Strona 4 z 7

: 08 lis 2009, 21:37
autor: miciekk
Wolfchen pisze:chce jak najszybciej pozbyć się wspomnień (w tym i owego zarodka).
Myślisz, że to takie łatwe? Zapewniam Cię, że jest dokładnie na odwrót. I nie zmyślam tego, nie teoretyzuję, ale piszę z przekonaniem na podstawie rozmów z konkretnymi kobietami, które nawet w późnej starości nie mogą pozbyć się wspomnień z aborcji. Pomimo racjonalizowania, wyparcia i innych mechanizmów obronnych. Zabieg, który wydawał się być prosty jak wyrwanie zęba, pozostawia trwałe ślady w psychice.

: 08 lis 2009, 21:46
autor: Wolfchen
Obawiam się, że donoszenie takiej ciąży też by zostawiło ślady w psychice. Znam jedną dziewczynę, która po aborcję (z papierem z sądu) jechała na drugi koniec kraju... A mimo to w szkole była persona non grata w oczach katechetki, ogólnie miała nieciekawą sytuację. I w sumie ma do tej pory. I to nie z powodu tego gwałtu, tylko z powodu tego, że odważyła się na legalną aborcję. I nie żałuje tej decyzji, z tego, co się orientuję...

: 08 lis 2009, 22:04
autor: miciekk
Wolfchen pisze:Obawiam się, że donoszenie takiej ciąży też by zostawiło ślady w psychice.
To oczywiste, że urodzenie dziecka pozostawia ślady w psychice kobiety. Więcej - po urodzeniu pierwszego dziecka zmienia się osobowość kobiety. Są o tym całe rozdziały w podręcznikach psychologicznych.
Wolfchen pisze:Znam jedną dziewczynę, która po aborcję (z papierem z sądu) jechała na drugi koniec kraju... A mimo to w szkole była persona non grata w oczach katechetki, ogólnie miała nieciekawą sytuację. I w sumie ma do tej pory. I to nie z powodu tego gwałtu, tylko z powodu tego, że odważyła się na legalną aborcję. I nie żałuje tej decyzji, z tego, co się orientuję...
Będąc nawet znajomymi takiej osoby nie wiemy do końca, na ile te deklaracje (nie żałuję tego, co zrobiłam) są mechanizmami obronnymi, a na ile świadomą postawą. Prawda jest taka, że wspomnienia wracają po wielu latach, pojawia się przytłaczające, chorobliwe poczucie winy i potrzeba pomocy, a czasem nawet terapii.
Ja znam niejedną dziewczynę, która zaszła w ciążę jako nastolatka i urodziła dziecko. I żadna z nich nie żałuje tej decyzji, choć w wielu przypadkach pokrzyżowało to plany życiowe (studia, kariera, itp.).

: 08 lis 2009, 22:09
autor: jasiu
Ja znam niejedną dziewczynę, która zaszła w ciążę jako nastolatka i urodziła dziecko.
Z gwałtu, czy w wieku 15 lat?

[ Dodano: |8 Lis 2009|, 2009 22:28 ]
najdziwniejsze moi drodzy jest to, i nie mówię tu tylko o tym forum, że nad tematem moralności/niemoralności aborcji najchętniej debatują mężczyźni - mimo, że nas to bezpośrednio dotyczy mniej więcej w takim stopniu, jak liczba bawolich zaprzęgów na Sri Lance czy płaca minimalna malarza pokojowego na Antarktydzie. Wolałbym jednak żeby panie się zajmowały tym tematem.

: 08 lis 2009, 22:38
autor: fik
miciekk pisze:Ja znam niejedną dziewczynę, która zaszła w ciążę jako nastolatka i urodziła dziecko. I żadna z nich nie żałuje tej decyzji, choć w wielu przypadkach pokrzyżowało to plany życiowe (studia, kariera, itp.).
A ja znam takie, co żałują. ICMPTZ?

