Przystosowanie metra dla niepełnosprawnych

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7912
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 19 sty 2011, 11:01

MeWa pisze:jednej rzeczy na zdjęciach nie widać - byhwają bardzo śliskie, gdy mokre. Świetne rozwiązanie.
Korzystam regularnie z Rakowca, gdzie owe płyty leżą - nie stwierdziłem ich śliskości - dzięki górnej fakturze.
MeWa pisze:"bruzdy" to pół biedy.
Owszem. Wykonanie bruzdy w miejscu gdzie przebiega żółta linia na peronach w metrze nie byłoby problemem i nie stałoby w sprzeczności z żadnymi przepisami, nie groziłoby poślizgnięciem, a ułatwiłoby życie. Robienie "cycków" nie jest najlepszym rozwiązaniem i tu się z Tobą zgadzam.
MeWa pisze:Poza tym wyraźnie widać nawet na tych kilku zdjęciach, że brakuje spójności chociażby co do wyznaczenia miejsca linii bezpieczeństwa.
Stawiam, że odległość krawędź peronu - bruzda jest identyczna na wszystkich peronach.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 19 sty 2011, 15:13

chester pisze:Za ślisko, za blisko, za daleko, za czerwone, za wysokie, za płaskie, za mało uregulowane w przepisach, za dużo, za niebezpieczne, za bezpieczne, za szerokie.
chyba nie zrozumiałeś przekazu: jak coś podaje się za wzór, to warto, żeby faktycznie takowym był. A na razie są przykładem na to, że pośpiech nie jest wskazany.
chester pisze:chociaż za cholerę nie rozumiem takiego nastawienia (może po prostu się komuś nie chce?)
gdyby się nie chciało, to nikt by nie robił testów, nikt by nie przygotowywał przepisów, nikt by nie monitował sprawy w Ministerstwie. Metro przyjęło legalistyczną postawę. Pełne prawo spółki - ja się w sumie nie dziwię, że nikt nie chce się narażać.

[ Dodano: Sro 19 Sty, 2011 ]
MisiekK pisze:Korzystam regularnie z Rakowca, gdzie owe płyty leżą - nie stwierdziłem ich śliskości - dzięki górnej fakturze.
masz szczęście. Ale akurat Twoje doświadczenia w tym zakresie nie są jedyne (a także - nie są ogólne).
MisiekK pisze:Owszem. Wykonanie bruzdy w miejscu gdzie przebiega żółta linia na peronach w metrze nie byłoby problemem i nie stałoby w sprzeczności z żadnymi przepisami, nie groziłoby poślizgnięciem, a ułatwiłoby życie. Robienie "cycków" nie jest najlepszym rozwiązaniem i tu się z Tobą zgadzam.
na takiej samej zasadzie jak bruzdy, to na nowych stacjach metra są chropowate płyty w pasie bezpieczeństwa. Natomiast guzki są pewnym standardem, do którego powoli się dąży - nie tylko w Polsce.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7912
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 19 sty 2011, 15:23

MeWa pisze:masz szczęście. Ale akurat Twoje doświadczenia w tym zakresie nie są jedyne (a także - nie są ogólne).
Poślizgnąć się można na wszystkim co jest mokre i na co pada deszcz, bo zależy to od wielu czynników i niekoniecznie od samego podłoża.
MeWa pisze:na takiej samej zasadzie jak bruzdy, to na nowych stacjach metra są chropowate płyty w pasie bezpieczeństwa.
Które są na identycznej wysokości (i czemu nie wymieniono ich na starych jak już tak). Różnica dla niewidomego jest wtedy gdy występuje różnica wysokości, a nie tylko zmiana struktury.
MeWa pisze:Natomiast guzki są pewnym standardem, do którego powoli się dąży - nie tylko w Polsce.
Dlatego niech je reguluje Prawodawca. Miło, że wreszcie doszliśmy do porozumienia.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 19 sty 2011, 15:35

MeWa pisze:Metro przyjęło legalistyczną postawę.
W czymś się zgadzamy. Tylko inaczej identyfikujemy cele takiej postawy, bowiem dla mnie taka postawa służy działaniom wyłącznie pozorowanym (papierki, oczekiwanie na przepisy, cokolwiek), byle tylko fizycznie na peronie niczego nie robić.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 19 sty 2011, 15:45

