Korekta taryfy - 2011
Moderator: JacekM
Zanim użyję takiej emotki:Wolfchen pisze:Oczywiście, że nie.
Jednorazowe powinny kosztować około połowę ceny biletu dobowego lub tyle samo, co najdłużej ważny minutowy i być dostępny tylko u kierowcy.
Bo korzysta z nich marginalna liczba pasażerów i w pierwszej kolejności należy dbać o stałych pasażerów, którzy regularnie korzystają z komunikacji miejskiej.yavorius pisze:a na jakiej podstawie bilety jednorazowe miałyby mieć taką cenę i być dostępne tylko u kierowcy?
Są jeszcze okresowe na jedną linię.yavorius pisze:Naprawdę uważacie, że jeżdżąc bez przesiadki do pracy w ciągu jednego dnia będę kupował bilet czasowy?
Wiesz w ogóle, co to jest średni czas przejazdu?yavorius pisze:Bo nie mam zamiaru płacić więcej, skoro w rozkładzie stoi, że o tej właśnie porze z punktu A do punktu B autobus jedzie 38 minut.
Ale nawet przyjmując, iż rzeczywiście wg rozkładu jest 38 minut, to odchylenie może wynieść 4 czy 5 minut. Więc i tak z 40-minutowym byłoby ryzyko.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Ta? Naprawdę marginalna? A jaka to jest ta marginalna ilość? No to sobie dbajcie o tych, którzy regularnie korzystają, ale jeśli tak ma wyglądać zachęcanie do zbiorkomu, to ja dziękuję.Wolfchen pisze:Bo korzysta z nich marginalna liczba pasażerów i w pierwszej kolejności należy dbać o stałych pasażerów, którzy regularnie korzystają z komunikacji miejskiej.
Dobrze, potrzebuję jechać linią 138 raz w tygodniu i już SIĘ ROZPĘDZAM, żeby kupować okresowy. Lecęęęęęę!Wolfchen pisze:Są jeszcze okresowe na jedną linię.
Sugerujesz, że średni czas przejazdu 38 minut oznacza, że może być i 50? To w takim razie o ile krócej może przejechać ten odcinek autobus? O 10? Dobre sobie...Wolfchen pisze:Wiesz w ogóle, co to jest średni czas przejazdu?
Ale nawet przyjmując, iż rzeczywiście wg rozkładu jest 38 minut, to odchylenie może wynieść 4 czy 5 minut. Więc i tak z 40-minutowym byłoby ryzyko.
[ Dodano: |27 Maj 2011|, 2011 13:06 ]
Jak będzie taki bilet i będzie funkcjonował poprawnie (czyli będzie uznawany), daj znać.maciej180 pisze:Czego się pieklisz...
Hm... obserwując kolejki do biletomatów w metrze oraz co ludzie w nich kupują, nie stawiałbym takich ryzykownych tez. Oczywiście zamiana jednorazówki na 40 minut ALBO jeden pojazd jest rozwiązaniem korzystniejszym, niemniej odnoszę się do owego "marginesu".Wolfchen pisze:Bo korzysta z nich marginalna liczba pasażerówyavorius pisze:a na jakiej podstawie bilety jednorazowe miałyby mieć taką cenę i być dostępne tylko u kierowcy?
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Jeśli 5 razy przejedzie 2 minuty szybciej a raz 10 minut dłużej to średnio wychodzi na 0 także jest to możliwe.yavorius pisze:Sugerujesz, że średni czas przejazdu 38 minut oznacza, że może być i 50? To w takim razie o ile krócej może przejechać ten odcinek autobus? O 10? Dobre sobie...
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Ale nie jest istotne, czy przywołane 38 min to czas średni, przeciętny czy rozkładowy. Istotne jest, że może się wydłużyć i jeśli nie chcę wykonać przesiadki, to bardziej mi się opłaca jednorazowy.
Koszty drukowania tego typu biletów nie są aż tak duże, żeby je wycofywać.
Jeżeli chcemy ograniczać koszty druku biletów, to należałoby raczej pomyśleć o możliwości łączenia biletów, aby uzyskać wyższy nominał. Np. 2x40 min daje bilet 90 min.
Koszty drukowania tego typu biletów nie są aż tak duże, żeby je wycofywać.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Problem w tym, że podwyżka wcale nie jest dwuktotna. Dwukrotnie podrożeją tylko niektóre rodzaje biletów. I to te wykorzystywane okazjonalnie, więc porównanie raczej powinno być do cen biletów do kina, a nie - prądu czy gazu.yavorius pisze:W ogóle podwyższanie opłat za bilety dwukrotnie w ciągu dwóch i pół roku to świetny kierunek zmian...
Owszem i już się pojawiają głosy, że "gdyby wybić komuś szynę z głowy moglibyśmy mieć wspaniałą komunikację".Niestety ni ema nic za darmo.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.