Strona 294 z 338

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 18:54
autor: reserved
Pamiętaj, że na wsi jednak wierni troszkę inaczej postrzegają kościół parafialny. Tam jest to częściej postrzegane jako ich dobro wspólne, o które powinni się troszczyć, bo mieszkają tam od lat, a często wieków. W mieście nie ma takiego przywiązania do konkretnej parafii.

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 19:28
autor: Bastian
Uświadomcie mnie, czy w ogóle obecnie (zwłaszcza na wsi) wypada położyć na tacę (o ile się nie jest samotną wdową w stanie ogólnie znanego ubóstwa) mniej niż dychę? A może dwie? Jak to wygląda?

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 19:33
autor: ctl83
Bastian pisze:Uświadomcie mnie, czy w ogóle obecnie (zwłaszcza na wsi) wypada położyć na tacę (o ile się nie jest samotną wdową w stanie ogólnie znanego ubóstwa) mniej niż dychę? A może dwie? Jak to wygląda?
Daj tyle ile uważasz że chcesz wspomóc Kościół, a nie oglądaj się ile ludzie dają.

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 19:52
autor: Łukasz
Bastian pisze:Uświadomcie mnie, czy w ogóle obecnie (zwłaszcza na wsi) wypada położyć na tacę (o ile się nie jest samotną wdową w stanie ogólnie znanego ubóstwa) mniej niż dychę? A może dwie? Jak to wygląda?
Zazwyczaj ludzie wrzucają 10-20, raczej 10 niż 20 (w mieście :). Jeszcze niedawno banknotów było mało. Na wsi to pewnie po 100 ;)

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 19:55
autor: Poc Vocem
Bastian pisze:Uświadomcie mnie, czy w ogóle obecnie (zwłaszcza na wsi) wypada położyć na tacę (o ile się nie jest samotną wdową w stanie ogólnie znanego ubóstwa) mniej niż dychę? A może dwie? Jak to wygląda?
Zacząć należy od tego, że tam są zupełnie inne relacje cen do zarobków. Przykładowo za 20 zł tam mogę zjeść obiad dla dwóch osób (tzn. to jest porcja dla jednej osoby, ale dwie się najedzą), w Warszawie sam się zapewne nie najem. Chleb? Kupisz wczorajszy za 50 groszy. Bo nieświeży i nikt nie kupi. Za świeży zapłacisz 1,20-1,50 zł. Prąd? Tańszy o 40% niż w Warszawie. Woda zimna? A sześć razy tańsza. Ciepła nieco gorzej, bo jej nie ma, więc zależy, jakie kto ma grzanie. Podatek od nieruchomości zawiera się w 100-200 zł rocznie, ogrzewanie to 2 tony węgla czyli 1000 zł. Ale jest też druga strona medalu czyli średnia płaca na poziomie około 2000 zł bez sensownej alternatywy. Więc dać dwie dychy to trochę dużo, bo miesięcznie to około 4,5% dochodu...

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 20:19
autor: pawcio
Bastian pisze:Uświadomcie mnie, czy w ogóle obecnie (zwłaszcza na wsi) wypada położyć na tacę (o ile się nie jest samotną wdową w stanie ogólnie znanego ubóstwa) mniej niż dychę? A może dwie? Jak to wygląda?
Wszystko zależy od miejsca. W Warszawie średnia to pewnie koło 10 zł ale 2 też się sypią. Na działce na wsi koło znanego Ci Fronołowa rzucając dychę zapewniam księdzu proboszczowi jedyny papierek w koszyczku a 50 groszy nie jest rzadkością.

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 20:24
autor: Bastian
ctl83 pisze:
Bastian pisze:Uświadomcie mnie, czy w ogóle obecnie (zwłaszcza na wsi) wypada położyć na tacę (o ile się nie jest samotną wdową w stanie ogólnie znanego ubóstwa) mniej niż dychę? A może dwie? Jak to wygląda?
Daj tyle ile uważasz że chcesz wspomóc Kościół, a nie oglądaj się ile ludzie dają.
Jako ateista mogę powiedzieć, że twoja odpowiedź spektakularnie trafiła w płot :P

Raczej chodziło mi o oszacowanie, ile KK w ogóle dostaje z tac i czy wszelkie możliwe koperty kolędnicze są czymś więcej, niż wisienką na torcie. Wychodzi, że nie są. Podtrzymuję więc, mniejsza o dopraszanie się o koperty, miliony leżą na tacy.