MisiekK pisze:Poślizgnąć się można na wszystkim co jest mokre i na co pada deszcz, bo zależy to od wielu czynników i niekoniecznie od samego podłoża.
owszem, ale niektóre szczególnie temu sprzyjają. I są sygnały, że te czerwone płyty robią się śliskie.
MisiekK pisze: czemu nie wymieniono ich na starych jak już tak
pewnie dla tego samego powodu, dla którego "zdarzają się" przystanki tramwajowe i stacje kolejowe. Są dopuszczone do ruchu i nie ma potrzeby nagłych modernizacji.
MisiekK pisze:Dlatego niech je reguluje Prawodawca. Miło, że wreszcie doszliśmy do porozumienia.
no i właśnie takie regulacje powstają.

[ Dodano: Sro 19 Sty, 2011 ]
chester pisze:
MeWa pisze:Metro przyjęło legalistyczną postawę.
W czymś się zgadzamy. Tylko inaczej identyfikujemy cele takiej postawy, bowiem dla mnie taka postawa służy działaniom wyłącznie pozorowanym (papierki, oczekiwanie na przepisy, cokolwiek), byle tylko fizycznie na peronie niczego nie robić.
nie. Metro nie ma interesu, żeby "nic nie robić na peronie".
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Kamyczek
Posty: 4
Rejestracja: 17 sty 2011, 21:47

Post autor: Kamyczek » 20 sty 2011, 16:45

Misiek i Chester:
chyba nie rozumiecie: to są skutki nie-czekania. Dwa dworce w naszym
mieście, kompletnie różne, oba w trakcie lub tuż po remoncie. Które z
tych rozwiązań jest lepsze? Ja widzę, nie mam problemu, a niewidomy
musi się nauczyć jakiegoś standardu - inaczej nie będzie wiedział o co
chodzi.
Na Centralnym guzki są jakieś 15-20 cm od krawędzi, na Gdańskim
- koło 70-80. One mają ostrzegać a nie mylić. Na Centralnym, jak
niewidomy zatrzyma się tuż koło guzków to będzie tam, gdzie zgodnie z
przepisami nie powinien być. Tylko on nie wie, że jest za blisko. W
metrze chociaż wrzasnąłby na niego megafon. Zrobiono? Zrobiono. Szybko?
Szybko. Z głową? Zapytaj niewidomych. Ja pytałem moich znajomych, ale tu
nie powtórzę co powiedzieli..
A na innych stacjach kolejne wzorki.
Załączniki
Dw_centralny1.jpg
Dw_centralny2.jpg
Dw_gdanski1.jpg
Dw_gdanski2.jpg
Kamyczek

fraktal
Posty: 5624
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 20 sty 2011, 17:21

metron pisze:Prawda jest taka że każdy człowiek nawet pełnosprawny zasuwający jak mały parowozik po peronie metra, nie zastanawiający się jak i gdzie idzie to idealny kandydat do następnego wypadku.
Osoba niewidoma tak się zachowująca ma niestety 100% szans na wypadek, jeżeli ktoś traci instynkt samozachowawczy to niestety dla mnie jest potencjalnym samobójcą
Zamontowanie bąbli, pasów itp oznaczeń nic w takim wypadku nie da.
Ale widzisz, skoro oglądałeś odpowiedni film, to wciąż nie napisałeś tego, o co pytam od trzech postów - to znaczy w jakiej odległości od torowiska on zasuwał jak mały samochodzik. Przecież to jest w tej sytuacji kluczowe pytanie, a nie to czy szedł szybko czy wolno. Przecież on nie miał dysfunkcji narządu ruchu, więc co z tego, że szedł normalnie, jeśli być może nie spodziewał się końca peronu. Powiem więcej, niektórzy niewidomi studenci na przykład nie chcą, aby za wszelką cenę ustępowano im miejsca w autobusie, jeśli stoją w bezpiecznym miejscu, które nikomu nie przeszkadza. Czy także źle robią, Twoim zdaniem? Mnie od razu uderzyło to, że był za blisko torowiska, gdy szedł po peronie. A oglądałem film w Faktach, w których mówiono o wypadku, chłopak wpadł pod pociąg, więc chyba to był ten film. A przy okazji zgadzam się z Kamyczkiem, że te oznaczenia powinny być zamontowane w jednakowej odległości na wszystkich stacjach, bo to jest tu kluczowe, żeby niewidomy wiedział, że znajduje się w takiej samej odległości od torowiska na różnych stacjach.

