Strona 4 z 16

: 13 lut 2010, 10:45
autor: dev
Ja mam takie lamerskie pytanie. Czy naprawde jest sens oznaczac brygady niskopodlogowe? W innych miastach czegos takiego nie widzialem. To bylo fajne w latach 90-tych, gdzie jezdzilo pare neoplanow i jelczy i mozna bylo sobie zorganizowac wycieczke ale czy teraz? Czy az tak to pomaga niepelnosprawnym, kiedy niskich autobusow jest juz tak duza wiekszosc?

: 13 lut 2010, 10:59
autor: MZ
dev pisze:Czy naprawde jest sens oznaczac brygady niskopodlogowe?
:arrow: Jeśli ktoś na przykład jeździ na wózku, to chciałby wiedzieć, czy ma wybierać się na ten kurs, czy na inny.

: 13 lut 2010, 11:17
autor: JacekM
Łukasz pisze:A chyba kiedyś były n-ki przy niskich.
Kiedyś były.

IMHO wszelkie szarości należy sobie odpuścić. Bardziej bym się zastanowił nad kursywą albo negatywem, ale żadne szarości ani literki.

: 13 lut 2010, 11:41
autor: Bastian
No ale co złego w ramkach? :>

: 13 lut 2010, 11:41
autor: maciej180
Mogą z lekka dezorientować... ;-)

: 13 lut 2010, 11:47
autor: Bastian
:?:

: 13 lut 2010, 11:55
autor: maciej180
Aj, wątek poszedł w kierunku takim, że odebrałem Twoje pytanie w sensie oznaczania tych pozostałych wysokich brygad ramkami #-o Sorry, post ten i mój poprzedni do skasowania :oops:

: 13 lut 2010, 14:20
autor: Piotrek
JacekM pisze:Bardziej bym się zastanowił nad kursywą
Kursywą to mogły by być oznaczenia po angielsku napisane :P

: 13 lut 2010, 14:24
autor: Adam G.
dev pisze:Czy naprawde jest sens oznaczac brygady niskopodlogowe? W innych miastach czegos takiego nie widzialem.
ojej. to w jakich miastach byłeś? :shock:
JacekM pisze:Bardziej bym się zastanowił nad kursywą
kursywa jest niewidoczna na pierwszy rzut oka przy dwóch cyferkach. Testowałem to w Łodzi. Podkreślenie, negatyw - cokolwiek, czego do tej pory nie było - to są chyba najlepsze rozwiązania.

: 13 lut 2010, 14:43
autor: ZaciszaniN
Skoro za czasów, kiedy jeździło po Warszawie więcej wysokopodłogowców niż niskopodłogowców i te pozostające w mniejszości oznaczane były ramką, to analogicznie teraz - w odwrotnej sytuacji, Ikarusy powinny być tak oznaczane. Do wszystkiego można się przyzwyczaić, więc i z tym pasażerowie oswoiliby się..

: 13 lut 2010, 14:43
autor: Wolfchen
Piotrek pisze:Kursywą to mogły by być oznaczenia po angielsku napisane
Pytanie, czy wszystkie linie potrzebują oznaczeń w dwóch językach. O ile wiem, to u nas jedynym językiem urzędowym jest polski... :-k
Adam G. pisze:kursywa jest niewidoczna na pierwszy rzut oka przy dwóch cyferkach.
Potwierdzam. Trzeba się porządnie wpatrywać w rozkład...

: 13 lut 2010, 15:12
autor: Paweł D.
Adam G. pisze:kursywa jest niewidoczna na pierwszy rzut oka przy dwóch cyferkach. Testowałem to w Łodzi. Podkreślenie, negatyw - cokolwiek, czego do tej pory nie było - to są chyba najlepsze rozwiązania.
Przecież w obecnych rozkładach cyfry minut są kursywą.

: 13 lut 2010, 15:26
autor: Adam G.
Wolfchen pisze:
Piotrek pisze:Kursywą to mogły by być oznaczenia po angielsku napisane
Pytanie, czy wszystkie linie potrzebują oznaczeń w dwóch językach. O ile wiem, to u nas jedynym językiem urzędowym jest polski... :-k
Jak już wyżej pisałem, takie oznaczenia prawie nic nie kosztują, a poprawiają wizerunek miasta. Warto iść na rękę turystom. Podejście "u nas jedynym językiem urzędowym jest polski" to jakaś absolutna porażka :)
Paweł D. pisze:Przecież w obecnych rozkładach cyfry minut są kursywą.
chodzi mi o problemy z rozróżnieniem cyfr pisanych kursywą i tych bez niej.

: 13 lut 2010, 16:26
autor: fraktal
dev pisze:Ja mam takie lamerskie pytanie. Czy naprawde jest sens oznaczac brygady niskopodlogowe? W innych miastach czegos takiego nie widzialem. To bylo fajne w latach 90-tych, gdzie jezdzilo pare neoplanow i jelczy i mozna bylo sobie zorganizowac wycieczke ale czy teraz? Czy az tak to pomaga niepelnosprawnym, kiedy niskich autobusow jest juz tak duza wiekszosc?
Są jeszcze takie linie, na których brygad niskopodłogowych jest mniej bądź tyle samo, co brygad wysokich na ikarusy. Chodzi z grubsza biorąc o wszystkie te linie, które obsługuje Kleszczowa przegubami, choć oczywiście nie tylko.

: 13 lut 2010, 16:43
autor: Wolfchen
Adam G. pisze:Warto iść na rękę turystom.
No ale czy jest sens robić dwujęzyczne rozkłady na 304? :P
Adam G. pisze:Jak już wyżej pisałem, takie oznaczenia prawie nic nie kosztują, a poprawiają wizerunek miasta.
Ja jestem zdania, że niektóre linie moga mieć takie rozkłady, ale nie popadajmy w paranoję. Jeszcze nie widziałem dwujęzycznych rozkładów w całym układzie komunikacyjnym... Cyferki są zasadniczo takie same wszędzie ;)