Strona 4 z 5
: 03 lip 2010, 17:13
autor: Websterek
Wolfchen pisze:Adam G. pisze:Ja bym rozwiązał problem w najprostszy możliwy sposób. Skoro prośby i groźby nic nie dają, to czas najwyższy zamontować w kabinach (a zresztą, u pasażerów też!) czujniki dymu, powodujące zimny prysznic, rozłączenie skrzyni biegów lub cokolwiek, co uniemożliwi dalsze palenie.
Bardzo dobry pomysł. Ale taki czujnik dymu nie powinien powodować rozłączenia skrzyni biegów czy tym podobnych "atrakcji", tylko powinien moim zdaniem po prostu wyć i zawiadamiać dyspozytora/ekspedycję.

Nasz sprytny naród znalazłby sposób, aby to rozłączyć i po ptokach.
: 03 lip 2010, 21:15
autor: Glonojad
MeWa pisze:
Szkoda, że to łaskawie należy kogoś prosić o dobre wykonywanie swojej pracy. Obawiam się, że bez tego zdjęcia sprawa by została zamieciona pod dywan - motornicza by się wszystkiego wyparła, a i tak potem by paliła przy następnych kółkach. Trudno mieć pretensje do pasażerów, że zgłaszają i dokumentują takie przypadki, skoro są zachęcani przez oficjeli i naklejki...
Skoro już o tym wspomniałeś... swego czasu związki zawodowe domagały się, aby nadzór ruchu tudzież inny zgłaszający palenie przedstawił na dowód zdjęcie, bo "raport może być paszkwilem". To mają co chcieli

: 17 lip 2010, 10:30
autor: JotPeCet
A ja jestem ciekaw jak zostało zdefiniowane zdarzenie. Jeżeli "awantura w pojeździe" to z reguły w takim przypadku ZTM odstępuje od obciążenia TW.
: 17 lip 2010, 10:38
autor: Wolfchen
chester pisze:Reakcja na obydwa ((a)+(b)) często będzie jednakowa: "Spierdalaj!", ewentualnie w wersji kulturalnej (i tu efekt owej walki o kulturę): "Spierdalaj Pan!".
W Gdyni taki kierowca miałby zapewnioną podmianę na najbliższym krańcu.
Ponadto takie powiedzenie, to tylko uprzejme zaproszenie do dzwonienia do ZTMu.

: 01 sie 2010, 23:04
autor: fik
Adam G. pisze:Szczytem bezczelności jest podejście i zrobienie zdjęcia motorowej zamiast kulturalnego zwrócenia uwagi.
Ostatnio kulturalnie zwróciłem uwagę. W pracy w nocy byłem, wyjazd z rezerwy na N44, kasowniki wyłączone, podchodzę do kierowcy i zwracam uwagę, na co słyszę "pierdol się, co mnie to kurwa obchodzi?". Dziękuję, do widzenia, nie ma takiego kurwienia - ja tam mogę złożyć raport służbowy, który może będzie nieco poważniej potraktowany niż skarga pasażera, ale zwykły pasażer nie ma innej metody skutecznej reakcji na chamstwo, tylko jego bezdyskusyjne udokumentowanie.
: 03 sie 2010, 2:26
autor: Delfino
Bo może po prostu w autobusach powinni jeździć tajniacy z ZTMu i takie kwiatki wyłapywać? Albo zobligować pracowników, aby pisali te raporty służbowe, gdy widzą takie coś. Wychodzi na to, że kierowcy czują się zbyt pewnie, skoro pozwalają sobie na takie akcje. Przynajmniej niektórzy z nich. Z drugiej strony przydałby się też jakiś system motywacyjny dla kierowców. Coś jak konkurs na super kierowcę, ale jednak bardziej obiektywny. Chociaż nie wiem w jaki sposób to zorganizować

: 03 sie 2010, 8:58
autor: Bastian
Delfino pisze:Albo zobligować pracowników, aby pisali te raporty służbowe, gdy widzą takie coś.
Pisze się, pisze. Ze dwa razy kłóciłem się z kierowcami, którzy mieli w dupie moje uprawnienia.
: 03 sie 2010, 9:02
autor: drapka
Delfino pisze:Chociaż nie wiem w jaki sposób to zorganizować
Wydać przepis, że kierowca ma jeździć w krawacie. Kierowca w krawacie jest mniej awanturujący się

