: 28 lut 2012, 8:06
Wodę sodową z plastikowym syfonem sprzedają w białych pawilonach na Abrahama w Stamalu. Link do mapy miejsca: http://wikimapia.org/14288182/pl/Sklep-Stamal
Niesmaczny żartrhemek pisze:Akurat Coca cola zero jest prawie tak smaczna jak oryginał .
Wolę już stukrotnie Light...rhemek pisze:Akurat Coca cola zero jest prawie tak smaczna jak oryginał .
Są różne domowe pomysły. Ponad rok temu zainwestowałem w http://www.sodastream.pl/ i sobie chwalę. Mam sodową z kranówy i smakuje jak stary dobry komuszy syfonrhemek pisze:zauważyliście, że w Polsce nigdzie nie sprzedają wody sodowej?
Tak, niektóre są całkiem niezłe (vide grejpfrut). Od razu w temacie nawiążę - cola nie jest niestety coca-colą. Podobno cola zero jest bliska oryginałowi (ale ja zerówek nie pijam, więc nie jest to moje zdanie). Orange jest toczka w toczkę fantą (ale tu w sumie nietrudno o smak), są też różnej maści smaki a la lifty, owocowe (nie gustuję w gazowanych owocach typu brzoskwinia, czy gruszka).fik pisze:A z tych ichnich syropów korzystasz?
Z tego co ja znalazłem w necie to urządzenie kosztuje od 250zł do 650zł w zależności od modelu, jeżeli nie ma w zestawie butli to koszt wzrasta o ok 120zł, i jeszcze specjalna butelka ok 50zł.rhemek pisze:A ile kosztuje takie urządzonko?
Bo biedronkowa Cola Original to "jedna z lepszych podróbek coli", czyli Hoop Cola z inną etykietąmaciej180 pisze:Zaiste, Biedronkowa Cola Original wydaje się mieć więcej wspólnego z colą niż zerówka, czy inne lajty.
Pod tą samą nazwą też się sprzedaje Coca-Colę wiśniową w krajach beneluksu oraz w Wielkiej Brytanii. Nie wiem, czy to magia innej etykietki, ale Coca-Cola Cherry (czy "beneluksowa" czy brytyjska) zdawała się być nieco bardziej wiśniowa niż rodzima Cherry Coke...Bernard pisze:Swego czasu z Czech sobie naprzywoziłem dwulitrowej. Tylko u nich to się nazywa coca-cola cherry.
Haha. Raz kupiłem jakąś cole w biedronce i nie była gazowanaTyrystor pisze:Bo biedronkowa Cola Original to "jedna z lepszych podróbek coli", czyli Hoop Cola z innąmaciej180 pisze:Zaiste, Biedronkowa Cola Original wydaje się mieć więcej wspólnego z colą niż zerówka, czy inne lajty.
Jak się kończy popita, to jednak warto zrobić wyjątek.BJ pisze:Choćbym miał zemrzeć z pragnienia, więcej się żadnej podróbki Coli nie napiję...
Zero (ale dobrze schłodzona, bo ciepła już znacznie słabiej) jest bardzo podobna do zwykłej, lajt jest ohydnaTGM pisze:"Zero" od "lighta" różni się tylko etykietą?maciej180 pisze:Zaiste, Biedronkowa Cola Original wydaje się mieć więcej wspólnego z colą niż, zerówka, czy inne lajty.
jak doszli uczeniMichalJ pisze:pijam coca-colę od niepamiętnych czasów