Strona 4 z 33

: 13 lut 2007, 11:51
autor: Siecool
Ba, przecież mają Dworzec Główny pod bokiem. :D To osiedle jeszcze wiele nie zmieni, ale z czasem cała tamta okolica powinna zostać inaczej zagospodarowana i wtedy dopiero się okaże, że jakaś ulica dla komunikacji by się przydała...

: 13 lut 2007, 11:56
autor: Dennis
Ona nie tyle "z czasem powinna zostać zagospodarowana", ile raczej "z czasem zostanie siłą rzeczy, bez żadnego planu, zagospodarowana" a "powinna zostać zagospodarowana w oparciu o jakikolwiek MPZP" ;) To jest zresztą normalka w naszym mieście, które rozrasta się (już nawet nie użyję słowa "rozwój") niczym nie oglądające fryzjera włosy na głowie: gdzie wyrosną, tam będą, bez ładu, składu, pomysłu, planu #-o

: 13 lut 2007, 12:05
autor: Siecool
Pełna racja, ale nie mam złudzeń - Wola nie ma ani jednego uchwalonego MPZP, więc cudów nie będzie...

: 13 lut 2007, 12:12
autor: MZ
Siecool pisze:Wola nie ma ani jednego uchwalonego MPZP
:arrow: Jak to możliwe? Czy w innych dzielnicach też są takie braki? :shock:

: 13 lut 2007, 12:12
autor: Dennis
Siecool pisze:Pełna racja, ale nie mam złudzeń - Wola nie ma ani jednego uchwalonego MPZP, więc cudów nie będzie...
Może to przyjęte niedawno SUiKZP m. st. Warszawy (jakkolwiek by go nie oceniać) poprawi nieco sytuację :-k Przynajmniej jest już podstawa do uchwalania planów miejscowych. Tylko kto ma się za to wziąć, skoro włodarze miasta uwikłani są, notabene bez swojej dominujacej winy, w polityczną zawieruchę :?: :-?

[ Dodano: 2007-02-13, 12:13 ]
MZ pisze:Jak to możliwe? Czy w innych dzielnicach też są takie braki?
Z tego, co wiem, to jedynie na Białołęce mają jakiekolwiek tego typu miejscowe plany.

: 13 lut 2007, 12:16
autor: MZ
Dennis pisze:Z tego, co wiem, to jedynie na Białołęce mają jakiekolwiek tego typu miejscowe plany.
:arrow: No to fatalnie. Ale z drugiej strony Białołęka rozwija się ostatnio chyba najbardziej dynamicznie ze wszystkich dzielnic. Nie wiem, czy MPZP mają z tym rozwojem jakiś konkretny związek, ale przypuszczam, że inwestorzy też biorą to pod uwagę, budując akurat tam.

: 13 lut 2007, 12:21
autor: Siecool
Największą powierzchnię objętą MPZP mają Wilanów (ok. 55% =D> ), Targówek (mniej więcej 40%) i Białołęka (ok. 25%). Na drugim biegunie są Wola, Ochota, Praga Płn. i Ursus - 0% terenów objętych jest planami. Można tu dodać jeszcze Włochy, które mają poniżej 1%. ;] Dane są z SUiKZP, rozdział III - Stan planistyczny.
Dennis pisze:Może to przyjęte niedawno SUiKZP m. st. Warszawy (jakkolwiek by go nie oceniać) poprawi nieco sytuację :-k Przynajmniej jest już podstawa do uchwalania planów miejscowych. Tylko kto ma się za to wziąć, skoro włodarze miasta uwikłani są, notabene bez swojej dominujacej winy, w polityczną zawieruchę :?: :-?
Zawsze są to już pewne wytyczne, na które można się powoływać, ale czułbym się dużo bezpieczniej, gdyby pojawiły się plany miejscowe, bo mają więcej szczegółów (inna sprawa, że te też można różnie robić, z różnym stopniem uszczegółowienia np. można ustalać konkretne kształty budynków, ale rzadko tego używają).

