Strona 4 z 26

: 28 lut 2012, 8:06
autor: ikarus
Wodę sodową z plastikowym syfonem sprzedają w białych pawilonach na Abrahama w Stamalu. Link do mapy miejsca: http://wikimapia.org/14288182/pl/Sklep-Stamal

: 28 lut 2012, 8:34
autor: Bastian
rhemek pisze:Akurat Coca cola zero jest prawie tak smaczna jak oryginał .
Niesmaczny żart :/

: 28 lut 2012, 11:16
autor: Wolfchen
rhemek pisze:Akurat Coca cola zero jest prawie tak smaczna jak oryginał .
Wolę już stukrotnie Light... =;

: 28 lut 2012, 12:17
autor: chester
rhemek pisze:zauważyliście, że w Polsce nigdzie nie sprzedają wody sodowej?
Są różne domowe pomysły. Ponad rok temu zainwestowałem w http://www.sodastream.pl/ i sobie chwalę. Mam sodową z kranówy i smakuje jak stary dobry komuszy syfon :)

: 28 lut 2012, 12:46
autor: fik
A z tych ichnich syropów korzystasz?

: 28 lut 2012, 12:52
autor: chester
fik pisze:A z tych ichnich syropów korzystasz?
Tak, niektóre są całkiem niezłe (vide grejpfrut). Od razu w temacie nawiążę - cola nie jest niestety coca-colą. Podobno cola zero jest bliska oryginałowi (ale ja zerówek nie pijam, więc nie jest to moje zdanie). Orange jest toczka w toczkę fantą (ale tu w sumie nietrudno o smak), są też różnej maści smaki a la lifty, owocowe (nie gustuję w gazowanych owocach typu brzoskwinia, czy gruszka).
Wymiana butli dużej w Saturnie kosztuje circa 40 złotych, więc około 0,5 zł na litra. No i duża zaleta - nie ma drałowania do sklepu po wodę z gazem. Jak się okazało, kranówka po przepuszczeniu przez domowy filtr jest bardzo smaczna.

: 28 lut 2012, 18:23
autor: rhemek
A ile kosztuje takie urządzonko?

: 28 lut 2012, 18:46
autor: Patryk2222
rhemek pisze:A ile kosztuje takie urządzonko?
Z tego co ja znalazłem w necie to urządzenie kosztuje od 250zł do 650zł w zależności od modelu, jeżeli nie ma w zestawie butli to koszt wzrasta o ok 120zł, i jeszcze specjalna butelka ok 50zł.

: 28 lut 2012, 19:29
autor: Tyrystor
maciej180 pisze:Zaiste, Biedronkowa Cola Original wydaje się mieć więcej wspólnego z colą niż zerówka, czy inne lajty.
Bo biedronkowa Cola Original to "jedna z lepszych podróbek coli", czyli Hoop Cola z inną etykietą ;)
Bernard pisze:Swego czasu z Czech sobie naprzywoziłem dwulitrowej. Tylko u nich to się nazywa coca-cola cherry.
Pod tą samą nazwą też się sprzedaje Coca-Colę wiśniową w krajach beneluksu oraz w Wielkiej Brytanii. Nie wiem, czy to magia innej etykietki, ale Coca-Cola Cherry (czy "beneluksowa" czy brytyjska) zdawała się być nieco bardziej wiśniowa niż rodzima Cherry Coke...

: 28 lut 2012, 19:41
autor: netkuu
Tyrystor pisze:
maciej180 pisze:Zaiste, Biedronkowa Cola Original wydaje się mieć więcej wspólnego z colą niż zerówka, czy inne lajty.
Bo biedronkowa Cola Original to "jedna z lepszych podróbek coli", czyli Hoop Cola z inną
Haha. Raz kupiłem jakąś cole w biedronce i nie była gazowana :D

: 28 lut 2012, 20:48
autor: radeom
BJ pisze:Choćbym miał zemrzeć z pragnienia, więcej się żadnej podróbki Coli nie napiję...
Jak się kończy popita, to jednak warto zrobić wyjątek. :) Ja nie jestem jakimś wielkim fanatykiem coli, ale zgadzam się z powyższymi zdaniami wychwalającymi szklane butelki - napój ze szkła zawsze najlepszy. :spoko: No i z tym Cherry Coke 1l to rzeczywiście lipa, bo wolę ten napój i Sprite'a od zwykłej coli.

: 28 lut 2012, 21:05
autor: paolo11051
TGM pisze:
maciej180 pisze:Zaiste, Biedronkowa Cola Original wydaje się mieć więcej wspólnego z colą niż, zerówka, czy inne lajty.
"Zero" od "lighta" różni się tylko etykietą?
Zero (ale dobrze schłodzona, bo ciepła już znacznie słabiej) jest bardzo podobna do zwykłej, lajt jest ohydna ;)
Takie moje podsumowanie jako osoby, która wypija dziennie 1,5 litra coli zero :P
I niestety - Cola faktycznie uzależnia, udało mi się zejść z 2 litrów do 1,5 litra dziennie tylko dlatego, że w większości sklepów nie ma po prostu butelek 2-litrowych a zostały tylko 1,5-litrowe (z tą samą ceną jak za 2 litry), a przyzwyczaiłem się do konsumpcji 1 butelki dziennie ;)
Cena poszła strasznie w górę, to prawda. Jeszcze jakoś do końca maja/czerwca udawało mi się bez problemu kupić w Marcpolu 2 litry za 4,49 a teraz w byle sklepie za 1,5 litra płacę te słynne 4,79.

: 28 lut 2012, 21:38
autor: BJ
A ja mam dość dziwne wytyczne...
Gdy jem tzw. gówno w Maku, KFC, Burger Kingu bądź Pizzy Hut - zawsze biorę normalną Colę.
Natomiast w Subwayu i do jakiegokolwiek innego jedzenia (bądź gdy piję Colę bez jedzenia) bardziej mi pasuje Cola Zero.

: 28 lut 2012, 21:45
autor: MichalJ
Cena poszła w górę i zachachmęcili z wielkościami - zamiast 2 litry jest 1.5 litra i w części sklepów 2.5 litra. W ogóle, ile to już różnych butelek było... 0.25, 0.33, 0.6, 2.25...
Nawiasem mówiąc, w 1974 sprawdzałem w 7 krajach od Polski po Grecję i wszędzie były .25 tylko na Węgrzech 0.2. Mam chyba jeszcze nawet gdzieś po kapslu...

Natomiast ja pijam coca-colę od niepamiętnych czasów i o ile light wydawała mi się zawsze nie do wypicia, o tyle, od kiedy lekarz kazał się odchudzić, piję zero z lekkim tylko niesmakiem.

: 28 lut 2012, 23:43
autor: chester
MichalJ pisze:pijam coca-colę od niepamiętnych czasów
jak doszli uczeni
drogą żmudnych analiz
coca-cola przestała
szkodzić na socjalizm

nmsp, to a propos wprowadzenia coli do Polski w końcu lat 50.