Bastian pisze:Uff, a już się bałem, że pociągi do Iłowa i Bobrownik to jednak nie był sen
A to już inna kwestia... Najzwyklejsze w świecie niedogadanie się władz dwóch województw.
Glonojad pisze:Tak, to rzeczywiście skandal, żeby oblegane pociągi w lepszych godzinach były droższe od pustawych pociągów w godzinach nieatrakcyjnych...
Nie, to jest jak dla mnie zwykłe racjonowanie podaży przewozów kolejowych. Nie każdego stać na wydawanie stówy na bilet w jedną stronę. A ponadto nie chodzi tylko o to, czy pociąg jest droższy czy tańszy, ale na dobrą sprawę, to w ciągu dnia między Warszawą a Poznaniem nie kursuje żaden pociąg, który nie jest kwalifikowany. Trzeba się przesiadać w Kutnie, albo jechać przez Toruń. Rozumiem, że jak się chce jechać taniej, to trzeba kombinować, ale bez przesady. Obecnie z Radomia do Wrocławia nie dojedziesz wcale nocnym pociągiem. Do Gdyni jest co prawda rzeźnia, ale w niej z miejscami bywa różnie - choć ostatnio nawet dodali jeden wagon, w stosunku do tego, co było w maju.
Już nie wspominam o debilnym pomyśle budowy KDP, jednocześnie planując zamknąć kilka tysięcy km linii kolejowych...