[ Dodano: |20 Sty 2011|, 2011 18:04 ]
Aligator pisze:Nie wiem o co idzie tak naprawdę ta kłótnia.
Dyskusja jest o to, czy tylko i wyłącznie nieuwaga była przyczyną tego wypadku, czy też jeszcze coś. Gdybyś na przykład wpadł pod tramwaj, bo przez nieuwagę poślizgnąłbyś się na skórce od banana, której nie zauważyłeś, to także oprócz Twojej nieuwagi byłoby tam jeszcze coś - owa skórka na chodniku, której nie powinno być wcale. A odszkodowanie - nie wiem jak pana Zagończyka, ale mnie by wcale nie uszczęśliwiło, gdybym musiał się uczyć życia od nowa.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 20 sty 2011, 19:36

Kamyczek pisze:Na Centralnym guzki są jakieś 15-20 cm od krawędzi
nie wiem, czy pisałem, ale na Centralnym tymi samymi guzkami oznaczono schody oraz przestrzeń pod schodami...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 21 sty 2011, 9:49

Kamyczek pisze:Misiek i Chester:
chyba nie rozumiecie: to są skutki nie-czekania. Dwa dworce w naszym
mieście, kompletnie różne, oba w trakcie lub tuż po remoncie. Które z
tych rozwiązań jest lepsze? Ja widzę, nie mam problemu, a niewidomy
musi się nauczyć jakiegoś standardu - inaczej nie będzie wiedział o co
chodzi.
Na takie dictum to mi zostaje wycofać się z dyskusji. Sam pokazałeś, że dwa przykłady, kompletnie różne. Skąd więc założenie, że w metrze zrobi się źle? Może wiesz coś, czego my nie wiemy...? :>
Mogę zrozumieć Twoją obronę metra jako spójną, natomiast jeżeli kompletnie nie widzisz, jak wiele metro robi, by nic fizycznie nie zrobić w tym temacie (wczoraj, dzisiaj i jutro), to mi pozostaje się tylko temu dziwić.
Chodzi mi o to, że od początku chryi o guzki (czy cokolwiek, żeby znów nie było łapania za słowa i udowadnianie, jak to lód na guzkach jest everydayem metra) ze strony metra nie ma dobrej woli/chęci wykonania udogodnień dla niepełnosprawnych, ale zasłanianie się procedurami, prawem, ekspertyzami, słowem - robienie wszystkiego, by sprawę skierować zupełnie do innego tunelu.

Jestem osobą (na szczęście) sprawną na ciele i umyśle (chociaż, jak to nowy klasyk twierdzi, nie mi siebie sądzić :), więc Bogiem a prawdą koło dupy mi te guzki czy bruzdy latają. Zabranie głosu tu było stanowczym "nie" dla mydlenia oczu procedurami.

A propos guzków, czy jest statystyka wypadków spowodowanych przez istniejące guzki na przystankach komunikacji miejskiej (A i T) w Warszawie? Wszak to powszechna rzecz, te guzki. Może wreszcie któryś z chóru antyguzkowego zapoda realny argument, a nie żałosne jęki i piania o tym "co może być" oraz "co na to prawo" z refrenem "nie ma procedury".

E-O-T z mojej strony. Idę sobie nabić guzka z bezsilności... :D
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 21 sty 2011, 13:29

Metro, w przeciwieństwie do innych, testowało rozwiązania z udziałem niepełnosprawnych. Ale dopóki rozporządzenie nie zostanie przyjęte, to może ulegać zmianom (i wiązać z dodatkowymi zmarnowanymi kosztami).

