: 12 wrz 2007, 20:03
A bo może ktoś źle zrozumiał ideę sustainable development u nas...
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
a co jest?pawcio pisze:co jest wyznacznikiem Nachhaltigkeit w Niemczech
Rekord: trasa przez Bemowo za ponad 2 mld zł
Krzysztof Śmietana2007-09-12, ostatnia aktualizacja 2007-09-12 09:17
Gigantyczną kwotę zapłacą podatnicy za przedłużenie Trasy AK przez Bemowo do autostrady. W ciągu pięciu lat analiz i zmagania się z protestami cena wzrosła z 300 mln do ponad 2 mld zł
Szykuje się jeden z najdroższych kontraktów w historii budowy dróg w Polsce. Wczoraj poznaliśmy oferty firm, które chcą zbudować 11-kilometrowy odcinek nowej trasy ekspresowej. Zacznie się w Konotopie między Piastowem i Ursusem, gdzie za kilka lat ma docierać od zachodu autostrada A2, przetnie Bemowo i skończy na Trasie Armii Krajowej koło Cmentarza Wojskowego na Powązkach. Najniższa cena, którą zaproponowało konsorcjum firm Budimex-Dromex, Strabag, Mostostal Warszawa i Warbud wynosi aż 2 mld 150 mln zł. O ćwierć miliarda więcej chce portugalska firma Mota Engil.
Nie wiadomo, czy Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad będzie stać na tę inwestycję. Według jej kosztorysu trasa miała kosztować 1 mld 780 mln zł. Do inwestycji ma się dołożyć Unia Europejska. Nie wiadomo, czy rząd znajdzie dodatkowo przynajmniej 400 mln zł. - O tym zdecyduje w najbliższych tygodniach generalny dyrektor - mówi Artur Mrugasiewicz z biura prasowego GDDKiA.
Skąd takie horrendalne ceny? - Kosztorysy drogowców znowu są niedoszacowane. Tymczasem wciąż rosną koszty robocizny, a także niektórych materiałów, np. stali - mówi Dariusz Słotwiński, prezes firmy Strabag.
- Niestety, taniej nie będzie. Tak to jest, kiedy trzeba się zmagać z setkami protestów, które wciąż opóźniają inwestycje. Kosztują one coraz więcej i nie wystarcza pieniędzy na inne drogi - ocenia Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia SISKOM. To grupa warszawiaków, którzy popierają budowę tras wokół stolicy. Na początku września urządzili happening, żeby zdopingować urzędników do rozpoczęcia budowy dwupasmówki przez Bemowo.
"Gazeta" sprawdziła, że w 2002 r. jej koszt szacowano na 300 mln zł. Czyli aż siedmiokrotnie mniej niż teraz. Być może budowę dałoby się zacząć już kilka lat wcześniej, gdyby nie niekończące się dyskusje co do przebiegu trasy i protesty. Mimo że arteria była planowana już od lat 60., władze dawnej gminy Bemowo kilka lat temu zażądały, by powstała w zupełnie innym miejscu - na obrzeżach dzielnicy i wzdłuż torów kolejowych. Kolejne analizy, które wykazały, że nowy wariant byłby kilka razy droższy, nie przekonywały protestujących. Za to bemowscy urzędnicy pozwalali budować kolejne bloki koło starego korytarza trasy.
W połowie 2003 r. ostatecznie zatwierdził go ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński. Protesty nie ustają jednak do dziś. Kilka tygodni temu spółdzielnia Wola doprowadziła nawet do uchylenia pozwolenia na budowę części dwupasmówki. Prezes spółdzielni Robert Ambroziak, twierdzi, że jest jej przeciwny, bo była planowana, gdy po Bemowie "biegały zające i prawie nikt tu nie mieszkał". Według naszych informacji spółdzielnia chciałaby jednak stawiać koło nowej drogi kolejne domy.
Jeśli w ciągu kilku tygodni uda się uzyskać nowe pozwolenie i rozstrzygnąć przetarg, pierwsze prace przy trasie przez Bemowo mogłyby się zacząć jeszcze w tym roku. Arteria ma być gotowa pod koniec 2010 r. W tym samym czasie byłby też oddany odcinek autostrady z Łodzi do Warszawy. Tak przynajmniej planuje obecny minister transportu Jerzy Polaczek. Niestety, i w tym przypadku przetarg też mocno się opóźnia.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Ja nie wypowiadam sie o tych wiedeńskich Zielonych, tylko o rodzimych. To zasadnicza różnica, jak pomiędzy profesorem, a uczniem.a/p TALENT pisze:do robert-c.Dziwi mnie że wypowiadasz się z przekąsem o Zielonych.Ci akurat z którymi rozmawiałem w Wiedniu to są całkiem sensowni ludzie , z pewnością nie jest to nawiedzona sekta czy naciągacze.
