: 03 gru 2010, 12:15
Linia rozgraniczająca może zostawiać miejsce na przyszłą jezdnię albo nie.
A blokomieszkańcy będą protestować tak czy owak.
A blokomieszkańcy będą protestować tak czy owak.
Czyli ciąg dalszy hydrauliki ruchu. Coraz większy ruch od Arkuszowej, to "pomóżmy" Bielanom ułatwiając go i zachęcając następnych kierowców.osa pisze: Bielanom oprócz tego kawałka drugiej jezdni Kasprowicza i końcówki al. Reymonta potrzebne jest udrożnienie skrzyżowania Nocznickiego/Wólczyńska i samej Wólczyńskiej + Broniewskiego do al. Reymonta (coraz większy ruch od strony Arkuszowej).
Oj tak. Korki przez to skrzyżowanie Nocznickiego/Wólczyńska sięgają rano i po południu aż do szkoły w Mościskach.osa pisze:Ruch z mostu w tym kierunku i tak będzie. Chodzi o jak najbardziej płynny przejazd z Tarchomina przez Bielany na Bemowo i dalej. Stosunkowo niedużym kosztem udałoby się stworzyć obwodową relację.
Bielanom oprócz tego kawałka drugiej jezdni Kasprowicza i końcówki al. Reymonta potrzebne jest udrożnienie skrzyżowania Nocznickiego/Wólczyńska i samej Wólczyńskiej + Broniewskiego do al. Reymonta (coraz większy ruch od strony Arkuszowej).
Nie, lepiej odkładać na święty nigdy i tak planowane od dawna inwestycje. Nie mówię o poszerzaniu ul. Broniewskiego od razu na całej długości, ale sytuacja na Wólczyńskiej jest już dużym problemem i wymaga rozwiązania. Dlatego dokładanie ruchu z mostu Północnego na Conrada (przez środek Chomiczówki, dużego osiedla) też nie jest najlepszym pomysłem.Glonojad pisze:Czyli ciąg dalszy hydrauliki ruchu. Coraz większy ruch od Arkuszowej, to "pomóżmy" Bielanom ułatwiając go i zachęcając następnych kierowców.osa pisze: Bielanom oprócz tego kawałka drugiej jezdni Kasprowicza i końcówki al. Reymonta potrzebne jest udrożnienie skrzyżowania Nocznickiego/Wólczyńska i samej Wólczyńskiej + Broniewskiego do al. Reymonta (coraz większy ruch od strony Arkuszowej).
Nie odkładać, ale przemyśleć lepiej. Może zamiast odkładać lepiej anulować? Poszerzanie dróg do Centrum to działanie bez przyszłości, bo Centrum już jest zapchane. Bemowem mi tu oczy nie mydlij, bo mnie szczypać będąosa pisze:
Nie, lepiej odkładać na święty nigdy i tak planowane od dawna inwestycje.
Dzięki, o Łaskawco!Nie mówię o poszerzaniu ul. Broniewskiego od razu na całej długości,
Przepychanie korka komu innemu pod okno nie jest żadnym rozwiązaniem.ale sytuacja na Wólczyńskiej jest już dużym problemem i wymaga rozwiązania.
Przedłużka Broniewskiego jest bezsensem, który nic nie da - tylko przesunie korek i utrudni ruch tramwajów w węźle al. Reymonta bo będzie kolejny zestaw relacji samochodowych do uwzględnienia (a przecież tylko na wprost wlotu nie będzie). Dodatkowo obniży, uzyskany całkiem przypadkiem, efekt większej atrakcyjności tramwaju od samochodu dzięki jego prostszemu i niezależnemu przebiegowi (coś, co na Zachodzie, na przykład w Poznaniu, stosuje się z dużym powodzeniem).Dlatego dokładanie ruchu z mostu Północnego na Conrada (przez środek Chomiczówki, dużego osiedla) też nie jest najlepszym pomysłem.