: 18 sty 2006, 0:53
Opóźnia się wybór trasy drugiej linii metra
Krzysztof Śmietana 18-01-2006 , ostatnia aktualizacja 18-01-2006 00:29
Wbrew zapowiedziom urzędnicy nie doszli wczoraj do porozumienia w sprawie przebiegu drugiej linii metra. Mimo burzliwej dyskusji wciąż nie wiadomo, na który wariant w centrum zdecyduje się ratusz
Jeszcze pod koniec grudnia naczelny architekt miasta Michał Borowski zapowiadał, że ostateczna trasa drugiej linii metra będzie wybrana najpóźniej 15 stycznia. Jak najszybciej trzeba bowiem przygotować wniosek o dotację unijną na tę inwestycję. Decyzja miała być w końcu podjęta wczoraj na posiedzeniu zarządu miasta. - Gdybyśmy siedzieli do późnej nocy, pewnie by zapadła. Postanowiliśmy jednak poczekać kilka dni. Ostateczny wariant wybierzemy za tydzień - powiedział nam sekretarz miasta Mirosław Kochalski.
Druga linia ma biec z Jelonek przez Śródmieście na Bródno. Niemal przyklepana jest już jej trasa w zachodniej części stolicy - tam metro ma biec pod ul. Górczewską, a nie jak dawniej planowano pod ul. Człuchowską. Władze miasta oraz szefowie Metra Warszawskiego są zgodni, że w tym wariancie obsłuży więcej ludzi. Największe spory dotyczą jednak przebiegu trasy w centrum. Kilka tygodni temu Biuro Naczelnego Architekta miasta zaproponowało odgięcie trasy w kierunku pl. Piłsudskiego. Do metra nie wsiadalibyśmy u zbiegu Świętokrzyskiej i Nowego Światu, jak wcześniej planowano, tylko pod kościołem Wizytek w pobliżu skrzyżowania Krakowskiego Przedmieścia z Karową. Zmieniłoby się także położenie dwóch kolejnych przystanków: architekt miasta zaproponował przesunięcie stacji na Powiślu (spod Zajęczej w okolice Karowej) i w rejonie Portu Praskiego (z sąsiedztwa dworca kolejowego Stadion pod ul. Okrzei).
Te zmiany nie podobają się jednak szefom Metra Warszawskiego. Uważają, że budowa stacji w tym wariancie mogłaby zagrozić zabytkom, m.in. kościołowi Wizytek czy zabytkowemu wiaduktowi przy Karowej. Powołują się także na analizy, z których wynika, że z metra poprowadzonego w starym korytarzu (pod Tamką i tunelem pod Wisłą tuż obok mostu Świętokrzyskiego) będzie korzystać więcej mieszkańców. Wiadomo też, że budowa w tym wariancie będzie nieco tańsza niż drążenie tunelu pod ul. Karową. Pierwszy odcinek od ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego ma kosztować ponad 5 mld zł.
Niewykluczone zatem, że ostatecznie wygra jednak stary wariant przebiegu metra w centrum. Zwłaszcza że przygotowano już część dokumentacji, m.in. sporządzono badania geologiczne i raport oddziaływania na środowisko. Konieczność przeprowadzenia nowych badań mogłaby zmniejszyć szansę na zdobycie dotacji unijnej.