Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Takie opóźnienie ciężko potem zgubić. Owszem: dotychczas rozkład był nieregularny (do Radiowej czasu było za dużo, ale przyspieszenie gubiło się do Ratusza. Do Góralskiej czasu za dużo, ale gubiło się potem przy Olbrachta). Teraz na Radiowej WAT jest +1, a potem przy Ratuszu wychodzi -4;-5. Do Góralskiej można być max -2;-3. Niby to rozkładowe opóźnienie. Ale nie daj Boże jak się czerwone zdarzy to opóźnienie się zwiększy.
Jak to? Liczę na to, że o 19 komunikacja jest punktualna - a 26 przyjeżdża na Płocką -6, wyruszając z Pragi na -2, 103 przyjeżdża na 0. Zresztą z mojego posta wyraźnie wynikało, że to palacz z 26 zafundował mi 15 minut oczekiwania.Georg pisze:To Ty jeszcze liczysz na przesiadki w 103? Ja odkąd się na przesiadce przejechałem, bo czekałem na 103 i w tym czasie o 8 odjechały 3x27 odpuściłem sobie w DP jazdę tą linią.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4527
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Jaki z tego wniosek? Tramwaje w obecnej formie są kompletnie nie użyteczne...
Mogłyby być bardziej użyteczne, gdyby rozkłady były uaktualnione i dopasowane do warunków jazdy (przede wszystkim do świateł).
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
To skrajnie optymistyczny przypadek, nie powinno się pod takie założenia rozkładu tworzyć. No i to nie jest szczególny problem. Znaczy: samo to, że rozkład staje się ciut bardziej ścięty od Esperanto to nie jest kłopot. Nie ogarniam skąd te nagłe zmiany charakteru rozkładu. 180 pod tym względem zawsze wydawało mi się jedną z gorszych linii. Turlasz się, ale za moment gonisz, żeby potem znowu się turlać. Bo inaczej wahasz się od +3 do -5, co pasażerowi średnio może odpowiadać. A na Wilanów i tak wjedziesz o czasie.Georg pisze:Na Powązkowskiej da się wytracić 2 minuty, jeśli nie ma zatrzymań na Duchnickiej i przy Maczka. Wtedy odcinek IV Brama-Elbląska można przy odrobinie dobrej woli przejechać w 1 minutę. Odcinek Powązki-Cm. Wojskowy-Obrońców Tobruku przy braku zatrzymania też da się przejechać w 1 minutę. Oczywiście jeśli trafi się na zielone.
Albo gdyby światła były w jakikolwiek sposób dopasowane do tramwaju i przepisów obowiązujących motorniczych. Ale to podobno nie do zrealizowania. O 26 było tu wielokrotnie. Z -2 na Pradze do -6 na Płockiej to nie jest żadne osiągnięcie. Sam potrafiłem wpaść na OSG na -8 i w sumie nie za bardzo wiedziałem czemu, bo szczególnych utrudnień nie było, kolejnej brygady na dupie też nie miałem, trzymała rozkładowy odstęp. Ot, niefart.Georg pisze:Mogłyby być bardziej użyteczne, gdyby rozkłady były uaktualnione i dopasowane do warunków jazdy (przede wszystkim do świateł).
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4527
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Czy wtedy przestaną się wlec? Nie, zaczną się wlec jeszcze bardziej...gdyby rozkłady były uaktualnione i dopasowane do warunków jazdy (przede wszystkim do świateł).
-
Stary Pingwin
- Posty: 6039
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Widzisz, każdy motorniczy zna sygnalizacje świetlne na pamięć. Jeżeli wiem, że nie zdążę na zielone, to się wlokę. Jeżeli zielone będzie za chwilę, też nie gonię- staram się nie załączać bez potrzeby jazdy i hamowania. Pasażerom może się wydawać, że jadę wolno, a to po prostu jazda płynna.
miłośnik 13N
-
misiak2101
- Posty: 25
- Rejestracja: 07 lut 2014, 12:29
Po ewentualnym dodaniu czasu przez ZTM na niektórych liniach tramwaje będą jeździły podobnie jak obecnie z tą różnicą , że zamiast ze sporymi opóźnieniami na przystanki będą wjeżdżać w granicach 3 minutowej tolerancji punktualności. Pasażerowie dzięki temu mogą lepiej dopasować przesiadki na autobusy i inne pojazdy komunikacyjne , więc naprawdę w dobrym interesie ZTMu jest dodać na tyle czasu do rozkładów by tramwaje nie spóźniały się. Koronnym przykładem , gdzie z brakiem czasu nie ma problemu to według mnie linia nr 1. Dało się na jedynce dać sporo czasu , a na innych liniach się już nie da zrobić podobnie?Autobus Czerwon pisze:Czy wtedy przestaną się wlec? Nie, zaczną się wlec jeszcze bardziej...gdyby rozkłady były uaktualnione i dopasowane do warunków jazdy (przede wszystkim do świateł).
