Zmiana taryfy - 2008

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24773
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 29 kwie 2008, 13:28

Ale nie może. Już któreś miasto z tego tytułu karę UOKiK-owi zapłaciło.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 kwie 2008, 14:05

Ok niech kierowcy sprzedają bilety tam gdzie ich kupić się nie da ale nie na np. pętli Okęcie bo to jest nienormalne. Kiosków tam jest pod dostatkiem. No i cena za bilet powinna być 2x droższa od tej w kioskach tak by ZTM nie tracił a kierowca dostawał drugie tyle za bilet dla siebie.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24773
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 29 kwie 2008, 14:08

Nie może być inna cena niż w kiosku. O to się rozchodzi.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 kwie 2008, 14:11

No to faktycznie nieciekawie :D W takim razie powinien zmienić się przepis, że kierowca ma prawo odmówić sprzedania biletu bez szczególnego powodu lub jeśli w pobliżu znajduje się otwarty kiosk :D

mariow
Posty: 2649
Rejestracja: 13 lut 2007, 16:10
Lokalizacja: Warszawa Ursus

Post autor: mariow » 29 kwie 2008, 14:17

pawcio pisze:Już któreś miasto z tego tytułu karę UOKiK-owi zapłaciło.
żadnemu UOKiKowi - WSA w Gliwicach wydał takie orzeczenie w przypadku czestochowskiego MPK. Co nie oznacza że inny sąd postapiłby podobnie ;)
PURA VIDA!

Awatar użytkownika
tadeo
Posty: 547
Rejestracja: 16 gru 2005, 1:22

Post autor: tadeo » 29 kwie 2008, 14:20

dzidek pisze:No to faktycznie nieciekawie :D W takim razie powinien zmienić się przepis, że kierowca ma prawo odmówić sprzedania biletu...jeśli w pobliżu znajduje się otwarty kiosk :D
słusznie.
ponieważ sprzedaż biletów u kierowców i motorniczych w założeniach stanowiła jako uzupełniająca, nie zaś jako cel sam w sobie.
.

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 kwie 2008, 14:28

tadeo pisze:ponieważ sprzedaż biletów u kierowców i motorniczych w założeniach stanowiła jako uzupełniająca, nie zaś jako cel sam w sobie.
.
=D> O czym wiele osób zapomina!

_DoMeL_
Posty: 45
Rejestracja: 13 wrz 2007, 9:01
Lokalizacja: W-Wa Nowodwory / kiedyś Gdańsk

Post autor: _DoMeL_ » 29 kwie 2008, 15:34

Chodzi mi o sytuacje awaryjne, kiedy w pobliżu nie ma kiosku, lub są zamknięte z powodu późnej pory. Ryzykuje tym, że wsiądę do autobusu, z zamiarem kupna biletu, a od kierowcy usłyszę, że mi nie sprzeda. Chciałbym mieć pewność, że nie pojadę na gapę, narażając się na mandat.

OK, można określić, że kierowcy sprzedają bilety np. po godzinie 18 i w weekendy ;) Ale zawsze znajdzie się przystanek, przy którym nie ma kiosku i ktoś będzie niezadowolony. Nie da się zadowolić wszystkich.
Korzystam z linii : 509, 511, E4, E8, a w weekendu i poza szczytem z samochodu ;)

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27697
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 29 kwie 2008, 16:56

_DoMeL_ pisze:Dobrym przykładem jest linia 50 z Tczewa, która jeździ na trasie Gdańsk-Tczew.
I to nazywam dublem kolei. :D
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 29 kwie 2008, 18:10

mariow pisze:
pawcio pisze:Już któreś miasto z tego tytułu karę UOKiK-owi zapłaciło.
żadnemu UOKiKowi - WSA w Gliwicach wydał takie orzeczenie w przypadku czestochowskiego MPK. Co nie oznacza że inny sąd postapiłby podobnie ;)
nie tulko Częstochowa. Było więcej miast. Był też UOKiK.