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 20:34
autor: Georg
Bastian pisze: Raczej chodziło mi o oszacowanie, ile KK w ogóle dostaje z tac i czy wszelkie możliwe koperty kolędnicze są czymś więcej, niż wisienką na torcie. Wychodzi, że nie są. Podtrzymuję więc, mniejsza o dopraszanie się o koperty, miliony leżą na tacy.
Taca idzie w całości na parafię. Koperta kolędnicza idzie w 1/3 na proboszcza, w 1/3 na wikariuszy i w 1/3 na parafię. Więc ksiądz nie bierze dla siebie z tacy nic (a przynajmniej nie powinien, jeśli jest uczciwy), a z koperty bierze tylko 1/3 (po podliczeniu) lub mniej, bo jeśli wikariuszy jest więcej to dzieli się tą 1/3 przez liczbę wikariuszy. Różnica między pieniędzmi księdza a parafii jest taka, że jak proboszcz odchodzi do innej parafii to swoją kasę zabiera, a parafialna zostaje dla następnego proboszcza.

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 20:39
autor: Łukasz
Jeśli 1/3 jest dla księdza, to po co niektórzy tak długo siedzą?

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 20:44
autor: Georg
Łukasz pisze:Jeśli 1/3 jest dla księdza, to po co niektórzy tak długo siedzą?
Gdzie siedzą? Nie rozumiem. Kolęda jest po to, żeby ksiądz poznał swoich parafian, czegoś się o nich dowiedział, zebrał odpowiednią wiedzę o rodzinie mieszkającej pod danym numerem, a parafianie poznali księdza. Przy kolędzie ksiądz widząc np. ludzi, którzy mieszkają bez ślubu, może ich upomnieć, żeby wzięli ślub kościelny, zachęcić ich do tego lub uświadomić czym grozi życie bez ślubu kościelnego. Wiedza o ludziach jest potrzebna, bo potem zawsze można ją wykorzystać. Potem ksiądz widzi, że ten parafianin daje dużo na tacę, mimo że jest biedny, a tamten zarabia dużo, a jest sknerus i nie chce łożyć na swoją parafię.

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 20:48
autor: MichalJ
A propos tacy, to bardzo żałuję, że nie są upubliczniane dane, jak na wysokość zbiórki wpłynęła denominacja złotówki. A moje prywatne obserwacje wskazują, że wartość tacy musiała wzrosnąć dramatycznie.

W czasach starych pieniędzy na tacy widziało się garście wyświechtanych drobniaków. Dominowały chyba pięćsetki, ale setek też było pełno. Tysiąc, to już hoho, i na tym się w zasadzie kończyło.

Nadeszła denominacja i z dnia na dzień się okazało, że nikt, ale to absolutnie nikt, nie rzuca na tacę miedziaków, 10 groszy dać też wstyd i w zasadzie wypada położyć tę złotówkę.

10-krotny wzrost zebranych kwot to wg mnie bardzo skromny szacunek.

Ateizm, wiara i tematyka kościelna...

: 07 gru 2015, 22:10
autor: bepe
pawcio pisze:
Bastian pisze:Uświadomcie mnie, czy w ogóle obecnie (zwłaszcza na wsi) wypada położyć na tacę (o ile się nie jest samotną wdową w stanie ogólnie znanego ubóstwa) mniej niż dychę? A może dwie? Jak to wygląda?
Wszystko zależy od miejsca. W Warszawie średnia to pewnie koło 10 zł ale 2 też się sypią. Na działce na wsi koło znanego Ci Fronołowa rzucając dychę zapewniam księdzu proboszczowi jedyny papierek w koszyczku a 50 groszy nie jest rzadkością.
Dokładnie. Nie wiem, jak jest w małych wiejskich parafiach, ale u mnie w Koninie taca jest właściwie zawsze "brzęcząca", a w Warszawie jest jednak "cicha", choć tutaj po przejściu całego kościoła z koszyczka nierzadko się prawie wysypuje. Z drugiej strony w Warszawie mają księża na tyle przyzwoitości, że w dni powszednie zwykle tacy nie zbierają, a w Koninie wyjdą, choćby w kościele było 5 osób.

