Strona 31 z 62

: 30 kwie 2008, 15:23
autor: desert_eag
Jeśli to kwestia proceduralna to cofam swój niewielki atak na przyjęte rozwiązanie. Nadal jednak twierdzę, że brak opłaty manipulacyjnej szkodzić będzie całej komunikacji mniej lub bardziej (w zależności od tego jak bardzo paxy wejdą na głowę kierowcom). Może jednak da się jeszcze jakoś to obejść i znowelizować uchwałę Rady - czytają to ludzie z ZTM i może mają jeszcze jakiś wpływ?
Ach, i nie wyobrażam sobie likwidacji prowizji od sprzedaży! Praca kierowcy to oczywiście więcej niż tylko prowadzenie pojazdu i można to zaliczyć do jego obowiązków, ale kiosk ma mieć prowizję a prowadzący nie?

: 30 kwie 2008, 15:48
autor: Bastian
Jeszcze raz: nawet Rada Warszawy nie może wprowadzić opłaty, którą sąd uznał za niedopuszczalną! To może tylko parlament - w sensie zmienić przepisy.

: 30 kwie 2008, 16:50
autor: Wolfchen
Bastian pisze:Jeszcze raz: nawet Rada Warszawy nie może wprowadzić opłaty, którą sąd uznał za niedopuszczalną! To może tylko parlament - w sensie zmienić przepisy.
Racja, bo nie może jeden i tem sam bilet mieć zróżnicowanej ceny ze względu na miejsce zakupu.

:arrow: Natomiast jestem za umieszczeniem zapisu, iż kierowca sprzedając bilet nie jest zobowiązany do wydawania reszty, czyli rachunek prosty: albo płacimy odliczoną kwotę, albo szofer dostaje napiwek. Bo w sumie wydawanie reszty zajmuje najwięcej czasu podczas zakupu biletów...

: 30 kwie 2008, 16:56
autor: desert_eag
Bastian pisze:Jeszcze raz: nawet Rada Warszawy nie może wprowadzić opłaty, którą sąd uznał za niedopuszczalną! To może tylko parlament - w sensie zmienić przepisy.
1. Skoro to takie niezgodne z przepisami to czemu do tej pory, w tej chwili, są one łamane?
2. Mazowiecki sąd?
3. Chodzi mi raczej o ominięcie przepisów, w jakikolwiek dostępny sposób. Przecież na pewno zdajecie sobie sprawe, że w związku z powyższym dużo zmieni się od czerwca... prawdopodobnie na gorsze.

: 30 kwie 2008, 18:10
autor: Tm
desert_eag pisze:1. Skoro to takie niezgodne z przepisami to czemu do tej pory, w tej chwili, są one łamane?
W każdej chwili można pozwać ZTM za łamanie tych przepisów - i wygrać



Jest parę możliwości obejścia - sprzedaż w autobusach biletów specjalnych np. 21 minutowych to ostateczność, ale zgodna z prawem. Najlepiej gdyby dostępne były bilety czasowe(równe ceny) i wyłącznie normalne. Stanowczo należy znieść przepis o odmowie sprzedaży w przypadku spóźnienia - kupno w pojeździe powinno być możliwością awaryjną, ale pewną .

: 30 kwie 2008, 18:27
autor: Wolfchen
desert_eag pisze:2. Mazowiecki sąd?
A co to za różnica? O ile się orientuję, to w tej samej sprawie wyrok będzie taki sam niezależnie od miejsca orzekania...
Tm pisze:Jest parę możliwości obejścia - sprzedaż w autobusach biletów specjalnych np. 21 minutowych to ostateczność, ale zgodna z prawem.
Niestety, przy takim prawie, to i jest taka możliwość... Wystarczy, że będzie się różniło nazwą, a już będzie to zgodne z prawem...

: 01 maja 2008, 9:20
autor: Jožin z bažin
Bastian pisze:Jeszcze raz: nawet Rada Warszawy nie może wprowadzić opłaty, którą sąd uznał za niedopuszczalną!
A czy ktoś może powiedzieć, co było w tym wyroku? Bo jeśli to ten, o którym ja słyszałem, to chodziło o to, że sprzedawano drożej bilety bez nadruku że to jest droższy bilet kupiony u kierowcy....

