To nie tylko kościelny bełkot, podobnie wyraża się Kant (podobnie co nie znaczy tak samo), którego Kościół odrzuca z powodu jego rzekomego ateizmu.blinski pisze:W tej rzeczywistości to 'ma' znaczy tyle co nic. Poza tym co to znaczy 'człowiek jest celem samym w sobie'? Celem czego? Niestety, człowiek nie rodzi się sam z siebie, potrzebny jest materiał genetyczny dwóch innych ludzi. Kościelny bełkot
Propaganda,semantyka,biologia i filozofia na kanwie IN VITRO
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Miałem bardziej na myśli kontekst, w jakim to twierdzenie się tutaj pojawia. Dokładnie chodziło mi o to, że przystawiając tę frazę do kwestii in vitro okazuje się, że człowiekiem jest tu jedynie zarodek, który - jak się okazuje - może pojawić się w przestrzeni bez ingerencji rodziców, którzy, by doprowadzić do jego zaistnienia - czy drogą naturalną, czy laboratoryjną - muszą mieć jakiś cel. Teraz dodam - no, chyba że dziecko jest 'wpadką' i nie było chciane, ale chyba Kościołowi nie zależy na tym, by znieść coś takiego jak planowanie rodziny?fraktal pisze:To nie tylko kościelny bełkot, podobnie wyraża się Kant (podobnie co nie znaczy tak samo), którego Kościół odrzuca z powodu jego rzekomego ateizmu.
Czy uprawiając seks, wiesz, że dojdzie do zapłodnienia konkretnej komórki jajowej z konkretnym plemnikiem i powstanie człowiek o precyzyjnie ustalonym kodzie genetycznym? Nie wiesz. Wszystko odbywa się naturalnie, bez sztucznej ingerencji człowieka. I o to mi chodzi z tą "samorzutnością" procesu zapłodnienia.Bastian pisze: Jak?!! A myślałem, że dwoje ludzi musi podjąć jakieś działania...![]()
To odpowiedz mi na pytanie, co może powstać z owego zlepku komórek. Marchewka? A może krzesło? Czy może jednak tylko człowiek?fraktal pisze:No właśnie, problem polega na tym, że Kościół katolicki uważa zlepek komórek, jakim jest zarodek
Tak to już jest, że nie da się ustalić precyzyjniejszego momentu powstania człowieka niż moment zapłodnienia. Każdy późniejszy moment będzie jakąś umową, jakąś konwencją opartą na takich bądź innych przesłankach, które zawsze będzie można podważyć, bo zawsze będzie coś wcześniej.
Super.fraktal pisze:Wystarczy więc tylko zmodyfikować zasady wiary
Różnica jest taka, że to również odbywa się bez wiedzy człowieka, nie da się tu więc mówić o jakimkolwiek grzechu. Jest to kwestia teologicznie irrelewantna (oczywiście w jej "ziemskich" aspektach). A dodatkowo jest to zjawisko, któremu nie da się zapobiec.zzz pisze:Przeciez tm trafiaja zarodki odrzucone przez cialo kobiety.
Ale przyznaję - kwestia zbawienia takich ludzi jest ciekawym tematem teologicznym.
Za bardzo nie rozumiem, o co ci teraz chodzi. Trybunał Konstytucyjny nie zajmuje się pisaniem artykułów.blinski pisze: Żeby zinterpretować artykuł z trybunału tak jak ty to zrobiłeś
Czyli wykorzystujemy to dziecko do spełnienia czyjejś potrzeby, skazując jednocześnie tysiące innych na życie w domu dziecka.blinski pisze: Ale dla wielu ludzi ważne jest by dziecku przekazać materiał genetyczny i choćby Kościół nie wiem jak się napinał i nazywał to jakimiś manipulacjami i egoizmem, to jest to potrzeba ludzka mająca miliony lat i jedna z motywacji trwania gatunku.
Ratarciak uważa, że in vitro jest metodą leczenia bezpłodności. Skoro tak, to po zakończonej powodzeniem terapii metodą in vitro, kobieta powinna przestać być bezpłodna i powinna móc zajść w ciążę metodą naturalną. Skuteczne leczenie choroby polega na tym, że choroba zanika. Czy po in vitro zanika choroba pt. in vitro?Delfino pisze: Uważasz, że bezpłodna kobieta może urodzić własne dziecko? Śmiała teza.