A z kolędy to 1/3 idzie raczej na kurię, a nie do kieszeni proboszcza.

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 07 gru 2015, 22:41
autor: KwZ
MichalJ pisze:A propos tacy, to bardzo żałuję, że nie są upubliczniane dane, jak na wysokość zbiórki wpłynęła denominacja złotówki. A moje prywatne obserwacje wskazują, że wartość tacy musiała wzrosnąć dramatycznie.

W czasach starych pieniędzy na tacy widziało się garście wyświechtanych drobniaków. Dominowały chyba pięćsetki, ale setek też było pełno. Tysiąc, to już hoho, i na tym się w zasadzie kończyło.

Nadeszła denominacja i z dnia na dzień się okazało, że nikt, ale to absolutnie nikt, nie rzuca na tacę miedziaków, 10 groszy dać też wstyd i w zasadzie wypada położyć tę złotówkę.

10-krotny wzrost zebranych kwot to wg mnie bardzo skromny szacunek.
Kiedyś na ogłoszeniach w parafii warszawskiej ksiądz mówił, że to nie tajemnica, tylko 1,25 zł na parafianina (nie pamiętam, czy licząc obecnych czy wszystkich w parafii). Musiało być to w 2006 roku.

Nieco wcześniej w Kielcach mieliśmy kościół w budowie i proboszcz podawał z ambony kwoty z tac tygodniowych. To było ok. 5 tys. zł na tydzień (parafia ~10 000 os.).

Przypominam też, że denominacja to 20 lat temu była.

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 08 gru 2015, 7:27
autor: ctl83
Bastian pisze:
ctl83 pisze: Daj tyle ile uważasz że chcesz wspomóc Kościół, a nie oglądaj się ile ludzie dają.
Jako ateista mogę powiedzieć, że twoja odpowiedź spektakularnie trafiła w płot :P
Jakie pytanie taka odpowiedź. Pytałeś ile wypada dać, to Ci napisałem. Trzeba było zapytać ile średnio ludzie dają na tacę.

Ateizm, wiara i tematyka koś›cielna...

: 23 gru 2016, 23:39
autor: Wolfchen
(...)
Spadek zainteresowania religią potwierdza dyrektor "ósemki", Marek Grefling. - W tej chwili na te lekcje nie chodzi niemal 30 proc. uczniów. A jeszcze kilka lat temu, gdy trwał spór miasta z kurią o budynek naszej szkoły, frekwencja przekraczała 90 proc.

(...)

Jakie są dane dla całego Poznania? - Nie możemy podać dokładnych statystyk, ponieważ sytuacja od zawsze jest dynamiczna - odpowiada ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik poznańskiej kurii. I tak tłumaczy spadek frekwencji: - Statystyki zawsze wskazywały na różnorodność postaw uczniów. Niekiedy wystarczy pojawienie się nowego księdza, który więcej od uczniów wymaga, a ci wypisują się z lekcji religii. Co więcej, bardzo często rezygnacja z katechezy jest związana z argumentem organizacyjnym, np. umieszczeniem lekcji religii na dwóch ostatnich godzinach lekcyjnych - tłumaczy ks. Szczepaniak. Nie zgadza się z tezą, że chodzi przede wszystkim o sprawy światopoglądowe.

(...)

A nasz rozmówca z "Marcinka" tak mówi o wydanym komunikacie kurii: - Jeśli biskup próbuje nas zdyscyplinować, apelując do rodziców i nauczycieli, to świadczy to o bezradności Kościoła. I o tym, że Kościół nie rozumie, że zacząć musi od siebie.
Całość tu
Pewnie część osób rzeczywiście olewa religię, bo jest pierwsza/ostatnia, ale nie oszukujmy się - taki układ planu lekcji to dzisiaj rzadkość. Ja bym stawiał jednak znak równości pomiędzy olewaniem zajęć dodatkowych (bo do młodzieży powoli dociera, że religia wcale nie jest obowiązkowa) a sprawami światopoglądowymi (niekoniecznie ateizmem, ale np. niezgodą na instytucjonalność religii czy tym podobne sprawy. Spadek ilości bierzmowań w gimnazjach też o czymś świadczy (nie mogę znaleźć artykułu, w którymś lokalnym wydaniu GW ze 2-3 miesiace temu było).