Strona 4 z 6

: 10 kwie 2006, 14:12
autor: SławekM
MZ pisze::arrow: No chyba, że tak. Aczkolwiek "tutejsi" to oni mogli być na przykład od kilku miesięcy. A zresztą nieważne - niestety, sporo osób ma kłopoty z orientacją w terenie i topografią :-?.
Ja mam taki w domu problem z siostrą :D. To jest kompletny analfabeta komunikacyjny i topograficzny miasta. Z koleżankami to szkoda zgadać. Z rok temu chciała dojechać na Okopową z Centrum. Niby wszystko ok. Wsiadła w 22. Tylko że w kierunku .... Wiatracznej :D. Po przejechaniu Mostu Poniatowskiego stwierdziła że wysiadła z "22" koło jakiegoś parku :P. Inny przykład. Pod koniec wakacji na 11 listopada pękła rura no i moja siostra chciała się dostać z koleżanką do Ronda Waszyngtona. No to wsiadła w "25". Wszystko OK tylko tym razem tramwaj stał na torze w kierunku Mostu Gdańskiego. A że miał napisane "trasa zmieniona" to nic, ważne że 25 i napewno dojedzie do Ronda Waszyngtona :D. Osttni na dokładke. Wracając z Arkadii wsiadła w "406", które podrózówało na zajezdnie Stalowa. Po przyjściu do domu dostałem ochrzan że "jechała 406 i została wyproszona z wozu na Rondzie Starzyńskiego". Nic nie szkodziło że było napisane "Zjazd do zajezdni", ważne ze "406" :D. I wytrzymaj z takim w domu i tłumacz gdzie i jak dojechać bo nie potrafi... :-? :P

: 10 kwie 2006, 20:02
autor: tapirka
zmuś ją do używania mapy :) albo czytania forum, obowiązkowo, przed snem...

: 10 kwie 2006, 20:51
autor: Kleszczu
Moja Matka Chrzestna też raz na Zachodnim jadąc do mnie od pociągu wsiadła w 127 jadace do Śródmiescia. Od tamego czasu wyjeźdzam po nią na dworzec O-)



: 10 kwie 2006, 21:18
autor: R-9 Chełmska
Kiedyś po zielonej szkole wsiadłem w 607 w stronę DWC i cała klasa część ursynowska wsiadła za mną. Jakież było ich zdziwienie, że nie dojechali na Ursynów, a ja się przesiadłem w 603 do domu :D

Nie wiem - w każdej szkole mam do czynienia z ekipą młotów orientacyjnych... W klasie mam ok.15 osób z ginazjum i one są już nieźle wytrenowane jeśli chodzi o orientację i komunikację w Warszawie.

Jednak czy to jest przypadłość młodzieży, żeby nie umieć podróżować nawet w najprostszych relacjach?

: 10 kwie 2006, 21:20
autor: SławekM
najprostsza relacja to kolega-kolega, kolezanka-kolezanka i to na piechote :twisted:

: 10 kwie 2006, 21:22
autor: MeWa
ewentualnie koleżanka-kolega i kolega-koleżanka ;)

: 10 kwie 2006, 21:24
autor: R-9 Chełmska
Ale jeszcze rozumiem, jak się kolega pyta o dojazd na Szmulki z Wilanowa, ale dojazd z Centrum na Nowy Świat, albo z Bankowego na Płocką to troszku załamka ](*,)

: 10 kwie 2006, 21:25
autor: Kleszczu
R-9 Chełmska pisze:
Jednak czy to jest przypadłość młodzieży, żeby nie umieć podróżować nawet w najprostszych relacjach?
Dużo osób w mojej szkole np. wie, że jest cos takiego ja Targówek, bo 517 ma to na wyświetlaczu. Ale już mało kto wie gdzie ten Targówek jest.

Ale co się dziwić. Był kiedyś w RMF FM taki materiał o młodziezy z Nowej Huty, która w zyciu nie była w centrum Krakowa :shock:

: 10 kwie 2006, 21:32
autor: R-9 Chełmska
A widzisz, do mojej skzoły ~90% uczniów metrem jedzie i zupełnie nie zna Warszawy.

: 10 kwie 2006, 22:11
autor: tapirka
właśnie- jazda metrem to oddzielny temat. Niektórzy rzeczywiście- nigdy nigdzie autobusem od kiedy metro wybudowali- bo albo LO na trasie metra, albo potem PW, albo Uniwerek(np.Ekonomia)... imprezy w klubach w centrum. I wtedy wycieczka na imprezę na Bródno (metro dw.Gdański+500) to prawdziwa wyprawa w nieznane...

: 11 kwie 2006, 9:19
autor: MZ
:arrow: Jejku, jak to wszystko czytam, to cieszę się, że tak łatwo przychodzi mi przyswajanie i zapamiętywanie wszelkich treści topograficznych i komunikacyjnych. Gdybym sam miał takie problemy, to pewnie bałbym się gdziekolwiek jeździć. No ale takie kłopoty ma często moja mama, która zna przeważnie tylko centrum miasta, a jak trzeba jechać gdzieś indziej, to już zadaje mi setki pytań.

: 11 kwie 2006, 21:32
autor: Kleszczu
MZ pisze::arrow: Jejku, jak to wszystko czytam, to cieszę się, że tak łatwo przychodzi mi przyswajanie i zapamiętywanie wszelkich treści topograficznych i komunikacyjnych.

Ileż ludzi (z własnymi Rodzicami na czele :mrgreen: ) mi zazdrości w/w umiejętności :smile: A najwspanialsze jest to, że bez problemu potrafię sobie po spojrzeniu w mapę miasta Y raz np. w mieście X przejechać przez miasto Y z pamięci w przypadku gdy wcześniej w nim nie byłem :-# :mrgreen:

: 13 kwie 2006, 10:13
autor: zadzior
MeWa pisze:ewentualnie koleżanka-kolega i kolega-koleżanka ;)
To nawet zdrowsza relacja ;)

pzdr
zadzior

: 15 kwie 2006, 11:46
autor: TYNA6e
boh. pisze:Choć statystyki wawkomu pokazują, ze 3% userów to kobiety, to tak naprawde mamy chyba tylko dwie aktywne userki. Dlaczego KM jest domeną mężczyzn?
:arrow: wcale nie jest bo jeszcze ja dołączyłam do tego grona :!:

[ Dodano: 2006-04-15, 11:47 ]
Fischlein pisze:Ja Ci dam, że się nie interesują! ;)
To ja już wam z Kachną nie wystarczymy? :>
Precz z konkurencją! ;) :lol:

:arrow: cześć dziewczyny nie jesteście same :!:

: 15 kwie 2006, 11:50
autor: Bastian
Ho ho ho, czwarta...! ;)