Nie chcę dywagować nad szczegółami dot. Alpino, bo jednak nie siedzę w temacie. Wnioskuję jednak, że taki SU8.9 ma sporo mniej miejsca niż SU12. Czy choćby SU10.ashir pisze:Zacznijmy od tego, że jest mowa o SU8.9, a nie o SU8.6 z inaczej rozplanowanym wnętrzem (z silnikiem w wersji leżącej), a po drugie czy przykład 164 ma przekonać, żeby i tam dać większe wozy tak na wszelki wypadek?
Natomiast co do przykładu 164, wydaje mi się jednak, że tu bardziej powinno zadecydować o tym to, że to jest jednak bardziej linia "wiejska", że tak powiem. A na odcinku za św. Bonifacego jednak jest już troszkę mniej pasażerów niż na odcinku Dolna - Stegny. Tak mi się przynajmniej wydaje. Nie wiem, nie chcę się za bardzo mądrzyć.
Nie do końca zrozumiałem. Przecież na odcinku Św. Bonifacego - Wilanów te linie jadą razem. Wyjątek więc stanowią ludzie, którzy podróżują do Vogla (i oczywiście dalej).Poc Vocem pisze:Ciężko zatem powiązać napełnienie 164 ze zbieżnością trasy ze 116.
Edit: Galeria na św. Bonifacego to Bestmall Sadyba? To miałeś na myśli? No to fakt, zgadzam się.
Jeszcze co do pytania Flasha. Często gdy autobus jedzie ruchliwą arterią, to automatycznie ma popyt. To często idzie ze sobą w parze. Choć nie zawsze. Przykład? A choćby Al. Lotników-Wałbrzyska. Tam każdy autobus ma duży popyt, mimo że np. do takiego 193 często ludzie wsiadają tylko dlatego, by podjechać kawałek i że akurat podjechało (a równie dobrze mogliby wsiąść w coś innego). Zaryzykowałbym nawet tezę, że gdyby do 193 wsiadali tylko ludzie, którzy czekają konkretnie tylko na ten autobus, to jeździłby z paroma osobami na pokładzie. No ale dzięki temu, że kursuje po "ruchliwej autobusowo" ulicy, sporo ludzi do niego wsiada.
O, a takie 317? Często mamy solówki na tej linii. A na Wałbrzyskiej często bywa ten autobus niezabieralny. Ile to było przypadków, gdy po długiej przerwie jechał krótki 317 napakowany po brzegi, a zaraz za nimi puste przegubowce? I to są właśnie te "niebezpieczne" sytuacje, o których mówię. Stąd moim zdaniem lepiej dmuchać na zimne, bo o ile różnica między 12-metrowym a 18-metrowym może nie być aż taka zauważalna, bo i tak jest sporo miejsca w rzeźni itd., to jednak jak puścimy takiego - można rzecz - mikrobusa, to ludzie odczują różnicę, gdy tłumnie się na niego rzucą.