: 13 lut 2007, 12:41
autor: Dennis
MZ pisze: No to fatalnie. Ale z drugiej strony Białołęka rozwija się ostatnio chyba najbardziej dynamicznie ze wszystkich dzielnic. Nie wiem, czy MPZP mają z tym rozwojem jakiś konkretny związek, ale przypuszczam, że inwestorzy też biorą to pod uwagę, budując akurat tam.
Czyli jednak wprowadziłem Cię w błąd, bo nie chodzi jedynie o Białołekę #-o Ale Twój powyższy wywód także pasuje przecież do Wilanowa, a i na Targówku się sporo buduje (choćby obok PLB). Tyle, że mam dziwne wrażenie, że jest odwrotnie: te dzielnice (odpowiedzialne dzielnice) opracowują w pierwszej kolejności MPZP, które chętnie wybierają inwestorzy. Bo wiadomo jak to jest z inwestorami, którzy w większości przypadkow mają na uwadze jedynie własny zarobek #-o
Siecool pisze:Największą powierzchnię objętą MPZP mają Wilanów (ok. 55% ), Targówek (mniej więcej 40%) i Białołęka (ok. 25%). Na drugim biegunie są Wola, Ochota, Praga Płn. i Ursus - 0% terenów objętych jest planami. Można tu dodać jeszcze Włochy, które mają poniżej 1%
Mnie szczególnie martwi Praga Płn. To jest samo centrum miasta (zresztą i na Woli, i na Ochocie są tereny równie centralne), a jednocześnie dzielnica z najbardziej chyba chaotyczną (no, może poza Śródmieściem) zabudową: stare, niekiedy XIX-wieczne kamienice stoją pomiędzy gomułkowskimi bloczyskami, a to wszystko poprzetykane jest nowoczesnymi biurowcami i centrami handlowymi #-o No, ale jak wiemy radni Pragi Płn mają ciekawsze zajęcia, niż jakieśtam plany (choćby wybieranie burmistrza "po godzinach", bez obecności opozycji - pomysł radnych PiS etc.) ](*,)

: 13 lut 2007, 13:15
autor: Siecool
Czyli jednak wprowadziłem Cię w błąd, bo nie chodzi jedynie o Białołekę #-o Ale Twój powyższy wywód także pasuje przecież do Wilanowa, a i na Targówku się sporo buduje (choćby obok PLB). Tyle, że mam dziwne wrażenie, że jest odwrotnie: te dzielnice (odpowiedzialne dzielnice) opracowują w pierwszej kolejności MPZP, które chętnie wybierają inwestorzy. Bo wiadomo jak to jest z inwestorami, którzy w większości przypadkow mają na uwadze jedynie własny zarobek #-o
Tak, jak już ruszają te plany to przeważnie na obszary, gdzie się dużo buduje np. w Białołęce są plany na tereny Brzezin, Kątów Grodziskich i Grodziska, Wilanów oczywiście swoje pola objął planami. Napędza to gminom dalszy rozwój, bo inwestor woli tereny, gdzie ma MPZP, gdyż nie musi użerać się tyle z urzedasami. Generalnie gminy robią plany na tereny z dużymi widokami na rozwój lub tzw. obszary problemowe, gdzie musi być zmieniona zabudowa lub istniejąca zostać inaczej zagospodarowana - i tu ma np. Wola pole do popisu. ;]

[ Dodano: 2007-02-13, 13:16 ]
Dennis pisze:Mnie szczególnie martwi Praga Płn. To jest samo centrum miasta (zresztą i na Woli, i na Ochocie są tereny równie centralne), a jednocześnie dzielnica z najbardziej chyba chaotyczną (no, może poza Śródmieściem) zabudową: stare, niekiedy XIX-wieczne kamienice stoją pomiędzy gomułkowskimi bloczyskami, a to wszystko poprzetykane jest nowoczesnymi biurowcami i centrami handlowymi #-o No, ale jak wiemy radni Pragi Płn mają ciekawsze zajęcia, niż jakieśtam plany (choćby wybieranie burmistrza "po godzinach", bez obecności opozycji - pomysł radnych PiS etc.) ](*,)
Zgadza się, potem ten chaos niszczy wygląd całej dzielnicy, która traci swojego ducha. :/

