: 27 maja 2011, 9:54
A czy radni wpadli na pomysł, żeby można było stosować bilety jednorazowe i 40 minutowe zamiennie?
jest to pomysł zdecydowanie wart uwagiKwZ pisze:A czy radni wpadli na pomysł, żeby można było stosować bilety jednorazowe i 40 minutowe zamiennie?
Oczywiście, że nie.yavorius pisze:Żartujecie sobie, prawda?
Zanim użyję takiej emotki:Wolfchen pisze:Oczywiście, że nie.
Jednorazowe powinny kosztować około połowę ceny biletu dobowego lub tyle samo, co najdłużej ważny minutowy i być dostępny tylko u kierowcy.
Bo korzysta z nich marginalna liczba pasażerów i w pierwszej kolejności należy dbać o stałych pasażerów, którzy regularnie korzystają z komunikacji miejskiej.yavorius pisze:a na jakiej podstawie bilety jednorazowe miałyby mieć taką cenę i być dostępne tylko u kierowcy?
Są jeszcze okresowe na jedną linię.yavorius pisze:Naprawdę uważacie, że jeżdżąc bez przesiadki do pracy w ciągu jednego dnia będę kupował bilet czasowy?
Wiesz w ogóle, co to jest średni czas przejazdu?yavorius pisze:Bo nie mam zamiaru płacić więcej, skoro w rozkładzie stoi, że o tej właśnie porze z punktu A do punktu B autobus jedzie 38 minut.
Ta? Naprawdę marginalna? A jaka to jest ta marginalna ilość? No to sobie dbajcie o tych, którzy regularnie korzystają, ale jeśli tak ma wyglądać zachęcanie do zbiorkomu, to ja dziękuję.Wolfchen pisze:Bo korzysta z nich marginalna liczba pasażerów i w pierwszej kolejności należy dbać o stałych pasażerów, którzy regularnie korzystają z komunikacji miejskiej.
Dobrze, potrzebuję jechać linią 138 raz w tygodniu i już SIĘ ROZPĘDZAM, żeby kupować okresowy. Lecęęęęęę!Wolfchen pisze:Są jeszcze okresowe na jedną linię.
Sugerujesz, że średni czas przejazdu 38 minut oznacza, że może być i 50? To w takim razie o ile krócej może przejechać ten odcinek autobus? O 10? Dobre sobie...Wolfchen pisze:Wiesz w ogóle, co to jest średni czas przejazdu?
Ale nawet przyjmując, iż rzeczywiście wg rozkładu jest 38 minut, to odchylenie może wynieść 4 czy 5 minut. Więc i tak z 40-minutowym byłoby ryzyko.
Jak będzie taki bilet i będzie funkcjonował poprawnie (czyli będzie uznawany), daj znać.maciej180 pisze:Czego się pieklisz...
Hm... obserwując kolejki do biletomatów w metrze oraz co ludzie w nich kupują, nie stawiałbym takich ryzykownych tez. Oczywiście zamiana jednorazówki na 40 minut ALBO jeden pojazd jest rozwiązaniem korzystniejszym, niemniej odnoszę się do owego "marginesu".Wolfchen pisze:Bo korzysta z nich marginalna liczba pasażerówyavorius pisze:a na jakiej podstawie bilety jednorazowe miałyby mieć taką cenę i być dostępne tylko u kierowcy?
Jeśli 5 razy przejedzie 2 minuty szybciej a raz 10 minut dłużej to średnio wychodzi na 0 także jest to możliwe.yavorius pisze:Sugerujesz, że średni czas przejazdu 38 minut oznacza, że może być i 50? To w takim razie o ile krócej może przejechać ten odcinek autobus? O 10? Dobre sobie...
Problem w tym, że podwyżka wcale nie jest dwuktotna. Dwukrotnie podrożeją tylko niektóre rodzaje biletów. I to te wykorzystywane okazjonalnie, więc porównanie raczej powinno być do cen biletów do kina, a nie - prądu czy gazu.yavorius pisze:W ogóle podwyższanie opłat za bilety dwukrotnie w ciągu dwóch i pół roku to świetny kierunek zmian...
Owszem i już się pojawiają głosy, że "gdyby wybić komuś szynę z głowy moglibyśmy mieć wspaniałą komunikację".Niestety ni ema nic za darmo.