: 08 lis 2009, 22:55
autor: Tm
jasiu pisze:najdziwniejsze moi drodzy jest to, i nie mówię tu tylko o tym forum, że nad tematem moralności/niemoralności aborcji najchętniej debatują mężczyźni - mimo, że nas to bezpośrednio dotyczy mniej więcej w takim stopniu, jak liczba bawolich zaprzęgów na Sri Lance czy płaca minimalna malarza pokojowego na Antarktydzie. Wolałbym jednak żeby panie się zajmowały tym tematem.
A gdzie tam. Ojciec ma takie samo prawo do dziecka jak matka.

: 08 lis 2009, 22:56
autor: fik
Tm pisze:
jasiu pisze:najdziwniejsze moi drodzy jest to, i nie mówię tu tylko o tym forum, że nad tematem moralności/niemoralności aborcji najchętniej debatują mężczyźni - mimo, że nas to bezpośrednio dotyczy mniej więcej w takim stopniu, jak liczba bawolich zaprzęgów na Sri Lance czy płaca minimalna malarza pokojowego na Antarktydzie. Wolałbym jednak żeby panie się zajmowały tym tematem.
A gdzie tam. Ojciec ma takie samo prawo do dziecka jak matka.
Zwłaszcza gwałciciel.

: 08 lis 2009, 23:52
autor: Bastian
Tm pisze:Ma ludzkie DNA, więc jest człowiekiem.
Cholera, moje paznokcie też mogły głosować...

: 09 lis 2009, 3:48
autor: eM
jasiu pisze:najdziwniejsze moi drodzy jest to, i nie mówię tu tylko o tym forum, że nad tematem moralności/niemoralności aborcji najchętniej debatują mężczyźni - mimo, że nas to bezpośrednio dotyczy mniej więcej w takim stopniu, jak liczba bawolich zaprzęgów na Sri Lance czy płaca minimalna malarza pokojowego na Antarktydzie. Wolałbym jednak żeby panie się zajmowały tym tematem.
=D>

Jednak akurat w przypadku konkretnie tego forum po prostu zdecydowaną większość piszących stanowią mężczyźni - więc dziwnym nie jest, że to głównie oni się wypowiadają :P Ale bronię honoru kobiet, które, wierzcie mi, też chętnie dyskutują na tego typu tematy...

: 09 lis 2009, 11:03
autor: kocur
fik pisze:
Tm pisze: A gdzie tam. Ojciec ma takie samo prawo do dziecka jak matka.
Zwłaszcza gwałciciel.
Zaraz, ale o czym my tu dyskutujemy. O dopuszczalności aborcji w przypadku gdy ciąża jest wynikiem gwałtu, i (o dziwo) Postinor nie zadziałał, czy o dopuszczalności aborcji kiedy tylko się kobiecie spodoba (taka "nowa" forma antykoncepcji). Bo o ile pierwsze jest moim zdaniem jak najbardziej dopuszczalne, to drugie potępiam w całości. Przy obecnej dostępności antykoncepcji legalna aborcja na życzenie kobiety nie jest potrzebna. Bardziej potrzebna jest odpowiednia edukacja. Trzeba myśleć o konsekwencjach swoich czynów przed, a nie po fakcie.

: 09 lis 2009, 11:32
autor: zzz
kocur pisze:Bardziej potrzebna jest odpowiednia edukacja. Trzeba myśleć o konsekwencjach swoich czynów przed, a nie po fakcie.
Oczywiscie, ale to w naszym kraju blokuje przede wszystkim swiecie nam panujacy kosciol katolicki.

: 09 lis 2009, 11:40
autor: miciekk
zzz pisze:
kocur pisze:Bardziej potrzebna jest odpowiednia edukacja. Trzeba myśleć o konsekwencjach swoich czynów przed, a nie po fakcie.
Oczywiscie, ale to w naszym kraju blokuje przede wszystkim swiecie nam panujacy kosciol katolicki.
Oczywiście. Kościół zakazuje myślenia o konsekwencjach swoich czynów, nakazuje uprawianie seksu przed małżeństwem, propaguje wolne związki oraz odpowiada za gradobicie i koklusz.