: 13 lut 2007, 13:34
autor: Dennis
Siecool pisze:Napędza to gminom dalszy rozwój, bo inwestor woli tereny, gdzie ma MPZP, gdyż nie musi użerać się tyle z urzedasami.
A nie jest czasem odwrotnie :?: :-k Przeca tam, gdzie planów nie ma, to - po odpowiednim załatwieniu sprawy z urzędasami ;) - inwestorzy mogą w zasadzie budować co im się tylko zamarzy :-?

: 13 lut 2007, 15:01
autor: Siecool
Dennis pisze:A nie jest czasem odwrotnie :?: :-k Przeca tam, gdzie planów nie ma, to - po odpowiednim załatwieniu sprawy z urzędasami ;) - inwestorzy mogą w zasadzie budować co im się tylko zamarzy
Raczej nie - odpowiednie załatwienie sprawy z urzędasami to droga przez mękę: najpierw decyzja o warunkach zabudowy, nad którymi zawsze urzędasy się zastanawiają, bo badź co bądź jakieś regulacje dotyczące zabudowy, gdy nie ma MPZP, mamy. Potem pozwolenie na budowę, następnie w takich przypadkach protesty, proecesy sądowe itp. Zresztą ilekroć w telewizji czy w gazetach czytam o tym, dlaczego w PL się tak mało buduje mieszkań to zawsze jest lament na brak planów, co strasznie utrudnia życie developerom. Aczkolwiek nie jest tak, że to co mówisz (piszesz ;) ) zupełnie się nie zgadza - w przypadku jakiegoś bardzo dużego, reprezentacyjnego projektu może się takemu developerowi opłacić kilkuletnie latanie po sądach i użeranie się z protestuącymi.

: 14 lut 2007, 8:03
autor: Glonojad
Poza tym, bez MPZP nie zmienisz rodzaju zabudowy - bo działa tzw. zasada sąsiedztwa.
I choćby teren był śródmiejski i dobrze skomunikowany, jak masz za sąsiadów domki, musisz domki budować...

: 14 lut 2007, 8:43
autor: Dennis
To, co piszecie, zupełnie nie ma zastosowania np. do "świetlanej" inwestycji niejakiego JW CONSTRUCTION przy skrzyżowaniu Powstańców Śląskich / Górczewska (zresztą do znacznej większości pozostałych ich inwestycji też nie). Jakoś 17-piętrowej zabudowy w okolicy nie ma i docelowo (z tego co wiem od członków Komisji Infratruktury Dzielnicy Bemowo*) ma być maksymalnie 10 pięter na całym Bemowie (dotyczy nowobudowanych obiektów). Notabene nawet pomijając zasadę sąsiedztwa, to i tak żaden architekt mający choćby mgliste pojęcie o temacie, nigdy na coś takiego się zgodzieć nie powinien. A jednak ktoś pozwolenie na to "cudo" wydał (w głównym Ratuszu, za Kaczyńskiego - patrz*). Gdyby MPZP był, to droga dla JW CONSTRUCTION do "upiększania" naszego miasta byłaby zamknięta :-$

: 14 lut 2007, 15:12
autor: Siecool
Bo nasze przepisy mają pozostawione furtki, które dają szerokie pole do popisu. Właściwie to, co można wybudować na działce zależy bardziej od urzędnika, wydającego decyzję, niż od przepisów, bo te da się nagiąć to praktycznie wszystkiego.

: 14 lut 2007, 15:31
autor: Glonojad
Dennis, na własne oczy widziałem MZPZ na Bemowie, w którym dopuszczone jest 12 kondygnacji... więc może Twoje źródło nie zna wszystkich ustaleń?