chwila sypnie krótką serią z colta. Ulica pustoszeje. Ludzie co sił kryją się do bram. Coraz gęściej huczą strzały odbijając się echem w murach kamienic. Jeszcze minuta, dwie i dojeżdżamy szczęśliwie do swoich. [/quote]
: 27 paź 2009, 17:23
autor: Wolfchen
Tm pisze:Zresztą opisy różnią się nieco. Wedle jednych relacji żołnierze wsiedli w Puszczy Wodicy wzięli jeńców i sie wycofali, wedle innych zostali w mieście, a kolejnym tramwajem dojechały posiłki, a według jeszcze innych wycofali się niezauważeni.
A, spoko

Według moich notatek, to 3 maja tylko wzięli jeńca i zrobili rekonesans, a dopiero 7 maja wkroczyli frontalnie, czyli chyba bazowałem na tym samym źródle, bo opis brzmi podobnie
Dobra, to teraz krótka piłka, bo nie wychodzimy z wojskowości.
Jaki stopień, z jakiego państwa i jakiego rodzaju wojsk przedstawia poniższa grafika:
