Nie do końca mnie zrozumiałeś. Oni mają do tego prawo, też są pasażerami tramwaju... przecież nie weźmiesz ich za pysk i nie wywalisz z tramwaju. Ja tylko posłużyłem się dobrą radą... autobusem to nawet szybciej pojedziesz i sobie jeszcze usiądziesz.rafalzag pisze:My? We własnym kraju mamy zmieniać środek lokomocji i się do nich dostosowywać? No sorry, ale przesadziłeś. Ja we własnym mieście mam prawo jeździć czym chcę i gdzie chcę, a nie jakaś rumuńska hołota będzie mi ustawiać życie.
Sposoby na "zrowiepanizdrowiaboziada,dajcienamleko,nabu
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
- R-9 Chełmska
- Posty: 6079
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Premo pisze:A samochód jakim się wozili to właśnie nowe BMW serii 7
BMW - marka dresów i cyganówNazgul pisze:dwóch romskich grajków po wyjściu z tramwaju wsiadło do może nie najnowszego modelu BMW, ale też nie kilkunastoletniego (jakim jeździ młodzież w sportowych strojach![]()
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
A zakaz gry na instrumentach muzycznych i zakaz żebrania? Jeśli to robi, to można wziąć za pysk i wyrzucić.reserved pisze:Nie do końca mnie zrozumiałeś. Oni mają do tego prawo, też są pasażerami tramwaju... przecież nie weźmiesz ich za pysk i nie wywalisz z tramwaju. Ja tylko posłużyłem się dobrą radą... autobusem to nawet szybciej pojedziesz i sobie jeszcze usiądziesz.rafalzag pisze:My? We własnym kraju mamy zmieniać środek lokomocji i się do nich dostosowywać? No sorry, ale przesadziłeś. Ja we własnym mieście mam prawo jeździć czym chcę i gdzie chcę, a nie jakaś rumuńska hołota będzie mi ustawiać życie.
Miałem do czynienia w zeszłym roku z wioską romską na Słowacji, jak byłem w górach. Gdy znajdujesz się w zasiągu wzroku, to dzieciaki nie dają Ci spokoju - cały czas żebrzą, trykają Cię za rękę, zachodzą drogę i pokazują gdzie masz portfel, żebyśdałim pieniądze. Do tego nie gardzą innymi rzeczami - mojemu koledze wypersfadowali wyrwanie soku z ręki, bo miał go na wierzchu. A jak się oddalasz od takiej wioski, to nie dają Ci spokoju przez kilometr. Ale przyznać trzeba, że zajmująsię tym dzieciaki w wieku do 12 lat. Starsi się z nich śmieją i sami mówili, żebyśmy im nic nie dawali
A w tej wiosce byłklimat, jak u Borata w Kazachstanie
A w tej wiosce byłklimat, jak u Borata w Kazachstanie
Na Wawkomie każdy zna się na wszystkim. Ty też. Tylko Rumuna od Roma nie potrafisz odróżnić. EchPremo pisze:(...)
Niech mi nikt nie mówi o stereotypach ponieważ znam to środowisko dosyć dobrze. Przynajmniej jeśli chodzi o Polskich cyganów.
Jak fajnie było jechać szwajcarskim szynobusem na Słowacji w okolicach Popradu, gdy dookoła były romskie wioskislupek pisze:A w tej wiosce byłklimat, jak u Borata w Kazachstanie
[ Dodano: Sob 07 Mar, 2009 13:06 ]
1)- Kwestia sporna, ale ostatnio atmosfera jakby się popsuła...Michał W. pisze:Na Wawkomie każdy zna się na wszystkim. Ty też. Tylko Rumuna od Roma nie potrafisz odróżnić. EchPremo pisze:(...)
Niech mi nikt nie mówi o stereotypach ponieważ znam to środowisko dosyć dobrze. Przynajmniej jeśli chodzi o Polskich cyganów.
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
tak, dlatego potem wyrzucają banany i wsiadają do luksusowych BMW... Jak ktoś oglądał Kusturicę, to tam były podobne sceny.ziomal pisze:A matki z dziećmi, siedzące w róznych miejscach np. Warszawy, oddają jakiekolwiek zebrane pieniądze do swojej ''grupy'', a później jest to jakoś rzodzielane?