Nie wiem, czy ktoś robi statystyki wypadków na przystankach T i A, zresztą to nie ta skala porównań. Osobiście znany mi jest przynajmniej jeden głośny wypadek osoby niewidomej na świecie na oguzkowanym peronie metra.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 21 sty 2011, 15:03

Metro, w przeciwieństwie do innych, testowało rozwiązania z udziałem niepełnosprawnych. Ale dopóki rozporządzenie nie zostanie przyjęte, to może ulegać zmianom (i wiązać z dodatkowymi zmarnowanymi kosztami).
Wiesz MeWa ja tu widzę pewien absurd jakim jest oczekiwanie że wszystko zostanie uregulowane za pomocą rozporządzeń. Moim zdaniem to paranoja. Zauważ że w Japonii masz kilka róznych systemó bezpieczeństwa - od zerowego do pełnych ścian. Mimo to nikt tam nie wpada na pomysł by dodatkowo to regulować. Rozwiązania są stosowane różne i nikomu to nie przeszkadza (ba firmy z branży same inwestują w różne rozwiązania - niestety po raz kolejny mogę tylko napisać że u NAS cały czas pokutuje przekonanie że wszystko musi załatwiać biurokracja ;/
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 21 sty 2011, 15:47

Niestety. Ale jak nie masz regulacji, to w naszym wydaniu masz wolną amerykankę (omawiane wyżej przypadki)
Poza tym przy jakimkolwiek zdarzeniu służby będą sprawdzać, czy zostało wszystko zrobione zgodnie z przepisami, miało dopuszczenia itp.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

jaco

Post autor: jaco » 21 sty 2011, 16:04

fraktal pisze:
metron pisze:Prawda jest taka że każdy człowiek nawet pełnosprawny zasuwający jak mały parowozik po peronie metra, nie zastanawiający się jak i gdzie idzie to idealny kandydat do następnego wypadku.
Osoba niewidoma tak się zachowująca ma niestety 100% szans na wypadek, jeżeli ktoś traci instynkt samozachowawczy to niestety dla mnie jest potencjalnym samobójcą
Zamontowanie bąbli, pasów itp oznaczeń nic w takim wypadku nie da.
Ale widzisz, skoro oglądałeś odpowiedni film, to wciąż nie napisałeś tego, o co pytam od trzech postów - to znaczy w jakiej odległości od torowiska on zasuwał jak mały samochodzik. Przecież to jest w tej sytuacji kluczowe pytanie, a nie to czy szedł szybko czy wolno. Przecież on nie miał dysfunkcji narządu ruchu, więc co z tego, że szedł normalnie, jeśli być może nie spodziewał się końca peronu. Powiem więcej, niektórzy niewidomi studenci na przykład nie chcą, aby za wszelką cenę ustępowano im miejsca w autobusie, jeśli stoją w bezpiecznym miejscu, które nikomu nie przeszkadza. Czy także źle robią, Twoim zdaniem? Mnie od razu uderzyło to, że był za blisko torowiska, gdy szedł po peronie. A oglądałem film w Faktach, w których mówiono o wypadku, chłopak wpadł pod pociąg, więc chyba to był ten film. A przy okazji zgadzam się z Kamyczkiem, że te oznaczenia powinny być zamontowane w jednakowej odległości na wszystkich stacjach, bo to jest tu kluczowe, żeby niewidomy wiedział, że znajduje się w takiej samej odległości od torowiska na różnych stacjach.

[ Dodano: |20 Sty 2011|, 2011 18:04 ]
Aligator pisze:Nie wiem o co idzie tak naprawdę ta kłótnia.
Dyskusja jest o to, czy tylko i wyłącznie nieuwaga była przyczyną tego wypadku, czy też jeszcze coś. Gdybyś na przykład wpadł pod tramwaj, bo przez nieuwagę poślizgnąłbyś się na skórce od banana, której nie zauważyłeś, to także oprócz Twojej nieuwagi byłoby tam jeszcze coś - owa skórka na chodniku, której nie powinno być wcale. A odszkodowanie - nie wiem jak pana Zagończyka, ale mnie by wcale nie uszczęśliwiło, gdybym musiał się uczyć życia od nowa.
raczej nie widziałes tego filmu ponieważ on nigdy nie był upubliczniony a powinien bo juz dawno byłoby po sprawie-zasuwał jak mały samochodzik pod katem ok 45 stopni do krawedzi peronu od strony północnej i wleciał na ok dwie trzecie długości peronu mierząc od południowego początku peronu.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 21 sty 2011, 16:29

TVN w Faktach raz puścił bodjaże w drugą rocznicę wypadku.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7912
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 21 sty 2011, 17:08

MeWa pisze:TVN w Faktach raz puścił bodjaże w drugą rocznicę wypadku.
Widziałem go na YT.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

ODPOWIEDZ