Strona 4 z 9

: 14 gru 2006, 10:21
autor: Glonojad
Oj, coś łagodny dzisiaj jesteś Dennisie... w takim Budapeszcie, na głównej przelotówce, przez 6 km nie ma żadnego lewoskrętu, żeby nie utrudniać ruchu (nie jestem pewien, który to trakt, ale prawie na pewno ztramwajowany). Jak ktoś musi, to sobie skręci w prawo i zawróci. Może niekoniecznie musi to tak wyglądać akurat na Powstańców Śląskich - Reymonta (ale można pobudować kieszenie dla lewoskrętów i wydzielić im fazy), ale już na przykład na Alejach Jerozolimskich - obowiązkowo. :!:

: 14 gru 2006, 10:59
autor: Kleszczu
No to może zaczniemy budować drogi tak jak buduje się ostatnio w USA. Brak lewoskrętów, a skręcić można w lewo bez zawracania :D Ostatnio czytałem o tym na forum SkyscraperCity.
Obrazek
:D

: 14 gru 2006, 11:05
autor: Janeczek
Właśnie taką metodę mają w Budapeszcie, tyle, że tam jak chcesz skręcić w lewo to wjeżdzasz w następną w prawo, później znów w prawo i jescze raz w prawo

: 14 gru 2006, 11:20
autor: Glonojad
Jak dla mnie to jest własnie wyrafinowane zawracanie, czy przez lewo, czy przez prawo, to wszystko jedno.

Tak czy siak, jest to mocno off topic w kontekście trasy Bemowo II ;).

Za to mocno na temat jest artykuł w dzisiejszym "Dzienniku". Niestety, nie ma online...

: 14 gru 2006, 11:25
autor: pawcio
To ja Ci to wyrzucę na Infrastrukturę, a Ty tam zrobisz, co chcesz. Bo z komunikacją nie ma to zbyt wiele wspólnego.

: 14 gru 2006, 16:42
autor: piotram
inż. Glonojad pisze: Za to mocno na temat jest artykuł w dzisiejszym "Dzienniku". ...
Zdecydowanie. Jakiś koleś z ZDM-u twierdzi, że to TW zajmuje się tam eksploatacją sygnalizacji świetlnej :shock: :shock: :shock: i to same TW zechciały taki "antypriorytet". Zlikwidować tamten burdel na Chmielnej natychmiast i zbudować od nowa zatrudniająć całkowicie nowych specjalistów. :!: =D> Miałem już jakiś czas temu do czynienia z tamtymi ludźmi i niestety raczej przypadki nieuleczalne...

: 14 gru 2006, 17:40
autor: Jožin z bažin
Dennis pisze:gdy przez niemogącego zjechać z z torowiska podczas swojej fazy marudera, tram musi czekać na następną fazę
Mówimy o skrzyżowaniu z wydzieloną fazą do skrętu. W tym przypadku raczej nie ma problemu blokowania skrzyżowania przez pojazdy znajdujące się na powierzchni akumulacyjnej.

: 14 gru 2006, 18:22
autor: piotram
Hieronim pisze:Mówimy o skrzyżowaniu z wydzieloną fazą do skrętu. W tym przypadku raczej nie ma problemu blokowania skrzyżowania przez pojazdy znajdujące się na powierzchni akumulacyjnej.
Raczej nie ma. Ale zauważyłem, że sa cwaniaki, którzy próbują skręcić na "wczesnoczerwonym" i nie zawsze zdążając, zostaja na torach gdyż ruszają już auta z przeciwka.

: 15 gru 2006, 9:12
autor: Dennis
To raz. A dwa to tyle, że wydzielenie osobnej fazy sygnalizacyjnej dla lewoskrętów znacznie wydłuża planowe, że tak powiem, straty czasu w relacji podstawowej, a więc także tramom.

: 15 gru 2006, 9:27
autor: Glonojad
Tyle, że umożliwia udzielenie tramom priorytetu dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebny. Tramwajom nie jest potrzebna wcale 40 sekundowa faza - może być i 5 sekundowa, byle w odpowiednim momencie.

: 15 gru 2006, 9:59
autor: Glonojad
Jeśli zaś chodzi o temat tego wątku, to dodam, że artykuł redaktora Ślubowskiego podobał mi się - był wyważony a autor zadał sobie trud, by poznać opinię zainteresowanych stron.

: 15 gru 2006, 10:02
autor: Dennis
inż. Glonojad pisze:Tyle, że umożliwia udzielenie tramom priorytetu dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebny. Tramwajom nie jest potrzebna wcale 40 sekundowa faza - może być i 5 sekundowa, byle w odpowiednim momencie.
A ile procent sygnalizatorów w mieście posiada obecnie choćby możliwość (bo że nie działa to prawie nigdzie, to wiem :twisted:) uwzględnienia priorytetów dla komunikacji tramwajowej?

: 15 gru 2006, 10:46
autor: Glonojad
To znaczy sterowniki odpowiednie ma sygnalizatorów dość sporo, zależy od trasy - ciężko mi szacować, ale pewnie z 1/3, może połowa? Natomiast jest jeszcze kwestia wbudowania w torowisko detektorów tramwajów, co też kosztuje, a na jedną trasę potrzeba ich kilkadziesiąt.

: 15 gru 2006, 11:38
autor: Dennis
No więc sam widzisz. Gdyby to priorytetowanie tramów było w Warszawie faktem, ale nie medialnym, tylko faktycznym, to niech sobie będą i lewoskręty z wydzielonymi fazami. Proszę bardzo. Ale póki ich nie ma, lewoskrętom, z fazą, czy bez, mówię STANOWCZE NIE :!: :D

: 15 gru 2006, 13:23
autor: Plesim
inż. Glonojad pisze:Natomiast jest jeszcze kwestia wbudowania w torowisko detektorów tramwajów...
Ale nawet wbudowanie w torowisko wcale nie muszą uwzględniać priorytetów. Dla obłędnym przykładem jest wjazd do Fortu Wola przy Połczńskiej. Samochody mają tam cały czas zielone, a tramwaj musi sobie zrobić zielone. Przecież porównując natężenie ruchu jednych i drugich to na jeden samochód przypada (zazwyczaj) parę tramwajów.