Dodam tylko, że w Rumunii w większych miastach wcale nie jest tak źle, bieda (w sensie ludzi) nie lata zasadniczo po ulicach - już więcej żebrzących i bezdomnych było w Budapeszcie...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
W Rumunii są centra handlowe (phi, ale mi oznaka cywilizacji...), multipleksy. To pewnie normalnie w większości funkcjonujący kraj, który po prostu posiada swoje porblemy, zwłaszcza na prowincji. Tak samo, jak my. Żebrzący Rumuni po prostu są z tego kraju i już. Nic więcej. To tak smao, jak często na zasadzie stereotypów jestesmy postrzegani my, bo ktos jest hydraulikiem etc...MeWa pisze:tak, dlatego potem wyrzucają banany i wsiadają do luksusowych BMW... Jak ktoś oglądał Kusturicę, to tam były podobne sceny.
Dodam tylko, że w Rumunii w większych miastach wcale nie jest tak źle, bieda (w sensie ludzi) nie lata zasadniczo po ulicach - już więcej żebrzących i bezdomnych było w Budapeszcie...
I tak sie cieszę z tego, gdzie żyję, bo większość moich znajomych chce wyjechać za granicę.
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Już mówiłem że chodzi o Rumuńskich cyganów. Nie o "normalnych" obywatelach RumuniiMichał W. pisze:Tylko Rumuna od Roma nie potrafisz odróżnić. Ech
[ Dodano: Sob 07 Mar, 2009 22:35 ]
Jeśli widzicie cygana żebrzącego to nie myślcie że naprawdę źle mu się powodzi. Z żebrania zrobili sposób na łatwe zarobienie pieniędzy. Średnio udaje się im w ciągu dnia wyciągnąć ok. 150zł. Dla wielu to więcej niż dniówka w uczciwej pracy a cygan przy dobrych wiatrach potrafi zebrać po kilkaset złotych siedząc tylko pod murem lub grając na akordeonie.
Ja proponuje plakaty z miejscami gdzie wydawana jest pomoc (jedzenie itp.) , wypadnie im argument koronny:)
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
http://www.zw.com.pl/artykul/1,381448_P ... _daj_.htmlPasażerowie najczęściej słyszą: „daj”
Janina Blikowska , Konrad Majszyk 13-07-2009, ostatnia aktualizacja 13-07-2009 22:48
W autobusach i tramwajach inwazja proszących o datek matek z niemowlętami albo grajków. Kierowcy dostali instrukcję, żeby wypraszać ich z pojazdów. A policja apeluje: – Żebrzący działają w zorganizowanych grupach. Zanim dasz pieniądze, zastanów się dwa razy
Aleje Jerozolimskie. Niskopodłogowy tramwaj linii 9 jedzie w stronę ronda de Gaulle’a. Na przystanku za mostem Poniatowskiego wsiada Cyganka z dzieckiem. Motorniczy zna ją z widzenia. Widział, jak wcześniej żebrała wśród pasażerów.
– Proszę wysiąść z tramwaju! – odzywa się przez interkom.Zaskoczona Cyganka stoi jak rażona piorunem. Ani drgnie. – Proszę natychmiast wysiadać albo nie ruszymy z przystanku – grozi motorniczy.
Śniada kobieta jak niepyszna wychodzi z tramwaju. Pasażerowie nagle się ożywiają. Podnosi się wrzawa. Dobrze zrobił czy nie? Grupa przeciwników „natrętnego żebrania” ściera się z nielicznymi obrońcami Cyganki.Najruchliwszą trasą tramwajową w mieście – wzdłuż Al. Jerozolimskich – nie sposób przejechać, żeby nie być nagabywanym. Pasażerowie najczęściej odwracają głowę do szyby. Kiedy żebrzący nie ustępuje, rozpoczyna się awantura.
Skuteczniej od kontrolera
– Żebrzący są bardziej aktywni w komunikacji miejskiej niż kontrolerzy biletów – pisze w mejlu do „ŻW” Agata.Oficjele zastanawiają się, w jaki sposób poprawić komfort pasażerów i egzekwować przestrzeganie przepisów. Te wyraźnie stanowią, że w komunikacji miejskiej zabronione jest m.in. żebranie, sprzedaż obwoźna i granie na instrumentach.