: 01 maja 2008, 9:22
autor: Bastian
Jožin z bažin pisze:chodziło o to, że sprzedawano drożej bilety bez nadruku że to jest droższy bilet kupiony u kierowcy....
Myślę, że uzasadnienie - choć go nie znam - było jaśniejsze. Tym bardziej, że ten nadruk przecież chyba był :-k

: 01 maja 2008, 9:27
autor: Jožin z bažin
Bastian pisze:Tym bardziej, że ten nadruk przecież chyba był :-k
W Warszawie tak. Ale wyrok ten dotyczył chyba innego miasta. Natomiast najlepiej z problemem poradził sobie mój wzór komunikacji miejskiej - Poznań ;)

: 01 maja 2008, 11:44
autor: MeWa
Ja znam sprawę ze Stargardu Szczecińskiego, gdzie wojewoda stwierdził, że prawo przewozowe i przepisy dot. zakresu ustalania cen biletów przez rady gmin nie przewidują możliwości ustalania dodatkowych opłat za sprzedaż biletów u kierowców i różnicowanie opłaty za to samo tylko w zależności od miejsca nabycia biletu. Utrzymał to NSA (było to przed reformą i powstaniem WSA).

: 01 maja 2008, 11:48
autor: lamero
Przeczytałem przed chwilą na stronie ZTMu, że na jednorazowym bilecie skasowanym w danym autobusie będzie można jeździć przez 120 minut.
Rozumiem, że ma to zapobiec dojeżdżaniu autobusem do jakiegoś miejsca i wracania dokładnie tym samym po kilku godzinach.
Co jednak, jeżeli autobus będzie stał w korku i minie te 120 minut?
Przecież nikt chyba nie będzie kasował jeszcze jednego biletu.

: 01 maja 2008, 14:33
autor: Wolfchen
Jožin z bažin pisze:Natomiast najlepiej z problemem poradził sobie mój wzór komunikacji miejskiej - Poznań
Nie powiedziałbym, żeby to było dobre rozwiązanie, bo sam byłem w sytuacji, że dobowy mi się skończył i nie miałem gdzie kupić 10-minutowego... A sterty biletów na półtorej doby nie będę kupował...
lamero pisze:Co jednak, jeżeli autobus będzie stał w korku i minie te 120 minut?
Sądzę, że będzie się to tyczyło ROZKŁADOWEGO czasu przejazdu :-k

: 01 maja 2008, 15:38
autor: person
Wolfchen pisze:Sądzę, że będzie się to tyczyło ROZKŁADOWEGO czasu przejazdu
Jeśli dobrze pamiętam, to ma być brany pod uwagę realny czas jazdy.
Koniec czasu-musisz dokasować. Niestety.

Jak można brać pod uwagę czas rozkładowy skoro:
a) na rozkładach linii autobusowych (jeszcze) go nie ma i raczej przez miesiąc nie będzie na wszystkich,
b) nawet przy nowych tabliczkach tramwajowych było zastrzeżenie o orientacyjnych czasach przejazdu ("Należy pamiętać, że czas przejazdu w godzinach szczytowych, ze względu na natężenie ruchu, w praktyce może okazać się dłuższy niż podany w rozkładzie jazdy.")...

(BTW: komuś z forumowiczów zdarzyło się (w ciągu ostatniego roku-dwóch) jechać ponad 120 minut jednym autobusem z powodu korków?)

: 01 maja 2008, 15:43
autor: Wolfchen
geograf pisze:BTW: komuś z forumowiczów zdarzyło się (w ciągu ostatniego roku-dwóch) jechać ponad 120 minut jednym autobusem z powodu korków?)
125, jak asfaltowali Grochowską... Ale wątpię, żeby "normalny" pasażer tylke jechał jednym i tym samym autobusem...

: 01 maja 2008, 17:30
autor: Sindbad
lamero pisze:Przeczytałem przed chwilą na stronie ZTMu, że na jednorazowym bilecie skasowanym w danym autobusie będzie można jeździć przez 120 minut.
:idea: Dotyczy to przedewszystkim metra :!: :!: :!: