Tramwaj - przyszłość czy relikt?

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 15 wrz 2010, 1:12

Po 26 mln na miasto :D
Oj to zaszaleją z tymi tramwajami, nabuduja ich tyle że autostrady będa mogli zacząć kasowac.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36145
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 15 wrz 2010, 1:19

Ale zaprojektować już można (-(
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 15 wrz 2010, 10:29

Oj to się Korwin-Mikke zmartwi, koronny argument o braku tramwajów w USA zaczyna się sypać :-k
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 15 wrz 2010, 16:34

Ehhh tramwaje w Warszawie by były całkiem miłe, ale nie są.
Bo jak mogą być, skoro dzisiaj jadąc z tatusiem w regularnym korku na odc. Wyścigi - Rakowiecka jechaliśmy cały czas szyba w szybę ze Swingiem na 4.
Było to ok. 8.40 i zapewniam, że tatuś nie ma Malucha, żeby wykluczyć ten argument.

Tak chyba być nie powinno.

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 15 wrz 2010, 17:21

Jeżeli fakty przeczą transportowym bredniom JKM, tym gorzej dla faktów. ;-)

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9441
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 15 wrz 2010, 18:57

BJ pisze:Bo jak mogą być, skoro dzisiaj jadąc z tatusiem w regularnym korku na odc. Wyścigi - Rakowiecka jechaliśmy cały czas szyba w szybę ze Swingiem na 4.
No dobra, ale ten tramwaj się wlókł, bo motorniczy nie potrafił przyspieszyć, wystawał na światłach, czy jak?

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 15 wrz 2010, 20:01

person pisze:No dobra, ale ten tramwaj się wlókł, bo motorniczy nie potrafił przyspieszyć, wystawał na światłach, czy jak?
Jechał zupełnie normalnie, jeśli chodzi o prędkość.
Na kilku światłach stał, gdy obsługiwał przystanek, ale nie na wszystkich.

Nawet mój ojciec, który tramwajem ostatnio jechał chyba 20 lat temu, zapytał się mnie, czy tramwaje zawsze są takie "szybkie"...

Websterek
Posty: 596
Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
Lokalizacja: ZP 1145

Post autor: Websterek » 16 wrz 2010, 1:32

Podobny jest przykład 1 na odcinku Żaba - Babka. Jadąc w korku na w/w odcinku samochodem byłem wcześniej niż takowa 1, oczywiście nie zawsze, najczęściej czas był podobny. Jednak moim zdaniem to jest patologia, by tramwaj jechał tyle samo, co samochód w korku . Obserwacje były dokonywane na przestrzeni ostatniego roku szkolnego. Ahhh, jadąc do szkoły samochodem z domu wychodziłem o 7:30, by dojechać do przyst. Niska na 8, a jak chciałem jechać tramwajem to musiałem o chwilkę przed 7.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 16 wrz 2010, 8:47

Ale to nie jest wina tramwaju "jako pojęcia", tylko INŻYNIERUF drogowych, którzy organizują [w znaczeniu utrudniaja] ich ruch...

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1742
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 16 wrz 2010, 8:51

Kliniczny przykład "wesołej twórczości" to odcinek przebiegu linii tramwajowej w ciągu ulic Obozowa, Dywizjonu 303, Wrocławska.
Idiokracja nas otacza

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 16 wrz 2010, 11:51

Obawiam się, że w zasadzie każda trasa to taki "przypadek beznadziejny".

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 16 wrz 2010, 12:00

Sygnalizacji świetlnej nie robią inżynierowie drogowi, tylko z reguły transportowcy (dumni z faktu, że nie są skażeni wiedzą, chciałem powiedzieć, lądówką) albo wręcz kompletni laicy, bo uprawnień mieć do tego nie trzeba. Ale to taki nieistotny detal.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 2865
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: 8052

Post autor: Dantte » 16 wrz 2010, 18:48

Websterek pisze:Podobny jest przykład 1 na odcinku Żaba - Babka. Jadąc w korku na w/w odcinku samochodem byłem wcześniej niż takowa 1, oczywiście nie zawsze, najczęściej czas był podobny. Jednak moim zdaniem to jest patologia, by tramwaj jechał tyle samo, co samochód w korku . Obserwacje były dokonywane na przestrzeni ostatniego roku szkolnego. Ahhh, jadąc do szkoły samochodem z domu wychodziłem o 7:30, by dojechać do przyst. Niska na 8, a jak chciałem jechać tramwajem to musiałem o chwilkę przed 7.
No, to raczej kwestia 3 przystanków za dużo na tym odcinku i braku jakiegokolwiek uprzywilejowania. I 30km/h na Gdańskim.
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17

Awatar użytkownika
snooker
Posty: 340
Rejestracja: 31 maja 2010, 13:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: snooker » 16 wrz 2010, 18:56

Dantte pisze:
Websterek pisze:Podobny jest przykład 1 na odcinku Żaba - Babka. Jadąc w korku na w/w odcinku samochodem byłem wcześniej niż takowa 1, oczywiście nie zawsze, najczęściej czas był podobny. Jednak moim zdaniem to jest patologia, by tramwaj jechał tyle samo, co samochód w korku . Obserwacje były dokonywane na przestrzeni ostatniego roku szkolnego. Ahhh, jadąc do szkoły samochodem z domu wychodziłem o 7:30, by dojechać do przyst. Niska na 8, a jak chciałem jechać tramwajem to musiałem o chwilkę przed 7.
No, to raczej kwestia 3 przystanków za dużo na tym odcinku i braku jakiegokolwiek uprzywilejowania. I 30km/h na Gdańskim.
+ jednotor przy Dw. Gdańskim
+ przejazd przez Żabę (w szczycie prawie zawsze na dwa cykle)

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 16 wrz 2010, 21:29

Któregoś razu, wracając wiosną z Nowej Pragi 25ką, jechałem łeb w łeb z 517 od Wileniaka do Naruciaka (czy tam do Spiskiej, nieistotne). Mimo większej liczby przystanków, ograniczenia do 20 w Al. 3 maja i przepisach w dupie kierowcy na Moście Poniatowskiego.

Tajemnica? Niedziela wieczór - jedyna pora, w której koordynacja w Alejach uwzględnia istnienie tramwajów. A to tylko koordynacja, bez aktywnych priorytetów.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ODPOWIEDZ