Strona 30 z 62
: 29 kwie 2008, 13:28
autor: pawcio
Ale nie może. Już któreś miasto z tego tytułu karę UOKiK-owi zapłaciło.
: 29 kwie 2008, 14:05
autor: dzidek
Ok niech kierowcy sprzedają bilety tam gdzie ich kupić się nie da ale nie na np. pętli Okęcie bo to jest nienormalne. Kiosków tam jest pod dostatkiem. No i cena za bilet powinna być 2x droższa od tej w kioskach tak by ZTM nie tracił a kierowca dostawał drugie tyle za bilet dla siebie.
: 29 kwie 2008, 14:08
autor: pawcio
Nie może być inna cena niż w kiosku. O to się rozchodzi.
: 29 kwie 2008, 14:11
autor: dzidek
No to faktycznie nieciekawie

W takim razie powinien zmienić się przepis, że kierowca ma prawo odmówić sprzedania biletu bez szczególnego powodu lub jeśli w pobliżu znajduje się otwarty kiosk

: 29 kwie 2008, 14:17
autor: mariow
pawcio pisze:Już któreś miasto z tego tytułu karę UOKiK-owi zapłaciło.
żadnemu UOKiKowi - WSA w Gliwicach wydał takie orzeczenie w przypadku czestochowskiego MPK. Co nie oznacza że inny sąd postapiłby podobnie

: 29 kwie 2008, 14:20
autor: tadeo
dzidek pisze:No to faktycznie nieciekawie

W takim razie powinien zmienić się przepis, że kierowca ma prawo odmówić sprzedania biletu...jeśli w pobliżu znajduje się otwarty kiosk

słusznie.
ponieważ sprzedaż biletów u kierowców i motorniczych w założeniach stanowiła jako uzupełniająca, nie zaś jako cel sam w sobie.
.
: 29 kwie 2008, 14:28
autor: dzidek
tadeo pisze:ponieważ sprzedaż biletów u kierowców i motorniczych w założeniach stanowiła jako uzupełniająca, nie zaś jako cel sam w sobie.
.

O czym wiele osób zapomina!
: 29 kwie 2008, 15:34
autor: _DoMeL_
Chodzi mi o sytuacje awaryjne, kiedy w pobliżu nie ma kiosku, lub są zamknięte z powodu późnej pory. Ryzykuje tym, że wsiądę do autobusu, z zamiarem kupna biletu, a od kierowcy usłyszę, że mi nie sprzeda. Chciałbym mieć pewność, że nie pojadę na gapę, narażając się na mandat.
OK, można określić, że kierowcy sprzedają bilety np. po godzinie 18 i w weekendy

Ale zawsze znajdzie się przystanek, przy którym nie ma kiosku i ktoś będzie niezadowolony. Nie da się zadowolić wszystkich.
: 29 kwie 2008, 16:56
autor: fik
_DoMeL_ pisze:Dobrym przykładem jest linia 50 z Tczewa, która jeździ na trasie Gdańsk-Tczew.
I to nazywam dublem kolei.

: 29 kwie 2008, 18:10
autor: MeWa
mariow pisze:pawcio pisze:Już któreś miasto z tego tytułu karę UOKiK-owi zapłaciło.
żadnemu UOKiKowi - WSA w Gliwicach wydał takie orzeczenie w przypadku czestochowskiego MPK. Co nie oznacza że inny sąd postapiłby podobnie

nie tulko Częstochowa. Było więcej miast. Był też UOKiK.
[ Dodano: 2008-04-29, 18:13 ]
pawcio pisze:Nie może być inna cena niż w kiosku. O to się rozchodzi.
Można to chyba obejś, wprowadzając inny typ biletu, sprzedając karnety itp.
W każdym bądź razie dla mnie obecna sytuacja jest bez sensu, kiedy mając nawet dobre chęi i wsiadając do autobusu, nie ma się gwarancji, że się bilet kupi. I najczęściej słyszę uzasadnienie, że biletów po prostu nie ma, a nie że pojazd jest opóźniony itp.
: 29 kwie 2008, 19:26
autor: Jožin z bažin
Bastian pisze:Umowa została zawarta wraz z aktywacją, więc jak może się zmienić cena?
Umowa zostaje zawarta z chwilą zajęcia miejsca w pojeździe/wejścia do strefy biletowej stacji. A sposób na dopłatę jest banalny: zablokować wszystkie stare bilety i sprzedawać nowe. Zwroty tylko na Senatorskiej. Zobacz, jaki zysk dla Firmy
MeWa pisze:Można to chyba obejś, wprowadzając inny typ biletu, sprzedając karnety itp.
Można. Ja bym to nazwał biletem trasowanym, uprawniającym do jazdy pojazdem w którym został on nabyty do końca trasy. W sprzedaży byłby tylko 1 nominał, w zależności od potrzeb (linia nocna, podmiejska itp.) pasażer kupowałby odpowiednią ilość takich biletów (1, 2 lub 4). Ale ZTM nie rozumie, że jeżeli kierowca ma mieć 1 rodzaj biletów, to jest mniejsza szansa, że ich mieć nie będzie. A jak kierowca ma 6 rodzajów, to zawsze jakiegoś może mu brakować.
: 29 kwie 2008, 20:34
autor: _DoMeL_
Fikander pisze:_DoMeL_ pisze:Dobrym przykładem jest linia 50 z Tczewa, która jeździ na trasie Gdańsk-Tczew.
I to nazywam dublem kolei.

Żeby ta kolej jeszcze jeździła tak często, jak linia 50

Ale to już rozmowa na oddzielny wątek

: 29 kwie 2008, 20:49
autor: Bastian
Jožin z bažin pisze:A sposób na dopłatę jest banalny: zablokować wszystkie stare bilety i sprzedawać nowe. Zwroty tylko na Senatorskiej. Zobacz, jaki zysk dla Firmy
Można też wypracować zysk, sprzedając bilety miesięczne jako kwartalne.
Jedno i drugie bezprawne.
: 29 kwie 2008, 23:43
autor: fik
_DoMeL_ pisze:Fikander pisze:
I to nazywam dublem kolei.

Żeby ta kolej jeszcze jeździła tak często, jak linia 50

Ale to już rozmowa na oddzielny wątek

W szczycie jeździ znacznie częściej.
: 30 kwie 2008, 13:25
autor: Solaris
Gdyby opłata manipulacyjna w całości szła do kieszeni kierowcy, to problem z brakiem możliwości nabycia biletu u kierowcy szybko by zniknął. Niestety, z opłaty tej "żywi" się wiele osób, a kierowca znów jest na szarym końcu i ma z tego najmniej.
Wielu pasażerów traktuje zakup biletu u kierowcy, jak zakup w kiosku. Są bardzo nie pocieszeni (eufemizm) chcąc kupić bilet za 1,5 PLN płacąc banknotem 10, 20 czy 50-cio złotowym i usłyszą prośbę o odliczoną kwotę, ponieważ nie mam wydać z braku właśnie drobnych. Zdarzają się też złośliwcy, którzy w ten sposób chcą się pozbyć bilonu o niskich nominałach (1, 2, 5, 10, 20 groszy). U mnie taki już nie kupi biletu, nie mam czasu na przeliczanie stosiku monet.