I to serio - podświadomie człowiek czuje, że w pełnym umundurowaniu może sobie pozwolić na mniej złego "luzu" niż w podkoszulku.
[ Dodano: |3 Sie 2010|, 2010 09:07 ]
Delfino pisze:Bo może po prostu w autobusach powinni jeździć tajniacy z ZTMu
No właśnie. Nie zawsze stanie na przystanku w radiowozie przynosi efekty. Więc mogliby ci pracownicy jeździć sobie autobusami i sprawdzać - a to czy klima/ogrzewanie włączone, a to czy ciepły guzik chodzi, czy zapowiedzi działają, czy dekoracja jest prawidłowa (ostatnio jakiś pomór wśród wyświetlaczy PKS-u ma miejsce), a to czy kierownik nie "kurwuje" zanadto, czy nie łamie przepisów ruchu drogowego (nie jedzie niebezpiecznie), czy nie pali papierosów. Z tej pozycji widać więcej niż z radiowozu, nawet przyspieszenia względem rozkładu da się stwierdzić

: 03 sie 2010, 9:45
autor: desert_eag
ZTCW takie kontrole były swego czasu przeprowadzane. Nie wiem tylko czy przez ZTM, raczej przez MZA. Kontroler siadał wśród pasażerów i obserwował, by na krańcu podejść, wylegitymować się, przekazać uwagi. Jakie były konsekwencje tych kontroli i czy dalej są przeprowadzane...?
: 03 sie 2010, 9:50
autor: drapka
No - i takie coś przynosiłoby skutek nie tyle samo w sobie - bo iluż kontloerów można wysłac na miasto - ale jeśliby kierowcy opowiadali sobie o takich kontrolach, to pewnie czujność by wzrosła. Oczywiście powinny być one robione z głową i mieć na celu ograniczanie nieprawidłowości, a nie polowanie na kierowców, żeby wyrobić normę kar. Bez złośliwości i czepiactwa. Wtedy jest szansa, że jeden z drugim zanim bluzgnie zastanowiłby się.
: 03 sie 2010, 19:21
autor: Szeregowy_Równoległy
drapka pisze:Wydać przepis, że kierowca ma jeździć w krawacie. Kierowca w krawacie jest mniej awanturujący się

Polemizowałbym. Burak będzie burakiem bez względu na to w co się ubierze. W przypadku Mobilisu do sprawdzenia od października, kiedy krawaty wracają z letniej przerwy.
drapka pisze:No - i takie coś przynosiłoby skutek nie tyle samo w sobie - bo iluż kontloerów można wysłac na miasto - ale jeśliby kierowcy opowiadali sobie o takich kontrolach, to pewnie czujność by wzrosła. Oczywiście powinny być one robione z głową i mieć na celu ograniczanie nieprawidłowości, a nie polowanie na kierowców, żeby wyrobić normę kar. Bez złośliwości i czepiactwa. Wtedy jest szansa, że jeden z drugim zanim bluzgnie zastanowiłby się.
Mam pewne obawy. W ZTM, tak jak wszędzie, pracują różni ludzie. Wielu bardzo przyzwoitych ludzi w Fabiach i Matizach czy też w ekspedycjach spotykam, niemniej trafiają się też jednostki, które za punkt honoru stawiają sobie do czegoś się przyczepić, prowadząc swoiste polowanie. Z jakichś powodów na listach wykroczeń w Mobilisie króluje jedna z ekspedycji a niektórzy kierowcy nie chcą tam jeździć. Obawiam się, że podobnie byłoby tutaj, wsiadłby żandarm do pojazdu i jechałby tak długo, aż do czegoś by się przyczepił.
: 03 sie 2010, 20:42
autor: Glonojad
drapka pisze: I to serio - podświadomie człowiek czuje, że w pełnym umundurowaniu może sobie pozwolić na mniej złego "luzu" niż w podkoszulku.
Aaa, to dlatego "zieloni" na oficjalne spotkania chodzą w powyciąganych T-shirtach?

Co wolno motorniczemu?
: 02 mar 2016, 2:36
autor: Wiliam
Wygrzebię temat z czeluści, gdyż wczoraj/dzisiaj (nie mogę się zdecydować

) jechałem autobusem, stosunkowo nowym i ku mojemu zdziwieniu pan kierowca wyciągnął zza pazuchy paczkę papierosów, wytargał z niej papierosa i bez skrupułów zapalił go. Myślałem że takie scenki rodzajowe przeszły już do historii.

Co wolno motorniczemu?
: 02 mar 2016, 4:33
autor: vernalisadonis
Może to był jakiś wąsaty związkowiec? Takiemu to sporo wolno na zakładzie.
Co wolno motorniczemu?
: 02 mar 2016, 7:07
autor: Glonojad
Skarga via ZTM trochę by go osadziła...