: 09 lis 2009, 16:11
autor: eM
miciekk pisze:
zzz pisze:Oczywiscie, ale to w naszym kraju blokuje przede wszystkim swiecie nam panujacy kosciol katolicki.
Oczywiście. Kościół zakazuje myślenia o konsekwencjach swoich czynów, nakazuje uprawianie seksu przed małżeństwem, propaguje wolne związki oraz odpowiada za gradobicie i koklusz.
Stary jak świat ten tekst z kokluszem i na nikim nie robi wrażenia. :}

Ad rem, to brak a co najmniej bardzo poważny niedostatek edukacji seksualnej w szkołach od wczesnej podstawówki jest pośrednio przyczyną takich sytuacji, że ani dziewczyna, ani chłopak nie mają dostatecznej świadomości, by dbać o zapobieganie zajściu w ciążę. Wręcz od tego trzeba zacząć, do cholery!

A Kościoł nie jest wprost sprawcą takiego stanu rzeczy, ale tych nieświadomych młodych ludzi indoktrynuje, że seks jest czymś złym, grzesznym, a tym samym wstydliwym - o czym nie wypada rozmawiać z nikim, włącznie z rodzicami. A to są jedyne osoby które, jeśli nie robi tego szkoła, są w stanie np. młodej dziewczynie uświadomić i uczulić na pewne konsekwencje z seksem związane, jak niechciana ciąża - a robią to bardzo rzadko.

...pomijam, że ględzenie na temat czystości przedmałżeńskiej jest już dla większości młodych ludzi tylko słodkim pierdzeniem... No i potem są takie sytuacje, jakie są, że dziewczyna po przygodnym seksie z nieznajomym zachodzi w ciążę i nie ma się do kogo zwrócić, i szuka na necie środków do przerwania ciąży a jeśli nie wie, że może je znaleźć to ostatecznie rodzi i są później takie dramaty, że noworodka znajdują w reklamówce na śmietniku... Za to chowanie swoich owieczek w totalnej ciemnocie też jestem na Krk strasznie zła. :-? Ta doktryna jest kompletnie oderwana od współczesnej rzeczywistości, zupełnie nie przystaje do realiów dzisiejszego świata, rozwoju kultury, i to nie tylko w kwestiach obyczajowych...

: 09 lis 2009, 16:32
autor: Wolfchen
miciekk pisze:Kościół zakazuje myślenia o konsekwencjach swoich czynów
A kto, jak nie biskupi, blokowali kiedyś wprowadzenie do szkół edukacji seksualnej?
miciekk pisze:nakazuje uprawianie seksu przed małżeństwem
:hahaha: Pusty śmiech mnie ogarnia na takie teksty, które są dobre tylko dla wierzących. A nie wszyscy, którzy chodzą do szkoły są katolikami.
miciekk pisze:propaguje wolne związki
Jak wyżej. No i pomijam fakt, że małżeństwo po ślubie cywilnym jest dla Kościoła "wolnym związkiem". Pomijam już całkowicie fakt ślubu - bo są osoby, które bez ślubu żyją przez kilkanaście lat i im z tym dobrze... Bo w sumie ślub daje tylko i wyłącznie parę ułatwień podatkowych.

[ Dodano: Pon 09 Lis, 2009 ]
Tm pisze:Ojciec ma takie samo prawo do dziecka jak matka.
Pomijam przypadek gwałciciela, bo to już było wymienione, ale są też tacy ojcowie: "lala, pijany byłem, daj se na wstrzymanie". Taki też ma prawo decydowania o swoim dziecku? Ponadto łatwo jest decydować o czymś, co nie ma praktycznie wpływu na życie, bo to przenież nie facet chodzi z brzuchem i później musi użerać sie z dzieckiem dzień i noc... ](*,)

: 09 lis 2009, 17:50
autor: miciekk
Przykładem, jak to edukacja seksualna od najmłodszych lat rozwiązuje problem niechcianych ciąż i nieletnich matek jest Wielka Brytania. Powodzenia, seksedukatorzy!