Plemnik zawiera pełny materiał genetyczny człowieka? Z samego plemnika może rozwinąć się nowy organizm? Śmiała teza (że zacytuję).bosman30 pisze:no bo to też przecież człowiek,a że w żelu...
Można to oczywiście tak nazwać. Jednakże Kościół modli się także w intencji nienarodzonych zmarłych dzieci. To nie tylko ofiary aborcji, ale także dzieci, które urodziły się martwe. Rzeczywiście o tych "poległych w sedesie w walce z bezduszną matką naturą" na ogół się nie myśli, ale nie ma powodu, aby takie dzieci z takich modlitw wykluczać.zzz pisze:Organizowac msze za poleglych w sedesie w walce z bezduszna matka natura itp...
Komórki rozrodcze zawierają POŁOWĘ materiału genetycznego komórki somatycznej. Dopiero komórka płciowa żeńska połączona z komórką płciową męską zawiera PEŁEN materiał genetyczny.zzz pisze:
TAK
Umrze we wczesnej fazie rozwoju. I tyle.zzz pisze:
Ze slabego zarodka moze? Wydaje mi sie, ze szanse sa podobne.
I powinno pozostac kwestia teologiczna. A nie podstawa prawa swieckiego, traktowanie zarodka,plodu jako pelnoprawnego czlowieka w sensie prawnym doprowadzi tylko do patologii. To by wymuszalo prokuratorskie sledztwo przy kazdym poronieniu w celu wyjasnienia czy nie doszlo do zabojstwa. Upokarzajace badania czy poronienie nie bylo z winy kobiety itd. Przydalaby sie stala obserwacja kobiet w wieku prokreacyjnym, aby sprawdzic czy ich cialo nie dokonalo zabojstwa.bepe pisze:Różnica jest taka, że to również odbywa się bez wiedzy człowieka, nie da się tu więc mówić o jakimkolwiek grzechu. Jest to kwestia teologicznie irrelewantna (oczywiście w jej "ziemskich" aspektach). A dodatkowo jest to zjawisko, któremu nie da się zapobiec.
Ale przyznaję - kwestia zbawienia takich ludzi jest ciekawym tematem teologicznym.
Ojejku, chodziło mi o orzeczenie. Przejęzyczyłem siębepe pisze:Za bardzo nie rozumiem, o co ci teraz chodzi. Trybunał Konstytucyjny nie zajmuje się pisaniem artykułów.
To jest naprawdę aberracja, pisanie 'wykorzystywanie dziecka do czyjejś potrzeby' - proszę, przestań tak pisać, bo wzbudzasz śmiech przez łzy. Wykorzystywanie dziecka jako godne potępienia zjawisko nosi znamiona seksualne albo wyzysku, ale nie gdy mowa o miłości! Na tej samej zasadzie ludzie nie powinni ze sobą być z miłosnych przesłanek, bo także jeden drugiego wykorzystuje - do tego, by być kochanym.bepe pisze:Czyli wykorzystujemy to dziecko do spełnienia czyjejś potrzeby, skazując jednocześnie tysiące innych na życie w domu dziecka.
A skazuje tysiące innych na życie w domu dziecka ten, kto utrudnia edukację seksualną oraz promowanie środków antykoncepcyjnych, jak również dokonywanie aborcji. Czyli najczęściej Kościół.
[ Komentarz dodany przez: Bastian: |25 Paź 2010|, 2010 22:58 ]
Korekta cytowania.
Nie bede sie upieral, bo specjalista od genetyki nie jestem. Ale jak pmaietam ze szkoly to plemnik zawiera zarowno chromosom X jak i Y, co chyba jest pelnym materialem genetycznym ?bepe pisze:Komórki rozrodcze zawierają POŁOWĘ materiału genetycznego komórki somatycznej. Dopiero komórka płciowa żeńska połączona z komórką płciową męską zawiera PEŁEN materiał genetyczny.
Przecież nie może mieć znaczenia co MOŻE powstać, tylko czym jest. Dlaczego ludziom 20-letnim nie możemy dać emerytur od razu, bo mogą być starzy? Dlaczego na rzeczywistość teraźniejszą przez pryzmat przyszłości mamy patrzeć tylko na zarodki i płody, a później nie? Jest jakiś dobry powód?bepe pisze:To odpowiedz mi na pytanie, co może powstać z owego zlepku komórek. Marchewka? A może krzesło? Czy może jednak tylko człowiek?
