Nasz sprytny naród znalazłby sposób, aby to rozłączyć i po ptokach.Wolfchen pisze:Bardzo dobry pomysł. Ale taki czujnik dymu nie powinien powodować rozłączenia skrzyni biegów czy tym podobnych "atrakcji", tylko powinien moim zdaniem po prostu wyć i zawiadamiać dyspozytora/ekspedycję.Adam G. pisze:Ja bym rozwiązał problem w najprostszy możliwy sposób. Skoro prośby i groźby nic nie dają, to czas najwyższy zamontować w kabinach (a zresztą, u pasażerów też!) czujniki dymu, powodujące zimny prysznic, rozłączenie skrzyni biegów lub cokolwiek, co uniemożliwi dalsze palenie.
Co wolno motorniczemu?
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Skoro już o tym wspomniałeś... swego czasu związki zawodowe domagały się, aby nadzór ruchu tudzież inny zgłaszający palenie przedstawił na dowód zdjęcie, bo "raport może być paszkwilem". To mają co chcieliMeWa pisze:
Szkoda, że to łaskawie należy kogoś prosić o dobre wykonywanie swojej pracy. Obawiam się, że bez tego zdjęcia sprawa by została zamieciona pod dywan - motornicza by się wszystkiego wyparła, a i tak potem by paliła przy następnych kółkach. Trudno mieć pretensje do pasażerów, że zgłaszają i dokumentują takie przypadki, skoro są zachęcani przez oficjeli i naklejki...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
W Gdyni taki kierowca miałby zapewnioną podmianę na najbliższym krańcu.chester pisze:Reakcja na obydwa ((a)+(b)) często będzie jednakowa: "Spierdalaj!", ewentualnie w wersji kulturalnej (i tu efekt owej walki o kulturę): "Spierdalaj Pan!".
Ponadto takie powiedzenie, to tylko uprzejme zaproszenie do dzwonienia do ZTMu.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27749
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Ostatnio kulturalnie zwróciłem uwagę. W pracy w nocy byłem, wyjazd z rezerwy na N44, kasowniki wyłączone, podchodzę do kierowcy i zwracam uwagę, na co słyszę "pierdol się, co mnie to kurwa obchodzi?". Dziękuję, do widzenia, nie ma takiego kurwienia - ja tam mogę złożyć raport służbowy, który może będzie nieco poważniej potraktowany niż skarga pasażera, ale zwykły pasażer nie ma innej metody skutecznej reakcji na chamstwo, tylko jego bezdyskusyjne udokumentowanie.Adam G. pisze:Szczytem bezczelności jest podejście i zrobienie zdjęcia motorowej zamiast kulturalnego zwrócenia uwagi.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Bo może po prostu w autobusach powinni jeździć tajniacy z ZTMu i takie kwiatki wyłapywać? Albo zobligować pracowników, aby pisali te raporty służbowe, gdy widzą takie coś. Wychodzi na to, że kierowcy czują się zbyt pewnie, skoro pozwalają sobie na takie akcje. Przynajmniej niektórzy z nich. Z drugiej strony przydałby się też jakiś system motywacyjny dla kierowców. Coś jak konkurs na super kierowcę, ale jednak bardziej obiektywny. Chociaż nie wiem w jaki sposób to zorganizować 
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Pisze się, pisze. Ze dwa razy kłóciłem się z kierowcami, którzy mieli w dupie moje uprawnienia.Delfino pisze:Albo zobligować pracowników, aby pisali te raporty służbowe, gdy widzą takie coś.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Wydać przepis, że kierowca ma jeździć w krawacie. Kierowca w krawacie jest mniej awanturujący sięDelfino pisze:Chociaż nie wiem w jaki sposób to zorganizować
[ Dodano: |3 Sie 2010|, 2010 09:07 ]
No właśnie. Nie zawsze stanie na przystanku w radiowozie przynosi efekty. Więc mogliby ci pracownicy jeździć sobie autobusami i sprawdzać - a to czy klima/ogrzewanie włączone, a to czy ciepły guzik chodzi, czy zapowiedzi działają, czy dekoracja jest prawidłowa (ostatnio jakiś pomór wśród wyświetlaczy PKS-u ma miejsce), a to czy kierownik nie "kurwuje" zanadto, czy nie łamie przepisów ruchu drogowego (nie jedzie niebezpiecznie), czy nie pali papierosów. Z tej pozycji widać więcej niż z radiowozu, nawet przyspieszenia względem rozkładu da się stwierdzićDelfino pisze:Bo może po prostu w autobusach powinni jeździć tajniacy z ZTMu
Popatrz, jaka franca!
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
No - i takie coś przynosiłoby skutek nie tyle samo w sobie - bo iluż kontloerów można wysłac na miasto - ale jeśliby kierowcy opowiadali sobie o takich kontrolach, to pewnie czujność by wzrosła. Oczywiście powinny być one robione z głową i mieć na celu ograniczanie nieprawidłowości, a nie polowanie na kierowców, żeby wyrobić normę kar. Bez złośliwości i czepiactwa. Wtedy jest szansa, że jeden z drugim zanim bluzgnie zastanowiłby się.
Popatrz, jaka franca!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Polemizowałbym. Burak będzie burakiem bez względu na to w co się ubierze. W przypadku Mobilisu do sprawdzenia od października, kiedy krawaty wracają z letniej przerwy.drapka pisze:Wydać przepis, że kierowca ma jeździć w krawacie. Kierowca w krawacie jest mniej awanturujący się
Mam pewne obawy. W ZTM, tak jak wszędzie, pracują różni ludzie. Wielu bardzo przyzwoitych ludzi w Fabiach i Matizach czy też w ekspedycjach spotykam, niemniej trafiają się też jednostki, które za punkt honoru stawiają sobie do czegoś się przyczepić, prowadząc swoiste polowanie. Z jakichś powodów na listach wykroczeń w Mobilisie króluje jedna z ekspedycji a niektórzy kierowcy nie chcą tam jeździć. Obawiam się, że podobnie byłoby tutaj, wsiadłby żandarm do pojazdu i jechałby tak długo, aż do czegoś by się przyczepił.drapka pisze:No - i takie coś przynosiłoby skutek nie tyle samo w sobie - bo iluż kontloerów można wysłac na miasto - ale jeśliby kierowcy opowiadali sobie o takich kontrolach, to pewnie czujność by wzrosła. Oczywiście powinny być one robione z głową i mieć na celu ograniczanie nieprawidłowości, a nie polowanie na kierowców, żeby wyrobić normę kar. Bez złośliwości i czepiactwa. Wtedy jest szansa, że jeden z drugim zanim bluzgnie zastanowiłby się.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Aaa, to dlatego "zieloni" na oficjalne spotkania chodzą w powyciąganych T-shirtach?drapka pisze: I to serio - podświadomie człowiek czuje, że w pełnym umundurowaniu może sobie pozwolić na mniej złego "luzu" niż w podkoszulku.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Wygrzebię temat z czeluści, gdyż wczoraj/dzisiaj (nie mogę się zdecydować
) jechałem autobusem, stosunkowo nowym i ku mojemu zdziwieniu pan kierowca wyciągnął zza pazuchy paczkę papierosów, wytargał z niej papierosa i bez skrupułów zapalił go. Myślałem że takie scenki rodzajowe przeszły już do historii. 

- vernalisadonis
- Posty: 3011
- Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12
Może to był jakiś wąsaty związkowiec? Takiemu to sporo wolno na zakładzie.
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Skarga via ZTM trochę by go osadziła...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.