Nie wiem tylko kiedy, bo od trzech lat 1 nie miała ruszanego czasu przejazdu.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
-
Stary Pingwin
- Posty: 6039
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Za to zmieniła się trochę sygnalizacja Kercelak- Leszno i nie stoi się bez sensu pod każdym sygnalizatorem. Przynajmniej w kierunku pola Ani.
miłośnik 13N
-
misiak2101
- Posty: 25
- Rejestracja: 07 lut 2014, 12:29
Chodziło mi ogólnie , że od tych kilku lat rozkład na "1" jest dobrze rozpisany i nie trzeba się "śpieszyć z jazdą". Występuje na tej linii sporo odcinków międzyprzystankowych po 4 , 3 i 2 minuty co w rozkładach typowo tramwajowych jest raczej rzadkością , dzięki czemu jazda jest spokojna i nie wymusza naginania przepisów instrukcji ruchu. Ogólnie sam osobiście jestem gorącym zwolennikiem rozkładów , gdzie czasu na przejazd jest więcej , aniżeli mniej niż powinno. Wiadomo warunki ruchu na drogach w Warszawie są zmienne i jednak zawsze lepiej mieć tę minutkę czasu w zapasie , aniżeli tym czasem nie mieć możliwości dysponować (nadmiar czasu zawsze można przecież wyrównać poprostu odstając na przystanku komunikacyjnym ). Zdaję sobie sprawę , że wielu motorowych nienawidzi odstawać nadmiaru czasu, ale z dwojga złego to chyba lepiej odstać , aniżeli narażać pasażerów na szwank podczas szaleńczej gonitwy za brakującą minutką.pawcio pisze:Nie wiem tylko kiedy, bo od trzech lat 1 nie miała ruszanego czasu przejazdu.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
1 czasu między Annopolem a Powązkowską to ma aż za dużo. Przy Pożarowej trzeba odstać, przy Powązkowskiej trzeba odstać, a dla odmiany od Powązkowskiej wskazane jest gonić, bo nigdy nie wiadomo ile czasu straci się przy Zawiszy. Dziś ćwiczyłem. W drugą stronę to, co się przywiezie na Zawiszę, dowozi się na Annopol. Ewentualnie minutę da się nadrobić, przy dobrych wiatrach dwie.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Oj tak, 1 to sie od dosc dawna wlecze, poza szczytem 3-4 minuty sa do zdjecia od wczoraj.
Spokojna jazda w rzeczy samej....
Spokojna jazda w rzeczy samej....
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
OK, tylko jak ktoś się dorwie i pozdejmuje, to się okaże, że wyjdzie drugie 26. Z nierealizowalnym rozkładem. Nie wiem co jest gorsze, czy nadmiar czasu, czy deficyt. Na 27 czy 28 cholera mnie bierze, bo nie dość, że nie mogę jechać, to jeszcze innych muszę wpuszczać, żeby ich nie zastawiać jak będę czekał do +1. Na 26 cholera mnie bierze, bo nie mam najmniejszego wpływu na to, ile w plecy zbiorę. A jeszcze mnie 27 zajeżdża i nigdzie się nie spieszy.
Ja nie jestem za dodawaniem minut dla samego dodawania tylko, że zgłoszenie przeszkody do usunięcia to jest tak jak głos wołającego na pustyni. W zeszłym tygodniu na 35 z -1 na Bankowym miałem -5 na Trasie Łazienkowskiej a nic oprócz świateł przejazdu nie blokowało a więc jedynie wychodzi, że wnioskować trzeba albo o usunięcie sygnalizacji albo o jej jakąkolwiek synchronizacje ale obie rzeczy są niemożliwe do wykonania "bo tak musi być". A swoją drogą tramwaj jadący wieczorem na -5 czy więcej to prawie żadna oferta bo nawet krótka podróż z przesiadką przedłuża się o co najmniej 15-20 minut bo akurat autobus uciekł. Rozkład powinien być dostosowany do warunków a nie wg czyjegoś widzimisię.Bastian pisze:Dodaje, dodaje. A jak w końcu nadodaje tyle, ile by sobie wszyscy życzyli, to prędkość komunikacyjna tramwajów będzie taka, że ktoś w końcu cały ten system zwinie i na zielonej trawce będziesz sobie mógł tych minut dodawać do woli. Do czegokolwiek.drobert pisze:Szkoda, że ZTM nie rozdaje tak minut w rozkładach tramwajowych.
Zastanawia mnie, że zawsze zamiast "usunąć tę i tamtą przeszkodę" słyszę "dodać minut do rozkładu"... Może w końcu i motorowi zaczęli by bębnić o to pierwsze?