– Prowadzący pojazd może wyprosić więc pasażera, który zakłóca porządek– mówi rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego Igor Krajnow.– Pouczyliśmy motorniczych, żeby interweniowali, ale robili to w sposób kulturalny – zastrzega rzecznik Tramwajów Warszawskich Michał Powałka.W razie awantury motorniczy powiadamia przez radio centralę ruchu, a ta powinna zaalarmować Straż Miejską. Pasażerowie mogą też zadzwonić tam bezpośrednio: pod numer 986. Inny numer interwencyjny to centrala ruchu ZTM: 194 84.
Według Adama Stawickiego z Miejskich Zakładów Autobusowych, do interwencji z powodu żebrzących dochodzi w ich pojazdach co kilka dni. Najczęściej jednak pasażerowie nie zgłaszają takich spraw.Od czytelników wiemy, że żebracy schodzą ze swoją „działalnością“ nawet do obwieszonego kamerami metra. – Jechałem w stronę Młocin, gdy na placu Wilsona wsiadła Cyganka z harmonią. Przejechała aż do Wawrzyszewa. Przez całą trasę udawała, że umie grać, ale nie dostała ani grosza. Gdy zauważyła, że do wagonu wsiada kontroler biletów, uciekła – opowiada Michał Stefański.
– Jeśli pasażer jest agresywnie nagabywany, może powiadomić przez interkom maszynistę. Na kolejnej stacji będzie już czekała Straż Miejska – zapewnia rzecznik Metra Warszawskiego Krzysztof Malawko.– Żebrzący działają w zorganizowanych grupach. Jako adres podają camping przy ul. Grochowskiej lub tani hotel na Wiatracznej czy w Piastowie, gdzie przebywa wielu ich rodaków – mówi „ŻW” oficer z Komendy Stołecznej.W ostatni weekend policja prowadziła akcję przeciwko żebrakom. Jaki był jej efekt? Nie wiadomo. – Nie mamy jeszcze danych – mówi rzecznik stołecznej policji Marcin Szyndler.
Przestępczy proceder
Straż miejska interweniowała w tym roku 262 razy w sprawach żebractwa. – Nasi funkcjonariusze nie mogą karać . Mogą jedynie pouczyć żebrzącego albo wydać mu polecenie, żeby opuścił dane miejsce – usłyszeliśmy w Straży Miejskiej.
Karać żebraków może za to policja. – Ale tylko tych, którzy mają środki do życia i mogą podjąć pracę – zastrzega Marcin Szyndler. W drugiej połowie 2008 roku funkcjonariusze ukarali mandatami 68 żebrzących obcokrajowców, a wobec jednej osoby skierowali wniosek do sądu grodzkiego. Kolejnych 465 osób żebrzących pouczono. Żebracy romskiego pochodzenia są często przywożeni do Polski przez grupy przestępcze. Większość wyżebranych pieniędzy oddają swoim „opiekunom“. Ci szkolą ich, w jaki sposób wzbudzać współczucie i grać na uczuciach mieszkańców.
Na początku maja policja zatrzymała rumuńskie małżeństwo: 42-letnią Olimpię i o trzy lata jej starszego męża Mirona T. Para była poszukiwana w całej Europie. Oferowała „pracę” Cyganom. W zamian za wikt i nocleg, mieli żebrać w Budapeszcie. Gdy tamtejsza policja wpadła na trop małżonków, ci przyjechali do Warszawy. Bazę urządzili sobie na campingu przy ul. Grochowskiej. Na razie śledczy nie postawili jeszcze małżeństwu zarzutów.
Życie Warszawy
ŻW pisze:Przez całą trasę udawała, że umie grać.
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Tacy co umieją coś zagrać, nie żebrzą w autobusach. Wystarczy ustawić się na Starówce - jak się umie grać i wygląda w porządku, to nikt się nie czepia (wielokrotnie z kumplem jeździliśmy sobie pograć dla przyjemności, a jeszcze coś do futerału wpadło i ani Policja ani SM nie miały nigdy żadnych "ale") A tego rzępolenia w tramwajach/autobusach to nie mogę słuchać, uszy więdną. Daję głośniej MP3, odwracam wzrok i działa 
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
