Post
autor: rafalzag » 04 sie 2007, 23:06
Dzisiaj jechałem KM od śródmieścia do Wwa Wesoła (koło 22:30) i kontrolował jakiś pan z KM (chyba kierownik) czyli nie RENOMA. Miałem bilet dobowy za 3.70 i gdy mu pokazałem ten bilet on popatrzył i powiedział do mnie "jest pan pewien, że może pan na nim jechać?" Ja odpowiedziałem, że tak, bo jestem przekonany, że na dobowych można, a on podszedł do naklejki, gdzie było napisane, że można tylko na okresowych 30 i 90-dniowych, a ja mu mówię, że chyba jest niedoinformowany, bo są nowe przepisy, a w zasadzie to po co na stacjach stoją te kasowniki?! On nadal upierał się przy swoim, jednak przyszło dwóch moich kolegów, już wjeżdzaliśmy na stację, więc powoli zaczął odpuszczać, jednak widziałem jak wyciąga karteczkę na wypisanie mandaciku. Naszczęscie szybko biegam, koleś starszy, w tej sytuacji nie miał nic do gadania. A w żadne rozmowy mi się dalej nie chciało bawić, bo się spieszyłem do domu i nie chciałem sobie oszczędzić jakieś chodzenie po tych instytucjach i odwoływanie się.
Więc mam pytanie, kto miał rację?