Strona 293 z 353

: 17 mar 2012, 23:18
autor: BJ
Niektóre żarty (głównie sytuacyjne) bywają żenujące.
Ale śmiać się można absolutnie ze wszystkiego i nawet jeśli jest to śmianie się z jakiejś osoby czy tragedii, to nie musi to być automatycznie żenujące.

: 17 mar 2012, 23:20
autor: Bastian
BJ pisze:Ale śmiać się można absolutnie ze wszystkiego
No właśnie ja twierdzę, że nie.
BJ pisze:nawet jeśli jest to śmianie się z jakiejś osoby czy tragedii, to nie musi to być automatycznie żenujące.
Jest komedia i jest tragikomedia, zgoda. Ale tragedia też jest, a mam wrażenie, że nie do końca te kategorie rozróżniasz.

: 17 mar 2012, 23:35
autor: BJ
Czyli nie można się śmiać z dowcipu np. takiego: z jakiej rodziny pochodzi Marta Kaczyńska? Z ROZBITEJ. ?
Czemu? Sam nie przepadam za miliardem żartów o Smoleńsku, ale akurat ten mnie szczerze rozbawił i nie widzę w nim nic żenującego.

: 17 mar 2012, 23:59
autor: KwZ
Skoro nie widzisz w nim nic żenującego, to opowiedziałbyś go Marcie Kaczyńskiej?

: 18 mar 2012, 0:02
autor: primoż
Akurat to jakoś mi się średnio podoba (może dlatego, że oklepane), ale to jest moim zdaniem fajniejsze: Kabaret Dudek - Janusz Gajos - Kordła.

: 18 mar 2012, 0:03
autor: BJ
Nie.
Tak samo jak Markowi Edelmanowi nie opowiadałbym dowcipów o Żydach.

: 18 mar 2012, 0:19
autor: KwZ
Dlaczego? Byłoby to niestosowne? Żenujące?

: 18 mar 2012, 6:47
autor: reserved
BJ, a czy nie uważasz, że to jest taka dziecinada? Ja kiedyś też się smiałem z takich żartów będąc w gimnazjum, ale podrosłem już trochę. Mnie osobiście rażą dowcipy o całkowicie niewinnych ludziach. O ile o blondynkach jeszcze są znośne, bo to powiedzmy mniej może razić, to z czyjejś tragedii zwyczajnie śmiać się nie powinno.

: 18 mar 2012, 11:33
autor: BJ
KwZ pisze:Dlaczego?
Bo byłoby to nietaktowne.
reserved pisze:BJ, a czy nie uważasz, że to jest taka dziecinada?
Nie. Nie ma nic dziecinnego w chamskich dowcipach.
Dziecinna, a może raczej zwyczajnie głupia, to jest ta poprawność polityczna przez którą już nawet nie można narysować karykatury Mahometa :dance:
reserved pisze:Ja kiedyś też się smiałem z takich żartów będąc w gimnazjum, ale podrosłem już trochę.
Dzięki temu forum jawisz mi się jako osoba przeciętnie bystra, sztywna i nieco nudna (słowem: raczej nie dusza towarzystwa). Cieszę się więc, że "podrosłem" w innym kierunku (co do bystrości to oczywiście kwestia dyskusyjna ;) ).
reserved pisze:Mnie osobiście rażą dowcipy o całkowicie niewinnych ludziach. O ile o blondynkach jeszcze są znośne, bo to powiedzmy mniej może razić, to z czyjejś tragedii zwyczajnie śmiać się nie powinno.
No i jest to twoje zdanie i twoje poczucie humoru, które mi kompletnie nie odpowiada, bo w 100% przypadków jak coś zamieszczasz w tym temacie, to reaguję mniej więcej w ten sposób, ale jakoś pod każdym twoim nieśmiesznym dla mnie linkiem albo obrazkiem nie piszę, że jesteś frajer pompka i nie podoba mi się twój humor.

: 18 mar 2012, 12:02
autor: reserved
BJ pisze:Dzięki temu forum jawisz mi się jako osoba przeciętnie bystra, sztywna i nieco nudna (słowem: raczej nie dusza towarzystwa).
Bo pewnie jestem osobą mało bystrą, sztywną i raczej mega nudną, z którą nie warto przebywać. Mam do tego prawo. Nie zmienia to faktu, że nie bawię się klockami itp. :P

Przy okazji błagam - nie traktujcie mnie jako przyszłego dziennikarza. Nigdy nim nie będę.

: 18 mar 2012, 12:16
autor: KwZ
BJ pisze:Bo byłoby to nietaktowne.
Łamanie konwencji społecznych nie zawstydzałoby cię, ale tego nie robisz. Pasuję.

: 18 mar 2012, 19:21
autor: Bastian
BJ pisze:Dziecinna, a może raczej zwyczajnie głupia, to jest ta poprawność polityczna
Głupia może i tak, ale co do dziecinności, to chyba coś ci się zupełnie pokićkało.

: 18 mar 2012, 22:05
autor: blinski
BJ pisze: Dziecinna, a może raczej zwyczajnie głupia, to jest ta poprawność polityczna przez którą już nawet nie można narysować karykatury Mahometa :dance:
Zgodzę się, że dowcipy rasistowskie czy antysemickie mogą być śmieszne, ale wszystko zależy od drobnych szczegółów, osadzenia w kontekście historycznym i z kogo stricte tak naprawdę robi się jaja. Większość dowcipów o holokauście czy niewolnictwie opowiadają ludzie nierozgarnięci, którzy naprawdę wierzą, że są przede wszystkim niepoprawni politycznie i wywrotowi wobec reżimowych reguł PC. Tak naprawdę jednak oni w tych dowcipach widzą prawdę, w swoim prymitywizmie są przekonani, że dowalanie różnym 'innym' jest słuszne i zbożne, a jeśli nawet nie, to co za różnica, z nas się śmieją na świecie, to my też możemy z innych. Zbyt dużo razy się z tym stykałem, żeby tego nie zauważyć. Druga rzecz to to, że te dowcipy w znacznej części są po prostu nudne. Antysemickie w większości wymyślone tuż po wojnie przez Polaków, dla których Żyd to nigdy nie był człowiek żyjący na takich samych prawach jak oni, a holokaust uznawali za dobry efekt uboczny wojny. Tak więc dowcipy z długą brodą. Jeśli dowcip, którego jeszcze nie słyszałem opowie ktoś, komu wiem, że daleko do rasizmu czy antysemityzmu, to potrafi mnie śmieszyć.
Natomiast jeśli weźmiemy np. katastrofę smoleńską, to czynnikiem wyzwalającym humor jest głównie nie ich jakość czy niechęć do osób które zginęły, ale to, że uraża to nielubianych, nadętych sztywniaków z prawicy - których zresztą podstawową cechą identyfikacyjną jest bycie urażonym, dzięki czemu dowcipy z nich są tak popularne (teraz akurat siedzą cicho, bo nie mają na siebie pomysłu, więc mniej). Myślę, że jeśli żyłbym pośród Żydów, których uraża wszystko i wszędzie, a do tego zajmowaliby mnóstwo miejsca w mediach opowiadając o obraźliwych atakach w nich wymierzonych, to chyba na nowo zaczęłyby mnie śmieszyć te suchary o zagładzie.

: 19 mar 2012, 8:05
autor: marcin3001
blinski pisze:głównie u kiboli (i ew. studentów kierunków technicznych).
Jakiś kompleksik?

: 19 mar 2012, 10:44
autor: blinski
marcin3001 pisze:Jakiś kompleksik?
Nie, obserwacje.