Uważam, że powinni być ubrani... tak normalnie. Jak zwykły człowiek. Jakiś jeans, koszulka, bluza... No i nie da się zrobić nic z tymi saszetkami? Nie mogą nosić plecaków?Premo pisze:Czy uważasz że lepiej jakby kontrolerzy ubrani byli w stary dres i dziurawe adidasy?Smutne jest to, że tak łatwo ich rozpoznać...
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Z tymi pilotami, to raczej tak nie jest, chyba że wprowadzono taką nowość w ciągu ostatnich paru/parunastu tygodni. Generalnie kierowca widząc kontrolerów podchodzących do drzwi jego pojazu blokuje sam kasowniki. I to nie działa na zasadzie, że kierowcy znają kontrolerów, po prostu kontrolera nie trudno rozpoznać. W dodatku bardzo często można usłyszeć jak kontrolerzy krzyczą do kierowcy "Dzięki za kasownik!" po zablokowaniuktr2013 pisze:A czy to prawda, że w Lublinie kontrolerzy mają na przystanku piloty którymi zdalnie wyłączają kasowniki, aby osoba będąca w pojeździe przy dojeżdżaniu do nich na przystanek nie mogła w ostatniej chwili kupić i skasować biletu? Słyszałem dokładny opis takiej procedury i podobno autobusy mają taki system wdrożony. Podobno wcześniej było tak, że kontrolerzy znali się z kierowcami (to w końcu mniejsze miasto) i przed przystankiem puszczali mu oko a kierowca szybko blokował kasowniki, podjeżdżał i nie otwierał drzwi do momentu aż upewnił się, że wszystkie wyjścia są "zabezpieczone" rękoma
.
adner pisze:Ale w regulaminie może być napisane, że kontrolerzy mogą przyjść do domu pasażera i sprawdzić bilety. To nie znaczy jeszcze, że rzeczywiście mają do tego prawo.
Wolfchen pisze:Rady gminne nie takie babole uchwalały.
Jest wyraźnie napisane: "wysiadających" - a nie tych, którzy już wysiedli. Nie twórz nadinterpretacji.Wolfchen pisze:Pasażer, który wysiadł z pojazdu też przecież jechał tym pojazdem, więc sugerujesz, że można bilet sprawdzić choćby i na przystanku?
A to zależy. W centrum handlowym za linią kas jest się już z reguły nie na terenie danego sklepu, tylko w ogólnodostępnym pasażu.Wolfchen pisze:Ponadto za linią kas nadal jest się na terenie sklepu.
No tak, ale lepiej pewnie by było, gdyby taki bilet obowiązywał przez 4 lata, a nie przez 4 miesiące.Szeregowy_Równoległy pisze:Każdą działalność władzy, efektem której jest poprawa jakości życia mieszkańców, można w ten sposób nazwać łapówką. W sumie to na tym powinno polegać: władza robi obywatelom dobrze, więc zadowolony z władzy obywatel wybiera dany skład osobowy na kolejną kadencję.
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Oczywiście, że lepiej. Ale nie można traktować każdego pomysłu, jaki jakakolwiek władza spłodzi, jak potencjalnej łapówki. Po to ktoś tę władzę wybrał, żeby robiła dobrze. Natomiast jeśli zacznie robić źle, bądź bilecik po wyborach zniknie, to powinien być to sygnał dla społeczeństwa, żeby w kolejnej kadencji tych samych osób nie wybierać bądź, jeśli do wyborów daleko, rozważyć referendum. Tak sobie to widzę w idealnym świecie.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Czyżby próba powrotu do status quo sprzed afery z dofinansowaniem?Legio24: Legionowo prawdopodobnie przystąpi do programu Warszawa +
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"
Raczej kiełbasa wyborczaAligator pisze:Czyżby próba powrotu do status quo sprzed afery z dofinansowaniem?Legio24: Legionowo prawdopodobnie przystąpi do programu Warszawa +
A to, że tak powiem oczywista oczywistość.Raczej kiełbasa wyborcza![]()
Problem w tym, że ten system się już załamał... powrót doprowadzi do tego samego.
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Warszawa+ w Legionowie od 1.01.: linkkonri pisze:Raczej kiełbasa wyborczaAligator pisze: Czyżby próba powrotu do status quo sprzed afery z dofinansowaniem?
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Pasażerka 306 opowiedziała mi o kontrolach biletowych w ostatni czwartek. 2 kontrolerów wsiadło na przystanku 1 Sierpnia. 2 przystanki jechali i się rozglądali. Atak rozpoczęli od Urzędu Statystycznego i przy Novotelu wysiedli z 2 gapowiczami. A przystanek czy 2 dalej weszła kolejna ekipa, ale tym razem bez sukcesu.
1.Czy była jakaś akcja na 306?
2. Czy istnieje koordynacja grup kontrolerów?
3. Czy często kontrolerzy najpierw przez kilka przystanków obserwują wsiadających i dopiero później atakują bezpośrednio upatrzonych gapowiczów?
1.Czy była jakaś akcja na 306?
2. Czy istnieje koordynacja grup kontrolerów?
3. Czy często kontrolerzy najpierw przez kilka przystanków obserwują wsiadających i dopiero później atakują bezpośrednio upatrzonych gapowiczów?
1.To była akcja o kryptonimie "liść dębu". Wszyscy kontrolerzy kontrolowali tylko i wyłącznie linię 306
2. Kontrolerzy porozumiewają się za pomocą krótkofalówek i namierzają się za pomocą nadajników gps
3. Nigdy. Zawsze rozpoczynają kontrolę tam gdzie wsiadają. Nawet jeśli najbliższy przystanek jest 100m dalej
2. Kontrolerzy porozumiewają się za pomocą krótkofalówek i namierzają się za pomocą nadajników gps
3. Nigdy. Zawsze rozpoczynają kontrolę tam gdzie wsiadają. Nawet jeśli najbliższy przystanek jest 100m dalej
Guciu, Guciu. Nie kłam.Premo pisze:3. Nigdy. Zawsze rozpoczynają kontrolę tam gdzie wsiadają. Nawet jeśli najbliższy przystanek jest 100m dalej
Zapoznaj się z dwiema pozostałymi odpowiedziami i wywnioskuj z nich równą powagę trzeciejPawel_ pisze:Guciu, Guciu. Nie kłam.