SM Wola obudowała rezerwy pod S8 i S7 w czasach, gdy Bemowo było gminą (1998-2002) i mogło samo wydawać pozwolenia na budowę. Oczywiście pan prezes nie informował swoich klientów o fakcie, ze w WZiZT dla osiedli ma zapis, iż sąsiadują z planowanymi trasami ekspresowymi.Co do wymienionej Spółdzielni Mieszkaniowej Wola to akurat jestem członkiem tej Spółdzielni od 24 lat.
Uważam , że po to współfinansuję Zarząd Spółdzielni , aby dbał o moje interesy.
Skoro udało się prezesom podważyć warunki zabudowy trasy S-8 , to w interesie moim i innych członków SM Wola. Po prostu zatrudniam fachowców , którzy pilnują aby powierzony majątek nie doznał uszczerbku .
"Nie budujcie trasy, bo my tam chcemy postawić bloki?"a/p TALENT pisze:Prezes Ambroziak czy jego poprzednicy mieli wyraźnie formułowane zobowiązania w formie wniosków , uchwał itp.aby tras nie było.
Jak czytam takie teksty to na prawdę nóż się w kieszeni otwiera.a/p TALENT pisze:Prezes Ambroziak czy jego poprzednicy mieli wyraźnie formułowane zobowiązania w formie wniosków , uchwał itp.aby tras nie było. Burmistrz Całka był na zebraniach atakowany za pasywność i ugodowość. Oprócz tego że jest mieszkańcem i był krótko burmistrzem ,jako radny po prostu realizował interesy swoich wyborców
GW pisze:Stanęły przygotowania do budowy zjazdu z autostrady
Krzysztof Śmietana, ostatnia aktualizacja 2007-10-09 22:44
Kolejne opóźnienie w przygotowaniach do budowy Południowej Obwodnicy Warszawy. Już od prawie czterech miesięcy stoi wykup działek, bo drogowcom zabrakło pieniędzy.
A jeszcze w zeszłym tygodniu Ministerstwo Transportu chwaliło się symbolicznym podpisaniem umowy na budowę tej trasy od Ursusa, gdzie za trzy lata ma docierać autostrada A2, aż do lotniska na Okęciu i ul. Puławskiej. W praktyce było to tylko zagwarantowanie dofinansowania z Unii Europejskiej. Jej fundusze zapewnią ponad połowę z 3 mld zł potrzebnych na inwestycję.
Niestety, moment rozpoczęcia budowy wcale się nie przybliża. Wykup gruntów jest wstrzymany od połowy czerwca. - Wykorzystaliśmy limit pieniędzy przyznany na ten rok. Staraliśmy się o kolejne kwoty, ale jeszcze nic nie dostaliśmy - mówi Stanisław Dmuchowski, wicedyrektor mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Według Małgorzaty Tarnowskiej, rzeczniczki firmy, na działki pod trasę w tym roku wydano już ponad 200 mln zł. Najwięcej gruntów wykupiono w rejonie lotniska Okęcie, gdzie w pierwszym etapie ma powstać odnoga obwodnicy do ul. Marynarskiej (w korytarzu rezerwowanym pod tzw. trasę N-S).
Na głównym odcinku planowanej arterii - między Ursusem a lotniskiem wykupiono niewiele działek - zaledwie 187 spośród 1045. Drogowcy mają np. dopiero kilka nieruchomości w osiedlu Załuski na granicy Okęcia i Raszyna. Opóźnienia z wykupem spowodują dalszy wzrost kosztów inwestycji. Stanisław Dmuchowski przyznaje, że po przerwie w nabywaniu gruntów ich koszt trzeba będzie oszacować od nowa.
O pustą kasę zapytaliśmy w centrali Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Tamtejsze biuro prasowe poinformowało nas, że wykupy gruntów niedługo zostaną wznowione. Wkrótce rząd ma zatwierdzić podwyższenie budżetu Krajowego Funduszu Drogowego. To właśnie z tego źródła pochodzą pieniądze na działki pod trasy.
Kasa drogowców świeci pustkami nie po raz pierwszy w tym roku. Pieniędzy brakowało już wiosną. Powodem był spór między Ministerstwem Transportu a Ministerstwem Finansów. Wtedy m.in. nie było za co wykupować działek pod obwodnicę Żyrardowa (droga nr 50, którą tiry omijają Warszawę od południa).
Opóźnienia z wykupem działek pod Południową Obwodnicę Warszawy spowodują kolejny poślizg z rozpoczęciem budowy. W przyszłym roku są szanse tylko na prace przy niewielkim fragmencie trasy od Puławskiej do Okęcia i odnodze do Marynarskiej.
Przez te opóźnienia kierowcy wjeżdżający do Warszawy za kilka lat muszą się spodziewać dużych kłopotów. Jeśli zgodnie z obietnicami w 2010 r. autostrada dotrze od zachodu do stolicy, nie będzie można z niej wygodnie zjechać. Do tego czasu być może uda się jedynie zbudować północny łącznik - przedłużenie Trasy AK przez Bemowo do autostrady. GDDKiA sprawdza właśnie oferty w przetargu na budowę tej arterii. Będzie ona kosztować przynajmniej 2 mld 150 mln zł. W optymistycznym wariancie pierwsze spychacze pojawią się tam zimą.
![]()