[ Dodano: 2008-04-29, 18:13 ]
pawcio pisze:Nie może być inna cena niż w kiosku. O to się rozchodzi.
Można to chyba obejś, wprowadzając inny typ biletu, sprzedając karnety itp.
W każdym bądź razie dla mnie obecna sytuacja jest bez sensu, kiedy mając nawet dobre chęi i wsiadając do autobusu, nie ma się gwarancji, że się bilet kupi. I najczęściej słyszę uzasadnienie, że biletów po prostu nie ma, a nie że pojazd jest opóźniony itp.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Jožin z bažin
Posty: 1207
Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
Lokalizacja: z bažin
Kontakt:

Post autor: Jožin z bažin » 29 kwie 2008, 19:26

Bastian pisze:Umowa została zawarta wraz z aktywacją, więc jak może się zmienić cena?
Umowa zostaje zawarta z chwilą zajęcia miejsca w pojeździe/wejścia do strefy biletowej stacji. A sposób na dopłatę jest banalny: zablokować wszystkie stare bilety i sprzedawać nowe. Zwroty tylko na Senatorskiej. Zobacz, jaki zysk dla Firmy ;)
MeWa pisze:Można to chyba obejś, wprowadzając inny typ biletu, sprzedając karnety itp.
Można. Ja bym to nazwał biletem trasowanym, uprawniającym do jazdy pojazdem w którym został on nabyty do końca trasy. W sprzedaży byłby tylko 1 nominał, w zależności od potrzeb (linia nocna, podmiejska itp.) pasażer kupowałby odpowiednią ilość takich biletów (1, 2 lub 4). Ale ZTM nie rozumie, że jeżeli kierowca ma mieć 1 rodzaj biletów, to jest mniejsza szansa, że ich mieć nie będzie. A jak kierowca ma 6 rodzajów, to zawsze jakiegoś może mu brakować.
xxx

_DoMeL_
Posty: 45
Rejestracja: 13 wrz 2007, 9:01
Lokalizacja: W-Wa Nowodwory / kiedyś Gdańsk

Post autor: _DoMeL_ » 29 kwie 2008, 20:34

Fikander pisze:
_DoMeL_ pisze:Dobrym przykładem jest linia 50 z Tczewa, która jeździ na trasie Gdańsk-Tczew.
I to nazywam dublem kolei. :D
Żeby ta kolej jeszcze jeździła tak często, jak linia 50 ;) Ale to już rozmowa na oddzielny wątek ;)
Korzystam z linii : 509, 511, E4, E8, a w weekendu i poza szczytem z samochodu ;)

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36146
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 29 kwie 2008, 20:49

Jožin z bažin pisze:A sposób na dopłatę jest banalny: zablokować wszystkie stare bilety i sprzedawać nowe. Zwroty tylko na Senatorskiej. Zobacz, jaki zysk dla Firmy ;)
Można też wypracować zysk, sprzedając bilety miesięczne jako kwartalne.

Jedno i drugie bezprawne.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27697
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 29 kwie 2008, 23:43

_DoMeL_ pisze:
Fikander pisze: I to nazywam dublem kolei. :D
Żeby ta kolej jeszcze jeździła tak często, jak linia 50 ;) Ale to już rozmowa na oddzielny wątek ;)
W szczycie jeździ znacznie częściej.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Solaris
Posty: 462
Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG

Post autor: Solaris » 30 kwie 2008, 13:25

Gdyby opłata manipulacyjna w całości szła do kieszeni kierowcy, to problem z brakiem możliwości nabycia biletu u kierowcy szybko by zniknął. Niestety, z opłaty tej "żywi" się wiele osób, a kierowca znów jest na szarym końcu i ma z tego najmniej.
Wielu pasażerów traktuje zakup biletu u kierowcy, jak zakup w kiosku. Są bardzo nie pocieszeni (eufemizm) chcąc kupić bilet za 1,5 PLN płacąc banknotem 10, 20 czy 50-cio złotowym i usłyszą prośbę o odliczoną kwotę, ponieważ nie mam wydać z braku właśnie drobnych. Zdarzają się też złośliwcy, którzy w ten sposób chcą się pozbyć bilonu o niskich nominałach (1, 2, 5, 10, 20 groszy). U mnie taki już nie kupi biletu, nie mam czasu na przeliczanie stosiku monet.

ODPOWIEDZ