Tak to już jest, że nie da się ustalić precyzyjniejszego momentu powstania człowieka niż moment zapłodnienia. Każdy późniejszy moment będzie jakąś umową, jakąś konwencją opartą na takich bądź innych przesłankach, które zawsze będzie można podważyć, bo zawsze będzie coś wcześniej.
I tak, właśnie o to chodzi, by zawrzeć jakąś umowę, a nie nie robić nic, bo jeszcze zrobi się coś złego. Niedobre w skutkach asekuranctwo. Umowę będzie można podważyć, owszem, ale co z tego? Każdą można podważyć, i na jej miejsce zaproponować coś lepszego. Tak to już bywa z umowami.
Jest taka fajna rzymska paremia odnosząca się do prawa cywilnego: "Nasciturus pro iam nato habetur quotiens de commodis eius agitur", czyli "Dziecko poczęte uważamy za narodzone, gdy chodzi o jego korzyści". I tak dziecko od samego momentu poczęcia jest zdolne do nabycia spadku. To nie jest patologia, tak jest od jakichś dwóch tysięcy lat. Oczywiście takie dziecko nie posiada pełnej zdolności prawnej, ale już posiada zdolność częściową i warunkową oraz jest chronione.zzz pisze: traktowanie zarodka,plodu jako pelnoprawnego czlowieka w sensie prawnym doprowadzi tylko do patologii
Jeśli zachodzi podejrzenie aborcji wbrew przepisom ustawy, to już w obecnym stanie prawnym prokuratura powinna wszcząć śledztwo.zzz pisze:To by wymuszalo prokuratorskie sledztwo przy kazdym poronieniu w celu wyjasnienia czy nie doszlo do zabojstwa. Upokarzajace badania czy poronienie nie bylo z winy kobiety itd.
Ale poronienie nie jest zabójstwem.zzz pisze: czy ich cialo nie dokonalo zabojstwa
No ale czym jest zarodek? Zarodek zawiera pełen materiał genetyczny człowieka, a zgodnie z wiedzą współczesnej nauki, to właśnie kod genetyczny decyduje o przynależności organizmu do danego gatunku. Zarodek od samego początku swego istnienia jest człowiekiem.blinski pisze:Przecież nie może mieć znaczenia co MOŻE powstać, tylko czym jest.
Martwy płód, który nigdy nie był i nie będzie człowiekiem (ani w biologicznym sensie ani w religijnym, bo nie ma i nie miał duszy). Jasne, że to konwencja - cała wiara religijna jest przecież pewnego rodzaju konwencją, w którą się wierzy lub nie.bepe pisze:To odpowiedz mi na pytanie, co może powstać z owego zlepku komórek.
Oczywiście, teraz ruch należy do papieża. A jaki może być precyzyjniejszy moment powstania człowieka? Na przykład początek rozwoju mózgu u płodu - nie znam tych okresów precyzyjnie, ale lekarze ginekolodzy na pewno potrafią ustalić ten moment.bepe pisze:Super.
W sensie biologicznym o przynależności do danego gatunku decyduje posiadany zestaw genów. Jeśli martwy płód posiada pełen zestaw ludzkich genów, to jest martwym człowiekiem.fraktal pisze:Martwy płód, który nigdy nie był i nie będzie człowiekiem (ani w biologicznym sensie
A ten mózg to tak z niczego się bierze? Czy może coś jest w którymś tygodniu ciąży dokładane do płodu? Czy wraz z rozwojem mózgu zmienia się kod genetyczny?fraktal pisze:Na przykład początek rozwoju mózgu u płodu
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
no tak, różnica polega na tym, że naturalnie można "przypadkowo" urodzić niechciane dziecko.bepe pisze:Sztuczne zapłodnienie ZAWSZE odbywa się w ramach spełniania czyichś potrzeb (zachcianek?), co oznacza, że powstałe w ten sposób dziecko jest środkiem służącym do realizacji owych potrzeb, a to jest nie do pogodzenia z zasadą godności człowieka.
Ludzie jak decydują się mieć dzieci TEŻ wynika to z jakiejś potrzeby (zachcianki).
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]